<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927</id><updated>2012-02-10T22:52:43.086+01:00</updated><category term='lit. afrykańska'/><category term='wyd. Rebis'/><category term='1000 książek'/><category term='wyd. Telbit'/><category term='lubimyczytac.pl'/><category term='wyd. Złote Myśli'/><category term='wyd. Świat Książki'/><category term='amazonka.pl'/><category term='konkursy'/><category term='Od zmierzchu do świtu'/><category term='lit. podróżnicza'/><category term='horror'/><category term='wyd. Otwarte'/><category term='fantasy'/><category term='Węgry'/><category term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><category term='wyd. Erica'/><category term='wyd. Albatros'/><category term='wystawa'/><category term='wyd. Sonia Draga'/><category term='wymiana książkowa'/><category term='wyd. Wilga'/><category term='wyd. Literackie'/><category term='kreativ blogger'/><category term='ekranizacje'/><category term='serial'/><category term='reklama'/><category term='wyd. Sine Qua Non'/><category term='lit. islandzka'/><category term='wyd. Fabryka Słów'/><category term='lit. chorwacka'/><category term='Wlk. Brytania'/><category term='lit. francuska'/><category term='lit. australijska'/><category term='poradnik'/><category term='felietony'/><category term='wyd. Radwan'/><category term='lit. obozowa'/><category term='kongres'/><category term='kryminał'/><category term='dla dzieci'/><category term='podsumowanie'/><category term='wyzwanie: Haruki Murakami'/><category term='lit. peruwiańska'/><category term='wyd. WAB'/><category term='stosikowe losowanie'/><category term='szwecja'/><category term='ogłoszenie'/><category term='wyd. Znak'/><category term='spotkania z autorami'/><category term='Rosja w literaturze'/><category term='artykuł'/><category term='TOP 10'/><category term='Barcelona'/><category term='literacka kuchnia'/><category term='wyd. Muza'/><category term='lit. kanadyjska'/><category term='lit. rosyjska'/><category term='dokument'/><category term='wydarzenia kulturalne'/><category term='luźne myśli'/><category term='wyd. Prozami'/><category term='przeczytane 2012'/><category term='USA'/><category term='ebook'/><category term='wyd. Stentor'/><category term='wyd. Esprit'/><category term='wyd. Novae Res'/><category term='targi'/><category term='wyd. Biblioteka Akustyczna'/><category term='lit. hiszpańska'/><category term='lit. angielska'/><category term='wyd. Media Rodzina'/><category term='kraje nordyckie'/><category term='lit. faktu'/><category term='przeczytane 2011'/><category term='amerykańskie południe w literaturze'/><category term='wyd. Prószyński'/><category term='audiobook'/><category term='recenzyjne'/><category term='wyd. Initium'/><category term='wyd. Replika'/><category term='lit. duńska'/><category term='wyd. Dolnoślądkie'/><category term='wyd. MG'/><category term='wyd. Papierowy Motyl'/><category term='lit. japońska'/><category term='reportaż'/><category term='lit. norweska'/><category term='nabytki'/><category term='Wisława Szymborska'/><category term='Projekt Nobliści'/><category term='wyd. Sol'/><category term='kumiko.pl'/><category term='wyd. Jaguar'/><category term='stosik'/><category term='wyd. Marginesy'/><category term='lit. szwedzka'/><category term='wyd. Bellona'/><category term='lit. irlandzka'/><category term='lit. włoska'/><category term='nakanapie.pl'/><category term='powieść gotycka'/><category term='biografia'/><category term='wyd. Fox Publishing'/><category term='lit. amerykańska'/><category term='wyd. Kojro'/><category term='wyd. Oficynka'/><category term='wyd. Czarne'/><category term='czytajmy polskich autorów'/><category term='wyd. Nasza Księgarnia'/><category term='film'/><category term='lit. fińska'/><category term='lit. białoruska'/><category term='lit. polska'/><category term='lit. skandynawska'/><category term='wyd. Drzewo Babel'/><category term='zapowiedź'/><title type='text'>KULTURALNIE</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>273</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7086101324384456426</id><published>2012-02-10T22:52:00.000+01:00</published><updated>2012-02-10T22:52:43.102+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. japońska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2012'/><title type='text'>"1Q84" (tom 3.) H. Murakami</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.gandalf.com.pl/b/1q84-d/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_295763.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Dwa pierwsze tomy trylogii „1Q84”Murakamiego bardzo mi się podobały, dlatego tym trudniej jest mi pogodzić się zmoimi odczuciami po przeczytaniu ostatniej, trzeciej części. Nie czytałamrecenzji innych osób, ale podejrzewam, że są pozytywne, a jedynie ja nieodczułam przyjemności w czytaniu tej książki. Miałam wrażenie, że ostatniaczęść była na siłę przedłużana, większość momentów autor pokazywał z trzechróżnych perspektyw, dając nam pełniejszy, choć często uzupełniony oniepotrzebne elementy obraz sytuacji. Historię z trzeciego tomu można by byłozmieścić w połowie obecnej objętości książki.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jeżeli chodzi o treść to autor wdalszym ciągu rozwija rozpoczęty wcześniej wątek Tengo i Aomame oraz historięEriko Fukady, Little People i sekty Sakigake. Nie będę przybliżać tu różnychfaktów, by nie psuć przyjemności z czytania osobom dopiero zaczynającymprzygodę z tą trylogią.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Trzeci tom nie odbiega odpoprzednich stylistycznie czy językowo, pod tym względem nie można niczegozarzucić Murakamiemu czy tłumaczce. Minusem jest jednak brak napięcia, bardzowolno rozgrywająca się akcja oraz niewiarygodna łatwość głównych bohaterów wradzeniu sobie z przeciwnikami. Jedynymi momentami, w których coś jakby się „ruszyło”,były wizyty tajemniczego mężczyzny podającego się za inkasenta NHK. Naprawdę spodziewałam się po tym tomie najwięcej, a okazało się, że jest najsłabszym ze wszystkich trzech.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Przyznaję otwarcie, że bardzo sięnudziłam czytając tą książkę, a jej lektura trwała rekordowe trzy tygodnie. Niechcę jednak nikogo od niej zniechęcać, może ja po prostu jej nie zrozumiałam,albo trafiła na zły okres w moim życiu. Naprawdę nie wiem. Mimo wszystkouważam, że każdy powinien ją przeczytać, chociażby po to, by mieć pełny obrazsytuacji i poznać zakończenie tej miłosnej historii.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7086101324384456426?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7086101324384456426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/1q84-tom-3-h-murakami.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7086101324384456426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7086101324384456426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/1q84-tom-3-h-murakami.html' title='&quot;1Q84&quot; (tom 3.) H. Murakami'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-236819387857354421</id><published>2012-02-09T21:53:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T21:53:37.165+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Mały konkurs</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno nie było u mnie żadnego konkursu, więc postanowiłam jakiś zorganizować, nagroda nie jest może jakaś super, ale myślę, że może paru osobom przypaść do gustu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Do wygrania ten zestaw:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Egzemplarz próbny "Rozwiązłej" J. Kamińskiego i zestaw najnowszych zakładek Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LPNhRJ69StI/TzO9oa2PmTI/AAAAAAAABTE/MIZXydLoRr8/s1600/DSC_0664.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="249" src="http://3.bp.blogspot.com/-LPNhRJ69StI/TzO9oa2PmTI/AAAAAAAABTE/MIZXydLoRr8/s320/DSC_0664.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Zasady:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1. Zgłoszenie w komentarzach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;2. Osoby nieposiadające bloga proszę o podanie maila.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3. Czas do 12 lutego do 23:59.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;4. Oczywiście następnego dnia przeprowadzę losowanie i skontaktuję się z osobą, która wygrała.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;PS. Mam też prośbę, moje zdjęcie walczy o wygraną w konkursie Whiskas. Tutaj &lt;a href="https://konkurs.whiskas.pl/FotoGaleria.aspx?id=3444"&gt;LINK&lt;/a&gt;. Można głosować codziennie, chciałabym wygrać dla moich kotów (a mam ich 4) zapas karmy. Z góry dziękuję za każdy głos.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-236819387857354421?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/236819387857354421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/may-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/236819387857354421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/236819387857354421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/may-konkurs.html' title='Mały konkurs'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-LPNhRJ69StI/TzO9oa2PmTI/AAAAAAAABTE/MIZXydLoRr8/s72-c/DSC_0664.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1491361537971997576</id><published>2012-02-05T22:18:00.001+01:00</published><updated>2012-02-05T22:18:26.920+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TOP 10'/><title type='text'>Top 10: bohaterowie, z którymi chcielibyśmy zamienić się miejscami</title><content type='html'>&lt;div class="separator tr_bq" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kreatywa.blogspot.com/2012/02/top-10-bohaterowie-z-ktorymi.html?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+KREATYWA-KsikaFilmMuzykaIPrzyjaciele+%28k+r+e+a+t+y+w+a+-+ksi%C4%85%C5%BCka%2C+film%2C+muzyka+i+przyjaciele%29" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s400/top10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="background-color: orange;"&gt;&lt;b style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Top 10&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;" /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Dziś przyszła pora na...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; font-weight: bold; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Dziesięciu bohaterów, z którymi chcielibyśmy zamienić się miejscami!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Z góry zaznaczam, że może być ciężko. Nie jestem też pewna czy ostatecznie uda mi się wytypować, aż 10 bohaterów, ale... No nic, okaże się pod koniec tego rankingu. A wyjaśnienia będą krótki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://coolspotters.com/characters/eugenia-skeeter-phelan" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www3.images.coolspotters.com/photos/729087/eugenia-skeeter-phelan-profile.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Eugenia 'Skeeter' Phelan&lt;/b&gt; ze "Służących" K. Stockett&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: jest inteligentna, odważna, wie, co jest dobre, zachowuje się zgodnie ze swoimi przekonaniami nie patrząc na innych.&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://czarodzieje-czarodziejki.bloog.pl/kat,0,m,10,r,2007,index.html" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://pu.i.wp.pl/k,NDEwODU3NDcsNTM3NDI0,f,hermiona_2.jpg" width="151" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b style="font-weight: bold;"&gt;Hermiona Granger&lt;/b&gt; z serii "Harry Potter" J. K. Rowling&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: ma świetnych przyjaciół, różdżkę, możliwość dostępu do Hogwartu i Hogsmeade. Naprawdę fajna i miła z niej dziewczyna, jej wiedza też by się przydała...&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bohaterowielektur.host77.pl/th/1/show-5.html" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="137" src="http://bohaterowielektur.host77.pl/galeria/mary_lennox.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Mary Lennox&lt;/b&gt; z "Tajemniczego ogrodu" F. Hodgson Burnett&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: ma dostęp do "Tajemniczego ogrodu", dostała szansę na stanie się mądrą i dobrą dziewczynką, poznała wspaniałych przyjaciół.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://australiatoitaly.blogspot.com/2008/05/see-naples-and-die-by-penelope-green.html" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_aYGUN2PcSDM/SDIKBQ1AVwI/AAAAAAAAA-o/_FdKfV_aHjA/s200/1.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Penelope Green&lt;/b&gt; autorka "Rzymskie dolce vita"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: miała odwagę porzucić stałą pracę, swój kraj i dotychczasowe życie i przenieść się do Włoch, bez znajomości języka i jakichkolwiek planów. To się nazywa życie chwilą!&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ksiazki-meme.blogspot.com/2010_10_01_archive.html" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_Qv6mPQa11F8/TL88fcPtrnI/AAAAAAAAASY/3qq9xWWDtXI/s200/Cie%C5%84+wiatru.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Daniel Sempere&lt;/b&gt; z "Cienia wiatru" C. Ruiza Zafona&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nim zamienić miejscami, bo: miał dostęp do Cmentarza Zapomnianych Książek, do tego ta niesamowita przygoda, no i oczywiście Barcelona!&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://photos.lucywho.com/viviane-joan-vivi-abbott-walker-photo-gallery-c14476133.html" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://s11.lucyphotos.com/images/orig/p/q/pqdmgfnzcuq2dqgq.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Vivi Abbott&lt;/b&gt; z "Boskich Sekretów Siostrzanego Stowarzyszenia Ya-Ya" &amp;nbsp;R. Wells&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: miała cudowne przyjaciółki, takie na całe życie, jakie ja zawsze chciałam mieć, młodość barwną i ciekawą, przecież smutki i gorsze chwile zdarzają się każdemu. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o cudownym Amerykańskim Południu i werandach, w których się zakochałam, a które ona miała na co dzień.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.madeinkitchen.tv/blog/cibo-e-cinema/cibo-e-cinema-julie-julia/" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="128" src="http://www.madeinkitchen.tv/blog/wp-content/uploads/2010/12/julie-julia-5.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Julie Powell&lt;/b&gt; z "Julie i Julia" J. Powell&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: right;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: była strasznie wytrwała w swoim zamierzeniu! Do tego uwielbiam gotować,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: right;"&gt;eksperymentować&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;i kocham wyzwania, ale brakuje mi systematyczności i takiej motywacji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://aniashirley96meganfollows.bloog.pl/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="168" src="http://pu.i.wp.pl/k,NjYzNTUzODUsNDY1NjcwNjM=,f,avka.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Ania Shirley&lt;/b&gt; z serii "Ania z Zielonego Wzgórza" L. M. Montgomery&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: chciałabym choć przez jeden dzień mieć rude włosy. Naprawdę. No i to Zielone Wzgórze, te przygody... Ach, chciałoby się być przez jeden dzień Anią.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://newly-impassioned-soul.blogspot.com/2011/09/period-drama-week-part-1.html" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-IuvVL3EGyYg/TmJgYHz95zI/AAAAAAAAAUQ/e9aokYTejF8/s200/tumblr_lkr2yfw4yJ1qehnt6.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Elizabeth Bennet&lt;/b&gt; z "Dumy i uprzedzenie" J. Austen&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: żyła w cudownych czasach (te suknie, bale, mężczyźni!), miała bardzo fajny charakter i mimo ustalonych zasad, działała zgodnie ze swoim sumieniem. Tak, taka chciałabym być.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://koekalooks.wordpress.com/2011/10/04/see-chocolat-eat-chocolat/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="166" src="http://koekalooks.files.wordpress.com/2011/10/chocolat_______1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Vianne Rocher&lt;/b&gt; z "Czekolady" J. Harris&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się z nią zamienić miejscami, bo: robiłabym różne cuda z czekolady, przy okazji "uzdrawiając" ludzi i naprawiając wiele z pozoru trudnych do rozwikłania problemów. Ale chyba najbardziej z powodu tej czekolady...&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie udało się, pewnie w innym dniu byłyby to inne postacie, ale dzisiaj pomyślałam właśnie o nich. I niech tak zostanie.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1491361537971997576?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1491361537971997576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/top-10-bohaterowie-z-ktorymi.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1491361537971997576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1491361537971997576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/top-10-bohaterowie-z-ktorymi.html' title='Top 10: bohaterowie, z którymi chcielibyśmy zamienić się miejscami'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s72-c/top10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-5057561276148822143</id><published>2012-02-02T22:15:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T22:15:20.211+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='audiobook'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Mróz" M. Ciszewski - audiobook</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://audioteka.pl/images/products/marcin-ciszewski/mroz-duze.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://audioteka.pl/images/products/marcin-ciszewski/mroz-duze.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;b&gt;Czyta:&lt;/b&gt; Krzysztof Banaszyk&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Język:&lt;/b&gt; polski &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czas trwania:&lt;/b&gt; 14h 19m&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Format:&lt;/b&gt; mp3&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rok wydania:&lt;/b&gt; 2011&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Warszawa: &lt;/b&gt;policjanci z komendygłównej prowadzą rutynowe śledztwo w sprawie śmierci Bartosza Wicherka,specjalisty od meteorologii i zmian klimatycznych. Zanim jednak odkryją sprawcę,„góra” odsuwa ich od akcji i rozwiązuje grupę nadkomisarza Jakuba Tyszkiewicza.Podejrzana sytuacja sprawia, że policjanci zaczynają „węszyć” na własną rękę iodkrywają niepokojące wyliczenia meteorologa. W międzyczasie do wszystkiegodochodzi śmierć Prezydenta, który ginie w zamachu, a nadkomisarzem i śledztweminteresuje się rząd. Odkryte przez policjantów prognozy Wicherka zaczynają siępowoli sprawdzać, temperatura schodzi poniżej -30 st. i wciąż spada...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Krzysztof Banaszyk&lt;/b&gt; w roli lektoraspisał się niesamowicie, ten znany aktor teatralny, ma świetny głos, więc nicdziwnego, że bardzo często dostaje także propozycje dubbingu. Zachęcam dowysłuchania fragmentu, który skłonił mnie do zapoznania się z książką MarcinaCiszewskiego. Lektor wytworzył świetny klimat, a czytana przez niego książka bardzowciąga. Przyznaję, że to chyba najszybciej wysłuchany przeze mnie audiobook, poprostu nie mogłam się od niego oderwać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Marcin Ciszewski&lt;/b&gt;, napisałhistorię, która zachwyci przede wszystkim mężczyzn, ponieważ nie brakuje w niejtakich elementów jak: zamachy, zdalnie sterowana broń, tajemniczy mordercy, porwania,piękne kobiety i szybka akcja. Jednak także fanki kryminałów i sensacji powinnyodebrać ją bardzo dobrze, gdyż pomysł wykorzystany przez autora, ciężkoporównać z jakimś innym wykorzystanym w publikacjach z tych gatunków.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciekawe są także elementypowieści, w który autor przedstawia geopolityczne zagrożenia w przyszłościPolski, m.in. szeroko omawiany problem złóż gazu łupkowego i zainteresowaniainnych krajów tym tematem czy sytuacja z Gazociągiem Północnym. Z pewnościąkażdego czytelnika zainteresuje także kwestia śmierci Prezydenta i objęciawładzy przez Marszałka Sejmu z opozycyjnej partii, nie bez powodu nasuwając namskojarzenia z 10 kwietnia 2010 roku. Podobno jest to jedynie fikcja literacka,a autor w żaden sposób nie sugerował się tymi wydarzeniami, gdyż książkę zacząłtworzyć przed katastrofą smoleńską.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Chociaż bohaterowie sącharakterystyczni i ciekawi, to nie oni, a wizja klimatycznej katastrofy budujeklimat i jest największą zaletą książki. Szczególnie gdy za oknem mróz, wartoposłuchać historii, która bardzo szybko pozwoli nam się wczuć w atmosferę i wydarzenia,przedstawione przez Marcina Ciszewskiego. Jedynym minusem jest dla mnie zbytduża mnogość wątków, ale po jakimś czasie można się do tego przyzwyczaić. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-5057561276148822143?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/5057561276148822143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/mroz-m-ciszewski-audiobook.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5057561276148822143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5057561276148822143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/mroz-m-ciszewski-audiobook.html' title='&quot;Mróz&quot; M. Ciszewski - audiobook'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8427489280746369806</id><published>2012-02-01T22:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-01T22:33:08.326+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spotkania z autorami'/><title type='text'>Spotkanie z Witoldem Szabłowskim</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Spotkanie z&lt;b&gt;Witoldem Szabłowskim &lt;/b&gt;zostało zorganizowane w ramach projektu &lt;a href="http://citybooks.lublin.eu/"&gt;Citybooks Lublin&lt;/a&gt;,którego ideą jest:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wzałożeniach miasto ma stać się inspiracją dla twórców literatury, fotografii ifilmu do stworzenia oryginalnej impresji na jego temat. Do współpracyzapraszamy literatów - &lt;b&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Andrzeja Stasiuka, Mauro Pawlowskiego,Witolda Szabłowskiego, Arnon Grunberga &lt;/b&gt;oraz &lt;b&gt;Maud Vanhauwaert&lt;/b&gt;, filmowca &lt;b&gt;PiotraMiłkowskiego&lt;/b&gt; oraz fotografa&lt;b&gt; Macieja Rukasza&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Pozwalamy im mieszkać wLublinie, wtopić się w rytm miasta i oczekujemy od nich, że stworzą wcharakterystycznym dla siebie tworzywie dzieło inspirowane tym miejscem. Utworyliterackie będą potem przetłumaczone na cztery języki obce i nagrane w formiepodcastów, filmy zmontowane w całość obrazującą 24 godziny z życia miastazamknięte w 24 minuty impresji, a fotografie ułożone przez twórcę w wizualnąnarrację. Te dzieła stworzą "księgę miasta" umieszczoną na platformieinternetowej citybooks.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na pierwszymspotkaniu z serii, czyli z Andrzejem Stasiukiem nie udało mi się być, ale terazstwierdziłam, że nie odpuszczę i muszę się pojawić.&lt;b&gt; Spotkanie z WitoldemSzabłowskim odbyło się 26 stycznia, w Kawiarnio-Księgarni „Spółdzielnia” wLublinie.&lt;/b&gt; O tym miejscu słyszałam już wiele razy, z racji organizowanych tamspotkań i akcji „Book Swap Party – czyli wymieniamy się książkami”, ale jeszczenigdy nie byłam. Okazja była bardzo dobra, by poznać nowe „książkowe” miejsce wLublinie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3TckyiD5wSE/TylZOHGcTrI/AAAAAAAABSM/-Rf7SFc78Ug/s1600/DSC_0222.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://4.bp.blogspot.com/-3TckyiD5wSE/TylZOHGcTrI/AAAAAAAABSM/-Rf7SFc78Ug/s320/DSC_0222.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-earN0CZgEUk/TylZT0K0wLI/AAAAAAAABSU/b8jfEP_5Z8k/s1600/DSC_0231.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://3.bp.blogspot.com/-earN0CZgEUk/TylZT0K0wLI/AAAAAAAABSU/b8jfEP_5Z8k/s320/DSC_0231.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uEWWRGCN6S0/TylZZ_3uTRI/AAAAAAAABSc/tH6F1qOdyzI/s1600/DSC_0241.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://4.bp.blogspot.com/-uEWWRGCN6S0/TylZZ_3uTRI/AAAAAAAABSc/tH6F1qOdyzI/s320/DSC_0241.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eDtaBkEC0dM/TylZfIGEC5I/AAAAAAAABSk/KEP9LYMOjk4/s1600/DSC_0260.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://1.bp.blogspot.com/-eDtaBkEC0dM/TylZfIGEC5I/AAAAAAAABSk/KEP9LYMOjk4/s320/DSC_0260.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wnętrzeprzytulne, pełne książek, z bardzo miłymi osobami pracującymi w tym miejscu. Woczekiwaniu na rozpoczęcie spotkania popijaliśmy gorącą czekoladę z bitą śmietaną,a sala powoli się zapełniała. Wybraliśmy miejsce przy bocznym stoliku, a autorz kilkunastoma osobami siedział przy głównym. Spotkanie poprowadziła KseniaDuńska, „zmuszając” także autora do przeczytania fragmentów swoich reportaży,czego jak sam Witold przyznał, po prostu nie lubi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iufTBHXbtvU/TylZmgKzeXI/AAAAAAAABSs/R99H-sHeamU/s1600/DSC_0267.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-iufTBHXbtvU/TylZmgKzeXI/AAAAAAAABSs/R99H-sHeamU/s320/DSC_0267.JPG" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na początkuspotkania W. Szabłowski opowiedział o tym, jak zaczęła się jego przygoda zTurcją i reportażem oraz szczegółach dotyczących samego zbioru. Później zpomocą prowadzącej spotkanie płynnie przeszło do omówienia niektórych reportażyoraz czytania ich fragmentów. Autor mówił o swoich uczuciach, gdy poznawałtragiczne historie i osobiście spotykał ludzi, którzy prawdopodobnie mieli „krewna rękach”. Jako, że spotkanie odbyło się w ramach projektu o Lublinie, niemogły oczywiście nie paść pytania o miasto i wrażenia reportera z jegozwiedzania. Okazało się, że Witold natrafił na dwa protesty, jeden przeciwkoACTA, a drugi już trwający od prawie miesiąca to strajk pracowników LZPS. Apoza tym miał czas tylko na zwiedzenie dzielnic: Tatary i Bronowice, z racjiprzeziębienia. Na koniec Witold Szabłowski opowiedział także o swoim projekcie,dotyczącym życia w PRL-u i dziennikarstwa wcieleniowego, muszę przyznać, żehistorie o jeżdżeniu maluchem, przypinaniu drzwi pasami i poszukiwaniu kolejekbyły fascynujące i zabawne. Jak każdy reporter, Szabłowski ma dar opowiadania,robi to tak dobrze, że nie wiadomo kiedy minęło półtorej godziny spotkania.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Było bardzomiło, rozmowa była, autograf jest, &lt;a href="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.323945067647146.75139.137198429655145&amp;amp;type=1"&gt;zdjęcia&lt;/a&gt; także. Już nie mogę doczekać siękolejnych spotkań w ramach tego projektu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;PS. &lt;a href="http://www.citybooks.lublin.eu/root/moj-wlasny-maly-prl-rozmowa-z-witoldem-szablowsk/"&gt;Wywiad&lt;/a&gt; z Witoldem Szabłowskim.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;PS2. W. Szabłowski o projekcie PRL w &lt;a href="http://itvl.pl/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.itvl.pl/news/witold-szablowski-prosto-z-prl-u"&gt;iTVL&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8427489280746369806?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8427489280746369806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/spotkanie-z-witoldem-szabowskim.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8427489280746369806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8427489280746369806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/02/spotkanie-z-witoldem-szabowskim.html' title='Spotkanie z Witoldem Szabłowskim'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-3TckyiD5wSE/TylZOHGcTrI/AAAAAAAABSM/-Rf7SFc78Ug/s72-c/DSC_0222.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1784748142008172501</id><published>2012-01-28T23:12:00.000+01:00</published><updated>2012-01-28T23:12:44.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TOP 10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Top 10: ulubieni bohaterowie</title><content type='html'>&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://kreatywa.blogspot.com/2012/01/top-10-ulubieni-bohaterowie.html" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s400/top10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="background-color: orange;"&gt;&lt;b style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Top 10&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;" /&gt;&lt;br style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;" /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Dziś przyszła pora na...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; font-weight: bold; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Dziesięciu ulubionych bohaterów!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyznam szczerze, że mam nadzieję iż z wytypowaniem ulubionych bohaterów pójdzie mi łatwiej niż z bohaterkami. Bo choć kobiety także można&amp;nbsp;wykreować&amp;nbsp;w książkach ciekawie, to jednak właśnie mężczyźni są najczęściej tymi ciekawszymi, niekoniecznie głównymi bohaterami. Zgaduję (bo wciąż nie jestem pewna ostatecznej dziesiątki), że to raczej panowie z kryminałów i szeroko pojętej fantastyki będą wiedli prym w moim rankingu. Przyczyna jest prosta, to właśnie te gatunki czytałam najczęściej, właściwie od małego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://poradnikpisania.wordpress.com/2011/07/14/typy-bohaterow-apollo-jako-pracoholik-i-karierowicz/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://poradnikpisania.files.wordpress.com/2011/07/hp.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Herkules Poirot&lt;/b&gt; z kryminałów Agathy Christie&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W kryminałach Christie zaczytuję się od bardzo dawna, jako że jest ich sporo, oczywiście nie zgłębiłam jeszcze wszystkich, ale wiem jedno: uwielbiam Herkulesa Poirota. Jest taki zabawny z tym swoim umiłowaniem porządku i przestrzeganiem etykiety. W śledztwach jest konsekwentny, ufa logice i swojemu rozumowi, a przede wszystkim dostrzega szczegóły, obok których większość osób przeszłaby obojętnie. Jego czułym punktem są wąsy, nie lubi jak ktoś z nich drwi ;)&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://czytaj.net.pl/ranking-twardzieli-polskiej-fantastyki/" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://czytaj.net.pl/wp-content/uploads/2011/04/wedrowycz.jpg" width="151" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Jakub Wędrowycz&lt;/b&gt; z książek Andrzeja Pilipiuka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakub, mieszkaniec Wojsławic, jednej z najpopularniejszych bohaterów w polskiej fantastyce. Bimbrownik, egzorcysta i pasożyt społeczny w jednym. Uwielbia trunki bardzo mocno&amp;nbsp;procentowe&amp;nbsp;i odsyłanie w niebyt wszelakich stworów (wilkołaków, wampirów i innych dziwactw), zręcznie posługuje się niejednym narzędziem, a jego sława zdecydowanie przekracza granice gminy.&amp;nbsp;Jakub dostarczył mi dużo śmiechu podczas czytania książek Pilipiuka.&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Blekitna-krew_Harlan-Coben,images_product,27,978-83-7659-032-5.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://merlin.pl/Blekitna-krew_Harlan-Coben,images_product,27,978-83-7659-032-5.jpg" width="128" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Windsor Horne Lockwood III&lt;/b&gt; z książek Harlana Cobena&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Brak grafiki, Wina mogę sobie tylko wyobrażać, i choć nie jest on w moim typie, to ma w sobie coś fascynującego. Niemożliwie bogaty, &amp;nbsp;przebiegły i inteligentny. Potrafi zrobić użytek z pieniędzy, jest w stanie załatwić wszystko w bardzo krótkim czasie. Mimo swojego chłodu i dystansu, sprawia wrażenie człowieka, którego chciałabym mieć wśród swoich znajomych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://scandinavianbooks.com/dvd/wallander-movies-DVD.html" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://scandinavianbooks.com/pics/wallander-2.jpg" width="159" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Kurt Wallander&lt;/b&gt; z kryminałów Henninga Mankella&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;Bardzo dobry policjant, prywatnie borykający się z różnymi problemami. Rozwodnik, nie mający zbyt wielu przyjaciół, większość czasu poświęcający swojej pracy, w życiu uczuciowym jest nieporadny i niepewny swego. Jednocześnie świetnie rozwiązuje zagadkowe morderstwa, choć czasami jego zachowanie jest trochę "fajtłapowate". Ujął mnie wieloma brakami do ideału, bo nie jest ani młody, ani przystojny, a jego życie poza pracą to pasmo porażek i złych wyborów. Właśnie to sprawia, że potrafię go polubić, bo wydaje się normalnym facetem.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.hp-lexicon.org/wizards/twins.html" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://www.hp-lexicon.org/images/film/gf/twins-gf.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b style="font-weight: bold;"&gt;Fred i George Weasley&lt;/b&gt; z serii "Harry Potter" J. K. Rowling&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;Najzabawniejsi bohaterowie z "Harrego Pottera', uwielbiałam ich żarty i różne anegdoty. Za każdym razem, gdy się pojawiali, można było liczyć na kupę śmiechu. Seria bardzo dużo dzięki nim zyskała, w każdej sytuacji potrafili znaleźć jakieś plusy, a ich inteligencja i szybkie reakcje bardzo&amp;nbsp;często&amp;nbsp;ratowały innych bohaterów od nieprzyjemności.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Rubeus_Hagrid" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://images.wikia.com/harrypotter/pl/images/6/6c/Hagrid2.jpg" width="193" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Hagrid&lt;/b&gt; z serii "Harry Potter" J. K. Rowling&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;Wbrew pozorom i swojemu&amp;nbsp;wyglądowi&amp;nbsp;Hagrid to jest naprawdę miły i nie&amp;nbsp;skrzywdziłby&amp;nbsp;nawet muchy. Z upodobaniem hodował pająki i smoki, a co z tego wyszło, ten kto czytał wie doskonale. Hagrid jest jedną z najbardziej pozytywnych postaci w serii, nie da się go nie lubić.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://newspaper.li/hannibal-lecter/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://newspaper.li/static/59f71ef7f411c67f471a59077592b614.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="font-weight: bold;"&gt;Hannial Lecter&lt;/b&gt; z książek Thomasa Harrisa&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;Przerażający, nieprzeciętnie inteligentny morderca, którego stworzył T. Harris. Mimo, że wzbudza strach, jednocześnie fascynuje czytelnika sposobami na oszukiwanie policji i wszystkich zainteresowanych. Nie chciałabym znaleźć się blisko niego, ale rozmowa z nim mogłaby być niezwykle interesująca. &amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://arandor.w.interia.pl/ksiazki/pratchett.htm" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://arandor.w.interia.pl/images/pratchett/kosiarz.jpg" width="142" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Śmierć&lt;/b&gt; z serii "Świat Dysku" Terry'ego Pratchetta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;Kto czytał ten z pewnością kojarzy Śmierć z wypowiedziami "drukowanymi literami". Właściwie w każdej części wyczekuję jego pojawienia się i błyśnięcia kolejnym fajnym tekstem. Zdecydowanie jedna z zabawniejszych postaci w Świecie Dysku.&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fuckyeahthesecretgarden.tumblr.com/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="111" src="http://26.media.tumblr.com/tumblr_lsnewh2KYt1qlll6ko1_500.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Dick Sowerby&lt;/b&gt; z "Tajemniczego ogrodu" F. Hodgson Burnett&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;Prostolinijny, sympatyczny chłopiec, opiekujący się zwierzętami i potrafiący żyć w zgodzie z przyrodą. Wzór do naśladowania. Idealny materiał na przyjaciela.&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia powinny kierować do stron, z których je "użyczyłam" na potrzeby tego rankingu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1784748142008172501?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1784748142008172501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/top-10-ulubieni-bohaterowie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1784748142008172501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1784748142008172501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/top-10-ulubieni-bohaterowie.html' title='Top 10: ulubieni bohaterowie'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s72-c/top10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3176549287741120210</id><published>2012-01-27T20:53:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T21:29:41.310+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. hiszpańska'/><title type='text'>"Wyspa niesłychana" E. Mendoza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.gandalf.com.pl/b/wyspa-nieslychana/" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_297856.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="background-color: orange;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;SIW Znak&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Język oryginału:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;hiszpański&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tłumaczenie:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Tomasz Pindel&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rok wydania:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;2011&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;320&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;Po raz pierwszy akcja powieściEduarda Mendozy nie toczy się w jego rodzinnym mieście – Barcelonie. Jest tonietypowe i zaskakujące zagranie, sam autor tłumaczy się „piętnem”barcelońskiego pisarza, od którego chce odpocząć. Warto przed przeczytaniem powieścizwrócić uwagę na wstęp, w którym autor wyjaśnia, że „Wyspa niesłychana” miałapoczątkowo być opowiadaniem, ale jak to u Mendozy bywa, nieoczekiwanie nabrałakształtów powieściowych, i jako taka został ostatecznie wydana po raz pierwszyw Hiszpanii w 1989 roku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span id="goog_873068713"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_873068714"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/"&gt;&lt;/a&gt;Bohaterem powieści jestbarcelończyk Fabregas, który zmęczony swoim dotychczasowym życiem postanawiawyjechać z kraju. Podróż po Europie doprowadza go do Wenecji, w której wzałożeniu, miał zatrzymać się tylko na chwilę. Jednak wszystko zmienia się, gdypoznaje Marię Clarę, wspólna wycieczka po mieści i odkrywanie nieznanejWenecji, sprawia, że Fabregas odkłada moment wyjazdu na później. Od tego czasu,główny bohater zachowuje się jak lunatyk, krąży po mieście, oprowadzany przezwłaściwie nieznaną sobie kobietę. Nieświadomie wkracza w życie innych, poznajeróżne historie i miejsca, do których turyści najczęściej nie mają wstępu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Prócz głównej historii, autorserwuje nam całą gamę opowieści pobocznych, na podstawie których można byłobystworzyć osobne opowiadania lub powieści. Z każdą stroną coraz więcej jest tychanegdot i historyjek, a granica pomiędzy rzeczywistością i fikcją, jestskutecznie zacierana. Odczucie nierealności pogłębia część wydarzeńrozgrywających się w snach Fabregasa, następnie z których budzi się on w bardzoróżnych częściach Wenecji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Czytelnicy kojarzący książkiEduardo Mendozy z typowym komizmem sytuacyjnym i świetnym humorem, mogą poczućsię lekko zawiedzeni. „Wyspa niesłychana” bawi, ale w zupełnie inny sposób, pełnow niej satyry i absurdu, a nawet sytuacji groteskowych. Autor za pośrednictwemgłównego bohaterka kpi z religii i różnych tradycji, wyśmiewa chrześcijańskiecelebrowanie świąt i żywoty świętych. Lecz mimo, że jest to humorkontrowersyjny, to książka zaciekawia czytelnika i wciąga go w senną fantazję,którą stworzył Eduardo Mendoza.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Niektórzy twierdzą, że „Wyspaniesłychana” jest jedną ze słabszych książek hiszpańskiego pisarza, ale ja sięz tym nie zgodzę, moim zdaniem jest po prostu inna. Taka trochę przygnębiająca,trochę dziwna, ale mająca jednak swój urok, dlatego uważam, że fani Mendozy niepoczują się zawiedzeni. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3176549287741120210?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3176549287741120210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/wyspa-niesychana-e-mendoza.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3176549287741120210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3176549287741120210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/wyspa-niesychana-e-mendoza.html' title='&quot;Wyspa niesłychana&quot; E. Mendoza'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8120486747076849009</id><published>2012-01-25T18:17:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T18:17:29.827+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. amerykańska'/><title type='text'>"Dallas '63" S. King</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_296980.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_296980.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Jake Epping dostaje szansę, którąchciałby mieć nie jeden z nas – możliwość cofnięcia się w czasie i zmianyprzeszłości. Nie może jednak zmieniać jej dowolnie, jego przyjaciel Al, którypowierzył mu swoją tajemnicę, namawia, go do cofnięcia się w czasie w jednymcelu. Jego prośba jest zaskakująca i zdawałoby się niemożliwa do wykonania,Jake ma wytropić zabójcę Johna Kennedy’ego i powstrzymać go przed strzałem doamerykańskiego prezydenta. W ten sposób Jake przybiera nazwisko Gregora Ambersonai przenosi się do roku 1958, mając w głowie jeden cel, ale jednocześnie zaczynażyć w czasach, gdy jeszcze się nie urodził, mając szansę na spotkanie swojejnajwiększej miłości.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Obawiałam się nowej książkiStephena Kinga, mimo wielkiej sympatii do jego dawnych książek, nie byłam pewnaczy wciąż może pisać tak dobrze i wciągająco. Ze strachem patrzyłam także naobjętość powieści, prawie 900 stron, sprawiło, że oczami wyobraźni widziałammnogość niepotrzebnych opisów i zbędnych historii optycznie rozciągających tęgłówną. Cieszę się jednak, że tak bardzo się myliłam, że „Dallas’63” przeczytałamw krótkim czasie, a co najważniejsze, że to wciąż stary dobry King, któregopamiętam z poprzednich powieści.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;„Dallas ‘63”&lt;/b&gt; to odważne podejściedo tematu, bez teorii spiskowych czy zbędnej ideologii. King zabrał nas w światz przełomu lat 50. i 60., oddając całkowicie głos Jake’owi, który informuje naso swoich planach i działaniach. Warto zwrócić uwagę z jaką starannością i dbałością o szczegóły autor odtwarza ducha tamtej epoki. Wraz z bohaterem próbujemy się odnaleźć w tej dawnej rzeczywistości, zachwycamy się samochodami, tańcami, imbirowym piwem czy bardzo tanim życiem. Oprócz barwnych i ciekawych momentów, Stephen King pokazuje także ciemne strony tych czasów: wszechobecny rasism i ksenofobię. Wszystko to sprawia, że książka jest tak ciekawa, a w historię chcemy wierzyć od samego początku. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Książka jest niesamowicie wciągająca, więcnawet osoby, które do tej pory obawiały się spotkania z twórczością tegoautora, powinny dać mu szansę. Bardzo dużym plusem jest także ukazanie obrazumiłości wykraczającej poza czas i ludzkie pojęcie, przedstawionej z punktuwidzenia mężczyzny. Tytułowe „Dallas ‘63” w miarę zagłębiania się w historięwydaje się być tylko pretekstem do rozważań o przeszłości, skutkachpodejmowanych przez nas decyzji, a także próbą ukazania, jak mógłby wyglądaćświat, gdyby ktoś ingerował w koleje losu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dla bliżej związanych z książkami Kinga wiele momentów będzie nawiązaniem do znanych już historii, niekiedy są to imiona, innym razem sami bohaterowie, wydarzenia czy miejsca. Ale to już dość znane zachowanie tego autora.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Z jednym muszę się nie zgodzić –w wielu miejscach widziałam błędne klasyfikowanie tej powieści. Ona nie ma wsobie nic z horroru czy nawet thrillera, to świetna powieść obyczajowa, wktórej mieszają się wątki miłosne z politycznymi i historycznymi. Autor budujenapięcie, świetnie kreśli akcję, ale nie straszy nas, a przynajmniej nie w takisposób, w jaki może się wielu wydawać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Czy warto? Warto. Naprawdępolecam.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8120486747076849009?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8120486747076849009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/dallas-63-s-king.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8120486747076849009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8120486747076849009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/dallas-63-s-king.html' title='&quot;Dallas &apos;63&quot; S. King'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1771144247856336012</id><published>2012-01-22T19:19:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T19:18:56.512+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Stos i inne takie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio mam ciężki czas. Nowy rok zaczął się okropnie. Pewna sytuacja przerosła moją psychikę i zdolność jakiegokolwiek pojmowania. Książki poszły w odstawkę. Naprawdę. Nie mogę czytać. Nie potrafię. Czuje się pusta, i to nie w sensie intelektualnym, tylko emocjonalnym, psychicznym. Nie mogę przejść nad tą sytuacją do porządku dziennego. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego nie ma recenzji. A styczeń będzie najgorszym miesiącem w ilości przeczytanych książek w ostatnich latach. Ledwo zdobywam się na dodawanie topów i stosów. To nie wymaga wysiłku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-THOJTAKWCrk/TxtHsRll18I/AAAAAAAABR8/l3fZABUWXQk/s1600/DSC_0051.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-THOJTAKWCrk/TxtHsRll18I/AAAAAAAABR8/l3fZABUWXQk/s320/DSC_0051.JPG" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Najpierw stos&lt;/b&gt; (ups, teraz widzę, że nie dodałam jednej książki):&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Listy do młodego pisarza" - od Znaku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"2586 kroków" - wymiana na LC.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Prowincja pełna marzeń" - za punkty na portalu Granice.pl&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie" - wymiana na LC.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Kwiaty na poddaszu" - niespodzianka od Świata Książki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Rozwiązła" - właściwy egzemplarz od W.A.B. Recenzja &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/rozwiaza-j-kaminski.html"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Okruchy śmierci" - wymiana na LC.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Stulatek, który wyskoczył..." - niespodzianka od Świata Książki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Mistrzyni przypraw" - od Matrasa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;A teraz inny gratis. Także stos, ale wymianowy. &lt;b&gt;A właściwie na wymianę.&lt;/b&gt; Chętnych proszę o kontakt, bo na LC jakoś małe zainteresowanie. Chyba za rzadko się reklamuję i ginę w gąszczu innych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J6nyQ1-vsr0/TxtHdjDVGKI/AAAAAAAABR0/vAVUnHxSew8/s1600/DSC_0050.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-J6nyQ1-vsr0/TxtHdjDVGKI/AAAAAAAABR0/vAVUnHxSew8/s320/DSC_0050.JPG" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;No to jeszcze zapowiedź spotkania autorskiego. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;LUBLIN:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 14px; line-height: 21px; margin-bottom: 10px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;b&gt;Spotkanie z Witoldem Szabłowskim&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif; font-size: 14px; line-height: 21px; margin-bottom: 10px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: -webkit-auto;"&gt;26.01.2012, godz.17.30&lt;br /&gt;Kawiarnio - Księgarnia "Spółdzielnia" ul Peowiaków 11, Lublin&lt;br /&gt;Wstęp wolny&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1771144247856336012?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1771144247856336012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/stos-i-inne-takie.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1771144247856336012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1771144247856336012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/stos-i-inne-takie.html' title='Stos i inne takie.'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-THOJTAKWCrk/TxtHsRll18I/AAAAAAAABR8/l3fZABUWXQk/s72-c/DSC_0051.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-2506228409001256488</id><published>2012-01-21T21:17:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T18:32:32.342+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TOP 10'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Top 10: ulubione postaci kobiece</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s400/top10.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s400/top10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="background-color: orange;"&gt;&lt;b style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Top 10&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Dziś przyszła pora na...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; font-weight: bold; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Dziesięć ulubionych postaci kobiecych!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia; font-size: 14px; font-weight: bold; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Przyznam szczerze, że jeżeli uda mi się wytypować 10 takich bohaterek to będzie dobrze. Jakoś w książkach wolę mężczyzn niż kobiety, bo te z reguły są jakieś takie dziwne i trudno im kibicować. Ale to nie znaczy, że takich dla mnie nie ma. &lt;b&gt;Oto moja lista:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://images.wikia.com/milleniumtrilogy/images/8/8e/Lisbeth-salander-2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://images.wikia.com/milleniumtrilogy/images/8/8e/Lisbeth-salander-2.jpg" width="164" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Lisbeth Salander &lt;/b&gt;z Trylogii &lt;i&gt;Millenium&lt;/i&gt; S. Larssona&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;Lisbeth jest przeciwieństwem typowej postaci kobiety w literaturze. Na każdym kroku pokazuję swą niechęć do ludzi, ma problemy z nawiązywaniem znajomości, a tym bardziej ich utrzymaniem. Z nią nic nie jest łatwe, a każda rozmowa to pole minowe. Jest na swój sposób "męska", ale i dziwnie kobieca. Mi, podobnie jak wielu kobietom imponuje swoim stylem bycia, niezwykłą inteligencją oraz cechami, które sprawiają, że wydaje się być niezniszczalna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;To chyba moja ulubiona kobieta postać "ever" jak to mówią ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQmS24Nft1FTLJHwiFg6Zgl_CkzXXZiof4nlC9PMd2wd_U1c_r9" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQmS24Nft1FTLJHwiFg6Zgl_CkzXXZiof4nlC9PMd2wd_U1c_r9" width="161" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Georgia; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ania Shirley&lt;/b&gt; z serii &lt;i&gt;Ania z Zielonego Wzgórza&lt;/i&gt; L. M. Mongomery&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;Ania to postać z książek dzieciństwa, uwielbiałam jej barwne przygody i sytuacje, których była bohaterką. Przyznam, że najlepiej mi się jej książki czytało na drzewie: wakacje, słońce i ja zatopiona w lekturze pośród zielonych liści. Ania zachwyciła mnie rudymi włosami (strasznie chciałam takie mieć!), energią i wielką umiejętnością do wpadania w kłopoty. Zawsze będę ją ciepło wspominać, a jeśli będę miała córkę, to bez wahania podsunę jej serię o Ani.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://republika.pl/blog_mu_4776154/7318062/sz/normal_hermiona8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://republika.pl/blog_mu_4776154/7318062/sz/normal_hermiona8.jpg" width="145" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Hermiona Granger&lt;/b&gt; z cyklu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="text-align: left;"&gt;Harry Potter&lt;/i&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;J. K. Rowling&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ambitna, inteligentna, a przy tym niesamowicie zabawna i uczuciowa. Uwielbiałam jej słowne potyczki z Harrym i Ronem. W chwilach zagrożenia pokazywała, że potrafi walczyć o najbliższych jak lwica, w niebezpieczeństwie jej pomoc była nieoceniona.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://republika.pl/blog_zt_4558097/6818073/sz/sol_poleca.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://republika.pl/blog_zt_4558097/6818073/sz/sol_poleca.jpg" width="111" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;b&gt;Sol &lt;/b&gt;z &lt;i&gt;Sagi o Ludziach Lodu&lt;/i&gt; M. Sandemo&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;Mam do tej sagi ogromny sentyment, podobnie jest z postacią Sol, którą uwielbiałam i mocno jej kibicowałam. Młoda czarownica, niemogąca się pogodzić z tym, że musi ukrywać swoje zdolności i przodków, sprawiła, że długi czas, żadnej bohaterki nie mogłam polubić bardziej. Sol mimo swojej dość "rozrywkowej" natury i niespożytej energii, była ogromnie przywiązana do rodziny i mogłaby zrobić wszystko, by obronić najbliższych. Postać tragiczna, z góry skazana na niepowodzenie, ale jednocześnie bardzo pozytywna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.idus.republika.pl/index_pliki/image002.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.idus.republika.pl/index_pliki/image002.gif" width="142" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;b&gt;Ida Borejko&lt;/b&gt; z &lt;i&gt;Jeżycjady&lt;/i&gt; M. Musierowicz&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;Znów rudzielec. Nerwowa i pełna kompleksów dziewczyna pewnego dnia przechodzi dużą przemianę. Podobnie jak Ida, też zdarza mi się wyolbrzymiać pewne problemy i nie panować nad językiem. Przy tym Rudzielec jest niezwykle pomocną i pełną życia i chęci do działania kobietą, co także nas łączy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_RrMlM2404SA/SbwNZnAhv5I/AAAAAAAAAj0/SSMnucsu9Q8/s400/pride+and+prejudice.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="188" src="http://2.bp.blogspot.com/_RrMlM2404SA/SbwNZnAhv5I/AAAAAAAAAj0/SSMnucsu9Q8/s200/pride+and+prejudice.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;b&gt;Elizabeth Bennet &lt;/b&gt;z &lt;i&gt;Duma i uprzedzenie&lt;/i&gt; J. Austen&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;Jest pewna siebie, nie daje się&amp;nbsp;konwenansom&amp;nbsp;i uparcie odmawia wyjścia za mąż, jedynie ze względu na stabilizację majątkową. Jej marzeniem jest ślub z miłości. Oczytana i inteligentna dziewczyna, pewna swojej wartości i charakteru. Same och i ach, naprawdę. Bardzo ją lubię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 14px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niestety u mnie wyszedł tylko TOP 6&lt;/b&gt;, ale bardzo się starałam. Może jeszcze go uzupełnię, jeśli mi się coś przypomni (jeszcze kilka bohaterek mam na końcu języka...)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-2506228409001256488?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/2506228409001256488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/top-10-ulubione-postaci-kobiece.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2506228409001256488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2506228409001256488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/top-10-ulubione-postaci-kobiece.html' title='Top 10: ulubione postaci kobiece'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ekvWDFSZC4U/TjwJbdXb51I/AAAAAAAACh8/xUw-Le-CEDI/s72-c/top10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3630210923844383605</id><published>2012-01-15T22:42:00.000+01:00</published><updated>2012-01-15T22:42:51.433+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2012'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czytajmy polskich autorów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. WAB'/><title type='text'>"Rozwiązła" J. Kamiński</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/113000/113603/155x220.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/113000/113603/155x220.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;&lt;b&gt;premiera: 18 stycznia 2012!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nie boję się sięgać po polską literaturę, ponieważ wielerazy trafiłam na bardzo dobrych i świetnych autorów, którzy stali się dla mnieczytelniczymi pewniakami. Jednak pewną dozę nieśmiałości mam przy debiutach,zarówno zagranicznych, jak i rodzimych. Debiut to przecieranie szlaków, częstojeszcze niewypracowany warsztat i wiele braków, na które może trzeba patrzećjeszcze z przymrużeniem oka. Podobnie jest w przypadku „Rozwiązłej” JarosławaKamińskiego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bohaterką powieści jest dobiegająca czterdziestki ZofiaRogala, wizażystka, zatrudniana przy filmach i reklamach. Mimo wieku, jestwciąż kobietą atrakcyjną i zadbaną, nic więc dziwnego, że zainteresował się niąsporo młodszy mężczyzna, Adam Czerski. Zofia w tym związku widzi szansę nazbudowanie rodziny, której nigdy nie miała. Jej przeszłość nie jest piękna,brak wiedzy o rodzicach i wychowywanie się w domu dziecka miało duży wpływ najej zachowanie i ukształtowanie charakteru. Stąd też moment, w którym Adampostanawia przedstawić ukochaną swoim rodzicom i dziadkowi, wprawia Zofię wpanikę i złe samopoczucie. Rodzinny obiad przeradza się w awanturę, którejZofia jest nie tylko świadkiem, ale także nieświadomym powodem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to łatwa powieść, ze względu na styl i sposóbprzedstawienia sytuacji przez autora. Książka wymaga pełnego skupienia, bochoćby chwilowe rozkojarzenie, wytrąca z rytmu czytania. Autor zagłębia się wpsychikę bohaterów, przede wszystkim uzewnętrzniając nam uczucia Zofii, wróżnych momentach jej życia. Bardzo szybko można zauważyć wiele wątków psychologicznych,politycznych i filozoficznych. Jarosław Kamiński starał się stworzyć cościekawego i nowatorskiego, choć kilka elementów jest popularnych i częstowykorzystywanych w powieściach. Przy pewnej (tu nawet jedna z bardziejznaczących) sytuacji, miałam uczucie „&lt;span style="background-color: white;"&gt;déjà vu”, gdyż identyczny motyw został wykorzystanyw niedawno przeczytanej przeze mnie książce. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;Przedewszystkim „Rozwiązła” jest powieścią o trudnych związkach, sile przypadku, atakże poszukiwaniu własnej tożsamości i oczyszczającym odkrywaniu prawdy. Jakjuż wcześniej wspomniałam, nie jest to łatwa powieść, momentami jest bardzonierówna i ciężka w czytaniu. Jednak wiele chwytów, które zastosował pisarz,może spodobać się wielbicielom ambitniejszej czy raczej cięższej literatury. Trzebamieć po prostu na nią trochę więcej czasu, niż na inne powieści.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3630210923844383605?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3630210923844383605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/rozwiaza-j-kaminski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3630210923844383605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3630210923844383605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/rozwiaza-j-kaminski.html' title='&quot;Rozwiązła&quot; J. Kamiński'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3986279563577721470</id><published>2012-01-13T22:19:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T22:19:31.443+01:00</updated><title type='text'>Głosowanie - BlogRoku 2011</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://m.onet.pl/_m/e77b177324ef7d58c551ad17b9384d71,0,1.gif" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://m.onet.pl/_m/e77b177324ef7d58c551ad17b9384d71,0,1.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jak już jakiś czas temu informowałam, mój blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2011. Strona konkursowa do obejrzenia &lt;a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/-b-kulturalnie-b-,gwjlv,blog.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Głosować można za pomocą sms, o treści: E00067, wysyłanych na numer: 7122.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Koszt sms: 1,23 zł. Dochód zostanie przekazany na&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: 15px; text-align: left;"&gt;turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: 15px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: 15px; text-align: left;"&gt;Jeżeli ktoś zechce zagłosować, będzie mi bardzo miło.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3986279563577721470?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3986279563577721470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/gosowanie-blogroku-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3986279563577721470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3986279563577721470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/gosowanie-blogroku-2011.html' title='Głosowanie - BlogRoku 2011'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1105970663311174135</id><published>2012-01-04T23:33:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T23:38:00.009+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Projekt Nobliści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. peruwiańska'/><title type='text'>"Marzenie Celta" M. Vargas Llosa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_294235.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_294235.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Kto do tej pory nie przekonał się do twórczości MariaVargasa Llosy, powinien przeczytać &lt;b&gt;„Marzenie Celta”&lt;/b&gt;. Jest ona książką niełatwąjeśli chodzi o tematykę, potrzebującą pełnego skupienia, zaangażowaniamyślowego i emocjonalnego w przedstawioną przez Noblistę historię. Uważam, żewłaśnie w niej, autor pokazał jak wielkim jest pisarzem, w pełni zasługującymna otrzymaną rok temu nagrodę. Sam pomysł napisania zbeletryzowanej biografiiautentycznej postaci jest godny podziwu, zwłaszcza ze względu na pracę, którąwłożył autor w jej przygotowanie od strony źródłowej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Mario Vargas Llosa przybliża nam postać przez wiele osób jużzapomnianą, historię, o które wiele osób nie chciałoby pamiętać. RogeraCasementa poznajemy jako młodego chłopaka, chcącego pomagać w „cywilizowaniu”dzikiej Afryki. Jednak z biegiem lat jego wizja idealistycznego niesieniapomocy, przekształca się w przerażającą rzeczywistość, pełną okrucieństwa iwyzysku Europejczyków wobec „krajowców”. Jego sprzeciw wobec tego, co zobaczyłw Kongu, ujawnił się w postaci raportu, który wzbudził wiele emocji wśródrządzących w poszczególnych krajach. W tym momencie jego nazwisko poznał świat,a liczbę zwolenników znacznie przewyższała liczba wrogów, którzy stracili przezniego wielkie źródło dochodów. Z kolejną misją Casement udał się do AmerykiPołudniowej, w której zastał podobną sytuację, jak w Kongu. Nowy raport, tymrazem z nieludzkiego traktowania mieszkańców Amazonii wstrząsnął światem.Zadziwiać więc może jak bohater i obrońca ludzkich praw może stać się bardzoszybko zdrajcą, osobą, z którą znajomość jest najwyższym ryzykiem. HistorięRogera Casementa poznajemy dzięki jego wspomnieniom, w których wraca dowydarzeń z przeszłości czekając na wyrok w brytyjskim więzieniu. Bohaterdokonuje retrospekcji swoich działań i zachowań, próbując odpowiedzieć sobie napytanie, w jaki sposób znalazł się w tym miejscu i gdzie popełnił błąd, którymoże kosztować go życie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Oprócz rozdziałów dotyczących Afryki i Ameryki Południowej,przeczytamy także o Irlandii – państwie Casementa. Wydawać by się mogło, że todziwne połączenie, ale gdy poznamy przyczyny, które sprawiły, że bohaterpostawił między tymi krajami znak równości, wszystko wyda się proste i namiejscu. Irlandia także stała się ofiarą, okupowanym przez Imperium Brytyjskiekrajem, a Casement starał się także w tym przypadku o wolność i niepodległość zracji patriotyzmu i uczucia, jakim darzył swoją ojczyznę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;„Marzenie Celta”&lt;/b&gt; to opowieść o walce z nadużyciami kolonizatorów,poszukiwaniu własnej tożsamości i sposobu na życie. Książka w bardzo dobry ibezkompromisowy sposób ukazuje prawdziwy obraz „cywilizowanych” Europejczyków.Z każdej historii bije brak ludzkiej moralności, zakłamanie i brak wrażliwości,co przeraża i jednocześnie fascynuje czytelnika. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Warto przeczytać tą książkę, poznać Rogera Casementa,otworzyć oczy i przyswoić sobie historię, którą rząd Brytyjski chciał wypaczyći zatuszować. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie kim tak naprawdę był Casementi czy zasłużył na to, co go spotkało.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Polecam, Mario Vargas Llosa w najlepszej formie!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.znak.com.pl/wirtualnaksiazka,id,3015"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-0wTS1UKn-fY/Tt4CmlOi1lI/AAAAAAAABfQ/F-upq8dcr44/s1600/zajrzyj.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1105970663311174135?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1105970663311174135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/marzenie-celta-m-vargas-llosa.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1105970663311174135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1105970663311174135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/marzenie-celta-m-vargas-llosa.html' title='&quot;Marzenie Celta&quot; M. Vargas Llosa'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-0wTS1UKn-fY/Tt4CmlOi1lI/AAAAAAAABfQ/F-upq8dcr44/s72-c/zajrzyj.gif' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7349138362660119830</id><published>2012-01-03T18:49:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T18:49:42.505+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. MG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czytajmy polskich autorów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><title type='text'>"Kiedyś przy Błękitnym Księżycu" K. Enerlich</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_283783.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_283783.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Są książki, które po prostu domnie trafiają, jak żadne, których ładunek emocjonalny, wydaje się niewyobrażalny,a czytanie jest, jak słuchanie opowieści bliskiej osoby. Dopingujesz,denerwujesz, smucisz, cieszysz się i płaczesz razem z nią. Trywialne, alebardzo rzadko, jakaś książka zrobiła na mnie takie wrażenie podczas lektury,jak ta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Kiedyś przy Błękitnym Księżycu”to historia Barbary, czterdziestotrzyletniej kobiety, która próbuje ułożyćsobie życie, mimo piętna ciężkiego dzieciństwa, jakim było obserwowanie ojcaalkoholika. Trauma tych wydarzeń sprawiła, że już jako młoda dziewczyna, chcącpodkreślić swój wyobrażony bunt w obliczu odejścia matki i pijaństwa ojca, taknaprawdę szuka jedynie zastępczej miłości w ramionach przygodnych kochanków. Ciągłepowroty do dzieciństwa są nieuniknione podczas „spowiedzi” bohaterki, ponieważjej życie wciąż rozdarte jest pomiędzy teraźniejszością i bolesną przeszłością.Brak możliwości zapomnienia, uwolnienia się od tego, czego doświadczyła jakomała dziewczynka, a następnie nastolatka, spowodowała, że mimo dużych chęci,nie potrafi uwierzyć w siebie, związuje się z mężczyznami, by mieć namiastkęrodziny i uczucia, którego nie dali jej rodzice. Toksyczny związek, chęćponownego odbudowania relacji z ojcem i nieuniknione spotkanie z dawnoniewidzianą matką, to tylko nieliczne z przeszkód i prób, jakie napotkałaBarbara na swojej drodze do wyzbycia się bólu i próby odnalezienia szczęścia wbyciu z drugim człowiekiem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jak już wcześniej wspomniałam,książka Katarzyny Enerlich ma wielki ładunek emocjonalny, który zapośrednictwem bohaterki, jest przekazany przez autorkę. To bardzo osobista,momentami intymna powieść o kobiecie, która żyje z syndromem Dorosłego DzieckaAlkoholika. Jednocześnie jest ona powieścią uniwersalną, gdyż dotyczy nie tylkoproblemu dziecka zmagającego się z alkoholizmem rodzica, ale przede wszystkimjest o ludziach, którzy gdzieś po drodze zatracili wiarę we własne szczęście imożliwości. Autorka zwraca także uwagę na problem braku miłości do dziecka,braku zaufania i szczerej rozmowy. Książka może być oczyszczając lekturą dlawielu kobiet, które w życiu dorosłym, próbują naprawić krzywdy zadane im wdzieciństwie przez bliskie osoby.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bardzo chętnie jeszcze do niejwrócę. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7349138362660119830?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7349138362660119830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/kiedys-przy-bekitnym-ksiezycu-k.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7349138362660119830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7349138362660119830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/kiedys-przy-bekitnym-ksiezycu-k.html' title='&quot;Kiedyś przy Błękitnym Księżycu&quot; K. Enerlich'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7531636926965226380</id><published>2012-01-02T22:10:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T22:10:41.539+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapowiedź'/><title type='text'>Zapowiedzi #1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od początku stycznia ruszam z nowym/starym pomysłem. Nowym dla mnie, a starym, bo wielu blogerów już od jakiegoś czasu dodaje takie posty. Planowo będzie to raz na miesiąc, może częściej. I mam nadzieje, że nie zapomnę o tym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_305061.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_305061.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; "Listy do młodego pisarza"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Mario Vargas Llosa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Znak&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Data wydania:&lt;/b&gt; 23.01.2012&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"&lt;b&gt;Czy Llosa mógł zostać kimś innym niż pisarzem?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dlaczego każdy pisarz „żywi w swoim ciele żarłocznego solitera”?&lt;br /&gt;Jakim najkrótszym opowiadaniem świata autor się zachwyca? &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Według laureata literackiej Nagrody Nobla pisanie powieści odpowiada temu, co robi striptizerka, kiedy rozbiera się przed publicznością i ukazuje swoje obnażone ciało. Powieściopisarz dokonuje tej operacji w przeciwnym kierunku. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W co zatem autor &lt;b&gt;Szelmostw niegrzecznej dziewczynki &lt;/b&gt;„ubiera” swoje historie? &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W &lt;b&gt;Listach do młodego pisarza &lt;/b&gt;Llosa zdradza tajniki warsztatu. Szczerze mówi o obsesjach, z jakich wyrasta jego literatura. Nie boi się obnażać twórczych strategii. Przyznaje się do książkowych miłości i nienawiści. I konsekwentnie nas uwodzi, wprowadzając w mroczny świat swojej perwersyjnej wyobraźni"&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/011434.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/011434.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; "Dwaj łakomi Włosi"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Antonio Carluccio, Gennaro Contaldo&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Muza S.A.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Data wydania:&lt;/b&gt; styczeń 2012&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Ta wyjątkowa, fascynująca książka jest uzupełnieniem popularnej serii programów kulinarnych emitowanych przez telewizję BBC. Została napisana przez dwóch dobrych przyjaciół podczas ich niezwykłej podróży do ojczyzny i wykracza poza utarte schematy, obrazuje sposób postrzegania przez obu autorów Włoch, zarówno w przeszłości, jak i obecnie. Zawiera zestaw klasycznych włoskich dań, produktów, a także innych elementów, które odzwierciedlają zmiany w stylu i charakterze włoskiej kuchni i wpływ, jaki współcześnie mają na nią kuchnie innych rejonów świata. Pozwala odnaleźć kulinarne dziedzictwo Włoch, dawne tradycje i współczesne zwyczaje oraz odkrywa duszę włoskiej kuchni.  &lt;br /&gt; Opowieści zabarwione poczuciem humoru autorów, ich życiową mądrością, ciekawością świata i wspólną pasją tworzenia dobrego i prostego jedzenia.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponad 100 przepisów pozwalających odkryć prawdziwe włoskie potrawy, charakterystyczne dla cucina povera."&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/011453.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/011453.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;"Najlepsze dania Billa"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Bill Granger&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Muza S.A.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Data wydania:&lt;/b&gt; styczeń 2012&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Przepisy Billa Grangera na potrawy, które możemy znaleźć w jego cenionych restauracjach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Restaurator, autor książek, gospodarz kulinarnych programów telewizyjnych i opiekuńczy ojciec jest kucharzem samoukiem. Jego entuzjastyczne, radosne podejście do gotowania i doświadczenie życiowe zapewniły mu popularność, niegasnącą od wielu lat. W tej książce prezentuje 100 klasycznych przepisów na bułeczki śniadaniowe, owsiankę, naleśniki, rosół z makaronem, zupę z dyni, różne sałatki, spaghetti i sosy do nich, pieczone mięsa i ryby, kruche ciasto, tartę cytrynową, zapiekane banany i wiele innych. Przypomina potrawy z dawnych lat, upraszcza techniki, eliminuje kłopotliwe składniki i nadaje swoim ulubionym daniom nowoczesny kształt."&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/050088.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/050088.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;"Kapliczki i krzyże przydrożne w Polsce"&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Autor: &lt;/b&gt;Tomasz Czerwiński&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;Muza S.A.&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;b&gt;Data wydania:&lt;/b&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;styczeń 2012&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Kolejna książka z serii Ocalić od zapomnienia podzielona jest na trzy zasadnicze części : krzyże przydrożne, kapliczki, święci polskich kapliczek. Autor, znany etnograf opisuje najciekawsze i najpiękniejsze formy tej przydrożnej  architektury w różnych regionach Polski. Nie jest to jednak monografia, celem publikacji jest popularyzacja tych pereł polskiego krajobrazu. Wszak trudno sobie wyobrazić  np. Podlasie bez krzyży przydrożnych, czy Warmię bez kapliczek z czerwonej cegły. Kapliczki i krzyże przydrożne są bowiem nierozerwalnie związane z naszą kulturą narodową. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzupełnieniem zasadniczego tekstu są:  słowniczek wyjaśniający profesjonalne pojęcia, wybór przysłów,  teksty na niektórych kapliczkach, czy legendy związane z tymi obiektami . Książka, jak wszystkie tytuły z tej serii jest bardzo bogato ilustrowana."&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_305061.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_305061.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.proszynski.pl/grafika/cache/w200/Zapomniane.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.proszynski.pl/grafika/cache/w200/Zapomniane.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tytuł: "Zapomniane"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autor: Cat Patrick&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wydawnictwo: Prószyński i S-ka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Data wydania: 12.01.2012&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"&lt;b&gt;Przeszłość. Teraźniejszość. Przyszłość. Która z nich ma największe znaczenie?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam problem: Widzę migawki przyszłości, jakby to były wspomnienia. Ale przeszłość jest dla mnie tajemnicą. Pamiętam, co będę miała na sobie jutro i kłótnię, która zdarzy się dopiero po południu. Ale nie wiem, co jadłam wczoraj na kolację. Radzę sobie dzięki notatkom, mamie i najlepszej przyjaciółce, Jamie, i system jakoś działa... Do czasu. Bo teraz wszystko się sypie. Jamie się buntuje. Mama nie mówi mi prawdy. I nie widzę w swojej przyszłości chłopaka, za którym szaleję. Ale dzisiaj go kocham. I chciałabym zapamiętać na zawsze, jak bardzo.."&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://www.proszynski.pl/grafika/cache/w200/Dzieci.demonow.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.proszynski.pl/grafika/cache/w200/Dzieci.demonow.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Tytuł: "Dzieci demonów"&lt;span id="goog_511163478"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_511163479"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Autor: J. M. McDermott &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Wydawnictwo: Prószyński i S-ka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Data wydania: 17.01.2012&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"&lt;b&gt;Pełnokrwiste, mroczne fantasy o świecie skażonym przez demony.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezimiennych, sługi bogini Elishty, przed laty zapędzono do podziemi. Niestety, ich pomiot, zrodzony przez śmiertelne kobiety, wciąż plugawi te ziemie. To półdemony, przeklęta krew. Wszystko, czego dotkną, zostaje skażone. Chroniący się w miastach ludzie wysłali ich tropem Wędrowców Błogosławionej Erin – biegających z wilkami członków watahy. Nie spoczną, dopóki nie wytropią ostatniego z dzieci demonów. Co jednak, jeżeli potomkowie Bezimiennych mają dusze?"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeszukując strony wydawnictw zauważyłam jak wiele ich się teraz zrobiło. Nie mam możliwości ogarnięcia tego wszystkiego. Druga myśl, która mi się nasunęła, to taka, że wiele wydawnictw nie aktualizuje na bieżąco strony z zapowiedziami, a nawet niektóre ich nie posiadają. Tak jak swego czasu Enga zauważyła na fb - brakuje strony, na której byłyby tylko zapowiedzi. Profesjonalnie i bez pomyłek. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7531636926965226380?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7531636926965226380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/zapowiedzi-1.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7531636926965226380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7531636926965226380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2012/01/zapowiedzi-1.html' title='Zapowiedzi #1'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8178604463093528155</id><published>2012-01-01T15:21:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T15:22:14.121+01:00</updated><title type='text'>Podsumowanie 2011</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zazwyczaj nie robię podsumowań, ale w tym roku jakoś tak mnie natchnęło, ponieważ mam niedobry zwyczaj zapisywania się do wyzwań i zapominania o nich. I choć czytam coś, co do nich pasuje, to nie dodaję recenzji na właściwe strony. I jak teraz to wszystko przejrzę i podliczę, to może uświadomie sobie wielkość "krzywdy".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wyzwanie "Od zmierzchu do świtu"&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czas trwania: 22 grudnia 2010-21/22 czerwca 2011&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ilość książek do przeczytania: dowolna&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przeczytałam: 2 ("&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/04/noc-w-bibliotece-christie.html"&gt;Noc w bibliotece&lt;/a&gt;" i "&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/04/duchy-w-polskich-zabytkach-j-sobczak.html"&gt;Duchy w polskich zabytkach&lt;/a&gt;") - powinnam dodać recenzje jeszcze 2-3 ale zapomniałam o wyzwaniu, niestety.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wyzwanie "Haruki Murakami"&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czas trwania: 1 stycznia 2011-31 grudnia 2011 (?)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ilość książek do przeczytania: dowolna&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przeczytałam: 2 (&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/01/1q84-tom-1-h-murakami.html"&gt;"1Q84" (tom 1.)&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/04/1q84tom-2-h-murakami.html"&gt;"1Q84" (tom 2.)&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wyzwanie "Projekt Nobliści"&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czas trwania: brak ograniczeń czasowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ilość książek do przeczytania: dowolna&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przeczytałam: 2 (&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/fonsito-i-ksiezyc-m-v-llosa.html"&gt;"Fonsito i księżyc"&lt;/a&gt; i "Marzenie Celta" - choć nie zdążę go zrecenzować w 2011)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wyzwanie "52 książki" &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czas trwania: 1 stycznia 2011 - 31 grudnia 2011&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ilość książek do przeczytania: 52/ jedna na tydzień&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przeczytałam: 82 - jak widać spokojnie daję radę w takich wyzwaniach&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To by było tyle jeśli chodzi o wyzwania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ogólna liczba przeczytanych książek:&lt;/b&gt; 82 (76 zrecenzowanych - nadrobię)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym: 3 audiobooki i 1 ebook.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczegółowo &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/p/przeczytane-2011.html"&gt;TU&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Nie będę typować książek najlepszych i najgorszych. Starałam się tak dobierać lektury, by być jak najbardziej z nich zadowolona. Uważam, że w większości przypadków mi się udało, pozostałe to najczęściej nie omówione z wydawnictwem wysyłki lub duża niezgodność opisu z treścią powieści. Moją radością z pewnością jest docenienie audiobooków i leciutkie przekonanie do ebooków. Może nawet własny czytnik w 2012?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Największe wydarzenie 2011 roku dla mnie?&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/spotkanie-z-m-v-llosa-relacja.html"&gt;Spotkanie z Mario Vargasem Llosą w Warszawie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/relacja-z-15-targow-ksiazki-w-krakowie.html"&gt;Targi Książki w Krakowie&lt;/a&gt;, a przede wszystkim &lt;u&gt;spotkanie z bloggerami&lt;/u&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Postanowienia?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. &lt;u&gt;Chciałabym więcej czytać&lt;/u&gt;, ale wiem, że pochłania mnie za dużo rzeczy i spraw, do tego w czerwcu kończę studia i wiem, że kończy się mój lekturowy błogostan - trzeba znaleźć pracę = mniej wolnego czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. &lt;u&gt;Mniej internetu&lt;/u&gt; - choć łatwo nie będzie... Tak lubię te wszystkie portale i blogi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. &lt;u&gt;Czytać więcej swoich książek&lt;/u&gt;, mniej recenzować dla wydawnictw - zobaczymy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4. &lt;u&gt;Więcej Targów, spotkań i imprez kulturalnych! &lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To takie luźne spostrzeżenia i marzenia, może się uda, może nie. Ale będę się starać!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;W tym miejscu chciałabym Wam także złożyć najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku 2012!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Oby był lepszy niż poprzedni.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Działajcie, rozwijajcie pasje, bawcie się i cieszcie życiem!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8178604463093528155?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8178604463093528155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-2011.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8178604463093528155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8178604463093528155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-2011.html' title='Podsumowanie 2011'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3459691755825017389</id><published>2011-12-29T22:48:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T22:50:13.484+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Sine Qua Non'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Barcelona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. hiszpańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biografia'/><title type='text'>„Barça moim życiem” X. Her­nán­dez Creus, J. Miguel</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_278209.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_278209.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kibicuję FC Barcelona już odkilku lat, tak mniej więcej od połowy gimnazjum. Przyznaje szczerze, że nieposzłam za żadną modą, bo u nas w tym czasie popularny był oczywiście Real iManchester. O moim zainteresowaniu zdecydował przypadek, piłkę nożną lubiłamzawsze, ale bliżej mi było do takiej na niższym poziomie. Przerzucając kiedyśkanały, trafiłam na mecz, spodobała mi się gra, ta słynna już umiejętnośćutrzymywania się przy piłce... Mecz obejrzałam do końca. Wiedziałam już ktomnie tak zachwycił. I od tej pory tylko „Bar&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;ça”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wydawnictwo Sine Qua Non idealnietrafiło z pomysłem na wydawanie książek piłkarzy „&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Barçy”,obecność Klubu na szczycie jest najlepszą reklamą, wielu fanów z pewnościązakupi wszystkie pozycje, by mieć na swojej półce autobiografie ulubionychgraczy. I nie ma wtedy dla nich aż takiego znaczenia wydanie książki, zbyt dużaczcionka zwiększająca optycznie objętość czy literówki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;„Barçamoim życiem” to autobiografia &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;Xaviera Hernándeza Creusa, któregofani piłki nożnej lepiej znają jako Xaviego. Samą biografię poprzedzają dwateksty: Joana Vili, którego można z czystym sumieniem uznać za odkrywcę talentuXaviego, i Tomasza Lasoty, prezesa stowarzyszenia FCB Polska. Piłkarz prostymjęzykiem, bez wyszukanych metafor czy niepotrzebnych opisów, opowiada namhistorię swojego życia, od momentu, w którym jego rodzice zdecydowali się naślub, aż do eliminacji Ligi Mistrzów, w których Barcelona grała dwumecz z WisłąKraków. Dowiadujemy się jak silny wpływ na życie Xaviego miał rodzina, którasprawiła, że jest takim a nie innym człowiekiem oraz że miłość do tego Klubu „wyssałz mlekiem matki”. Poznajemy całą piłkarską karierę Xaviera, od czasu, gdy wwieku pięciu lat został zapisany do piłkarskiej szkółki w Terrasie, przezprawie wszystkie drużyny juniorskie „Blaugrany”, aż do gry w pierwszym zespole.Piłkarz wspomina o wielu osobach, które ukształtowały go podczas boiskowejkariery: kolegach z drużyny, trenerach i rywalach. Ale autobiografia Xaviego,to nie tylko piłkarska wycieczka do Barcelony, to także wiele wątkówosobistych, które sprawiają, że postrzegamy go zupełnie inaczej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Choć wiele w tej książcepozytywnych wypowiedzi, z szacunkiem zarówno wobec rywali, jak i mniej lubianymkolegów z boiska, to Xavi nie boi się przyznać także do tych gorszych momentów swojejkariery. Wspomina o zgubnym wpływie częstej zmiany trenerów i sprowadzaniuobcokrajowców, którzy byli ważniejsi niż wykorzystywanie potencjałuwychowanków. Wiele razy wraca do momentu, w którym gdy tego najbardziejpotrzebował, nie miał wsparcia w kibicach, nie przebierających &amp;nbsp;w słowach, by przekazać swoją niechęćpiłkarzom. Takie sytuacje sprawiły, że jeden z najlepszych piłkarzy, był bardzobliski odejścia do Milanu, a tylko pewna sytuacja sprawiła, że odrzucił świetnąofertę. I trzeba przyznać, że bardzo dobrze się stało, bo bez niego, FCBarcelona nie byłaby, tu gdzie teraz jest.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Autobiografia Xaviego to takżewiele świetnych ciekawostek o znanych piłkarzach, trenerach i możliwośćpoznania Klubu „od środka”. Xavi miał szczęście zaczynać swoją karierępiłkarską, gdy wiele sław jeszcze nie zakończyło kariery: Zidane, Rivaldo,Guardiola czy Cocu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Książka ma niestety także swojeminusy, wśród nich przede wszystkim czas wydania, oryginał w Hiszpanii wydanyzostał w 2009 roku, u nas aż dwa lata później, przez co wiele wątków traci naaktualności, m.in. kwestia transferu Xabiego Alonso czy nadzieja na pozostanieEto’o w Klubie. Sporne kwestie osobom, które nie śledzą na bieżąco poczynań „Blaugrany”wyjaśniają przypisy tłumaczki – Barbary Baradyn. Mam także zastrzeżenia dowcześniej już wspomnianej zbyt dużej czcionki i literówek, których nie zauważyłkorektor, większość czytelników nie zwróci na to uwagi, jednak dobrze by byłozadbać o całość wydania na najwyższym poziomie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mimo minusów to naprawdę ciekawai fajna książka, szczególnie dla fanów talentu Xaviego i „Blaugrany”. Bardzodobrze, że w Polsce pojawia się coraz więcej książek o sporcie, bo wciąż jestto bardzo niszowa literatura, a przecież fanów piłki nożnej nie brakuje.Podsumowują przyjemniej ogląda się piłkarski spektakl w wykonaniu „Bar&lt;i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;çy”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;, ale czytanie tej książki może być dobrym przerywnikiemw czasie przerwy. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3459691755825017389?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3459691755825017389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/barca-moim-zyciem-x-hernandez-creus-j.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3459691755825017389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3459691755825017389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/barca-moim-zyciem-x-hernandez-creus-j.html' title='„Barça moim życiem” X. Her­nán­dez Creus, J. Miguel'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-6703432377264468511</id><published>2011-12-25T09:51:00.000+01:00</published><updated>2011-12-25T09:52:10.484+01:00</updated><title type='text'>Świątecznie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcROOxRCVRsHlJv0LD-wxNqL6Va8lCHUJ4Pz0Qbq1utlrAkd_n-hxAV1iSJx" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcROOxRCVRsHlJv0LD-wxNqL6Va8lCHUJ4Pz0Qbq1utlrAkd_n-hxAV1iSJx" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Ostatnie dni spędzałam prawie w całości w kuchni, wiadomo - przygotowania do Świąt. Ale czytelniczo nie było całkiem ubogo, zaczęłam i skończyłam &lt;i&gt;"&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/spadkobierczyni-z-barcelony-s-vila.html"&gt;Spadkobierczynię z Barcelony&lt;/a&gt;",&lt;/i&gt; rozpoczęłam &lt;i&gt;"Marzenie Celta"&lt;/i&gt; (jak na razie 1/3) i podczytuję mój gwiazdkowy prezent. No właśnie, miało żadnego nie być, naprawdę się nie spodziewałam, ale mój ukochany W. podarował mi &lt;i&gt;"&lt;span style="background-color: white; color: #222222; line-height: 16px;"&gt;Barςa&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;moim życiem"&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style="background-color: white; font-style: normal; line-height: 16px;"&gt; - autobiografię Xaviego. Dla mnie to naprawdę bardzo ważny prezent.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="background-color: white; font-style: normal; line-height: 16px;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: inherit;"&gt;&lt;i style="font-style: normal; line-height: 16px;"&gt;Jako, że jestem już po kolacji wigilijnej, a wcześniej nie miałam czasu i możliwości, to teraz&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span style="line-height: 16px;"&gt;chciałabym&lt;/span&gt;&lt;i style="font-style: normal; line-height: 16px;"&gt;&amp;nbsp;złożyć Wam życzenia:&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="background-color: white; font-style: normal; line-height: 16px;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: inherit;"&gt;Życzę Wam by te dni były piękne, radosne i szczęśliwe, byście mogli spędzić ten czas w gronie bliskich osób, ciesząc się zdrowiem i pełnym spokojem. Oczywiście życzę Wam także wielu książek, zarówno tych pod choinką, jak i tych, które przeczytanie w te wolne dni. Mam nadzieje, że nabierzecie energii na kolejny rok twórczych działań :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit; line-height: 16px;"&gt;Przede mną jeszcze dwa bardzo mocno świąteczne dni. Jutro jeszcze na miejscu, ale w poniedziałek wyjazd. Daaawno tam nie byłam. Cieszę się dodatkowo, ponieważ z racji odległości i późnego powrotu będę mogła sobie posłuchać audiobooka ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-6703432377264468511?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/6703432377264468511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/swiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6703432377264468511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6703432377264468511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/swiatecznie.html' title='Świątecznie'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3675646968481005807</id><published>2011-12-22T21:47:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T14:03:50.414+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Barcelona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. hiszpańska'/><title type='text'>"Spadkobierczyni z Barcelony" S. Vila-Sanjuán</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_295128.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_295128.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;„Spadkobierczyni z Barcelony” to autobiograficznaopowieść Pabla Vilara, spisana przez niego, lecz pozostawiona w&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;śród innychpapierów, przechowywanych przez rodzinę po jego śmierci. Wspomnienia odnalazłjego wnuk, Sergio Vila-Sanjuán, postanawiając opublikować je, po wcześniejszychzabiegach stylistycznych, głównie w zakresie języka czy charakteryzacji bohaterówi uporządkowaniu wspomnień. Dziwi tym samym brak nazwiska Vilara na okładce,gdyż zabiegi te, nie mogły wpłynąć w bardzo dużym stopniu na całość przedstawionejw powieści historii.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wspomnienia opisane przez PablaVilara zabierają nas w podróż do Barcelony z lat 20. XX wieku. Jest to czasniepewny, ale zarazem fascynujący, pełny małych społecznych i politycznych walk,mających wkrótce przerodzić się w krwawą wojnę domową. Po przeciwnych stronachstoją anarchiści i burżuazja hiszpańska, starcia toczą między sobą takżeposzczególne frakcje polityczne. W mieście w tym samym czasie odbywają się balei duże przyjęcia, a osoby wyrzucone poza nawias społeczeństwa próbują przeżyć wgrotach barcelońskiej góry. W tym wszystkim próbuje odnaleźć się prawnik, PabloVilar, który mimo braku arystokratycznej rodziny, obraca się wśród możnych tegomiasta. Z jednej strony przyjaźni się z ludźmi należącymi do barcelońskiegotowarzystwa, a z drugiej za darmo pomaga osobom z nizin społecznych. Narastającekonflikty w krótkim czasie zaczną dosięgać także „nietykalnych”, a widmowielkiej burzy stanie się problemem wszystkich mieszkańców Barcelony.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pablo Vilar przedstawia siebiejako katolika i monarchistę, o konserwatywnych poglądach, których nie kryjeprzed nikim i chętnie prezentuje je w swoich artykułach pisanych dobarcelońskich dzienników. Dużo czasu spędza także w kancelarii i w sądzie,broniąc swoich klientów i dbając o ich dobro. Dzięki temu poznajemy szeregspraw sądowych, które według jego wnuka są przytoczone autentycznie. Podobnie sprawama się z wieloma bohaterami powieści, który żyli w tym czasie w Barcelonie,mimo, że Vilar chciał jakby zmylić odbiorców tekstu i zmienił ich imiona. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;„Spadkobierczyni z Barcelony”jest książką dziwną, nie dającą się jednoznacznie wpisać w określony gatunekliteracki, ponieważ zawiera elementy dziennika, biografii, kronikidziennikarskiej czy powieści kryminalnej. Trudność złożenia zapisków PablaVilara w powieść widać w wielu jej elementach, można to także odczuć mocnopodczas lektury książki. Odczuwa się niespójność, brak ciągłości faktograficzneji gatunkowej, powieść wiele razy urywa i zaczyna zupełnie od innych wydarzeń. Niestetyfani Zafona mogą czuć się trochę oszukani, gdyż czytając jego rekomendację zokładki „Spadkobierczyni…”, mogli spodziewali się zupełnie innej powieści. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Mimo widocznych braków, PabloVilar stworzył świetny obraz Barcelony z początku ubiegłego wieku. Czytelnik maochotę zatopić się w tym pełnym sprzeczności i walk o władzę mieście. Jest toksiążka przede wszystkim dla osób zafascynowanych Katalonią i Hiszpanią. Takamała lekcja historii od naocznego świadka rozgrywających się tam prawie sto lattemu wydarzeń. Przyjemność z czytania mogą mieć także osoby związane z prawem idziennikarstwem, gdyż terminologii i ciekawych opisów z obu dziedzin niebrakuje. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Mam nadzieje, że moda na „barcelońskiepowieści” nie stanie się krzywdząca dla czytelników, a kolejnymi autorami niebędzie kierować korzyść finansowa, lecz w głównej mierze przyjemność z pisaniai stworzenia dobrej historii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3675646968481005807?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3675646968481005807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/spadkobierczyni-z-barcelony-s-vila.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3675646968481005807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3675646968481005807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/spadkobierczyni-z-barcelony-s-vila.html' title='&quot;Spadkobierczyni z Barcelony&quot; S. Vila-Sanjuán'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8688012756915544064</id><published>2011-12-21T19:58:00.001+01:00</published><updated>2011-12-21T19:59:11.951+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>BlogRoku 2011</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż, skusiłam się na ten &lt;a href="http://www.blogroku.pl/"&gt;konkurs&lt;/a&gt;, gdyż o innych, które w tym roku miały już miejsce jakoś nie dowiedziałam się na czas. Tak to już jest, jakoś nie daje rady śledzić na bieżąco wszystkich stron i serwisów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że w tym konkursie konkurencja duża, szanse niewielkie, ale co tam. Niech blog "wisi" w sieci, niech ludzie wiedzą, że istnieje. A nuż się uda ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A i Was zachęcam do udziału. Przyjemniej będzie "powisieć" ze znanymi blogerami ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/kulturalnie,gwjlv,blog.html"&gt;&lt;img border="0" height="35" src="http://m.onet.pl/_m/da8cc39276f6fb9665ae7c60179f9972,0,1.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8688012756915544064?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8688012756915544064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/blogroku-2011.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8688012756915544064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8688012756915544064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/blogroku-2011.html' title='BlogRoku 2011'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7596211297220524103</id><published>2011-12-18T20:41:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T20:41:54.154+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Mój dzień w książkach</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rzGlNjEnvKA/Tu3679_y6tI/AAAAAAAABfg/fPe1G35u46s/s200/mojdzienwksiazkach.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 187px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rzGlNjEnvKA/Tu3679_y6tI/AAAAAAAABfg/fPe1G35u46s/s200/mojdzienwksiazkach.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo fajną zabawę wypatrzyłam u &lt;a href="http://lekturylirael.blogspot.com/2011/12/moj-dzien-w-ksiazkach-zaproszenie-do.html"&gt;Lirael&lt;/a&gt;. I chętnie się do niej przyłączę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zasady:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(58, 40, 52); font-family: Verdana, Geneva, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 20px; background-color: rgb(234, 230, 224); "&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Geneva, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 20px; background-color: rgb(234, 230, 224); "&gt;Zadanie polega na tym, żeby poniższe zdania uzupełnić tytułami książek, ale muszą to być &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana, Geneva, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 20px; text-align: justify; background-color: rgb(234, 230, 224); "&gt;wyłącznie pozycje przeczytane przez Was w 2011 roku&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Geneva, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 20px; text-align: justify; background-color: rgb(234, 230, 224); "&gt;. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana, Geneva, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 20px; text-align: justify; background-color: rgb(234, 230, 224); "&gt;Tekst należy umieścić na swoim blogu. &lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tekst do uzupełnienia:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;Zaczęłam dzień (z) _____.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="background-color: rgb(234, 230, 224); text-align: center; "&gt;&lt;div style="text-align: left; "&gt;&lt;div style="font-size: 14px; background-color: rgb(255, 255, 255); text-align: justify; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;line-height: 19px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; line-height: 18px; "&gt;W drodze do pracy zobaczyłam _____&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;i przeszłam obok _____,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;żeby uniknąć _____ ,&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;W biurze szef powiedział: _____.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i zlecił mi zbadanie _____.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie obiadu z _____&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;zauważyłam _____&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pod _____ .&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem wróciłam do swojego biurka _____.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ponieważ mam _____.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowując się do snu, wzięłam _____&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;i uczyłam się _____,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zanim powiedziałam dobranoc _____. &lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja wersja:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;Zaczęłam dzień (z) &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/01/morderca-bez-twarzy-h-mankell-audiobook.html"&gt;Mordercą bez twarzy&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;W drodze do pracy zobaczyłam &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/01/altowiolista-j-homa.html"&gt;altowiolistę&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;i przeszłam obok &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/02/czarna-woda-locke.html"&gt;Czarnej wody&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;żeby uniknąć &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/03/skaza-z-borowka-wyrwa.html"&gt;Skazy&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;ale oczywiście zatrzymałam się przy &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/cukiernia-pod-amorem-zajezierscy-m.html"&gt;Cukierni pod Amorem&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;W biurze szef powiedział: &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/03/wszystko-z-miosci-r-ligocka.html"&gt;Wszystko z miłości&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;i zlecił mi zbadanie &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/04/proroctwo-siostr-m-zink.html"&gt;Proroctwa sióstr&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;W czasie obiadu z &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/02/niewypowiedziany-m-jungstedt.html"&gt;Niewypowiedzianym&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;zauważyłam &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/zawierucha-s-hornby.html"&gt;Zawieruchę&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; line-height: 18px; background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;pod &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/czarny-myn-m-szczygielski.html"&gt;Czarnym młynem&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; "&gt;Potem wróciłam do swojego biurka &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/pod-gwiazdami-smoka-m-jennings.html"&gt;Pod gwiazdami smoka&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;Następnie, w drodze do domu, kupiłam &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/wysypisko-m-odakowski.html"&gt;Wysypisko&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;ponieważ mam &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/belgijska-melancholia-m-orzechowski.html"&gt;Belgijską melancholię&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;Przygotowując się do snu, wzięłam &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/05/ksiega-sandry-t-pierce.html"&gt;Księgę Sandry&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;i uczyłam się &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/04/trzy-zywoty-swietych-e-mendoza.html"&gt;Trzech żywotów świętych&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;zanim powiedziałam dobranoc &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/swiata-wrzesnia-c-r-zafon.html"&gt;Światłom września&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: georgia; font-size: 14px; background-color: white; line-height: 18px; text-align: -webkit-auto; "&gt;Zachęcam do brania udziału :) Miło mi będzie poczytać Wasze historyjki :) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7596211297220524103?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7596211297220524103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/moj-dzien-w-ksiazkach.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7596211297220524103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7596211297220524103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/moj-dzien-w-ksiazkach.html' title='Mój dzień w książkach'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rzGlNjEnvKA/Tu3679_y6tI/AAAAAAAABfg/fPe1G35u46s/s72-c/mojdzienwksiazkach.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3073188658759027305</id><published>2011-12-12T21:26:00.001+01:00</published><updated>2011-12-13T10:24:55.072+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Projekt Nobliści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. peruwiańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dla dzieci'/><title type='text'>"Fonsito i księżyc" M. V. Llosa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-SjoAh1R7i1U/TuYLOBzACgI/AAAAAAAABM8/9MXqXoYLBlk/s1600/pd_294234.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 203px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-SjoAh1R7i1U/TuYLOBzACgI/AAAAAAAABM8/9MXqXoYLBlk/s400/pd_294234.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685243915230251522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Fonsito i księżyc” promowana jest jako historia napisana przez Maria Vargasa Llose z myślą o dzieciach. Ale czy aby na pewno? Choć posiada wszystkie cechy książeczki dla dzieci (piękne ilustracje, duża czcionka, krótka ale treściwa historia, bohaterowie są dziećmi), to jednak coś mnie nurtuje. Kto bliżej zapoznał się z książkami Noblisty, ten wie, że chłopiec o imieniu Fonsito jest także bohaterem dwóch jego poprzednich powieści: „&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2010/08/pochwaa-macochy-m-v-llosa.html"&gt;Pochwały macochy&lt;/a&gt;” i „Dzienników don Rigoberta”, tam nie ma w sobie z nic z grzecznego cherubinka, którym jest w tej cieniutkiej opowieści. Dlatego zastanawiam się czy po raz kolejny autor nie wodzi nas za nos, oczekując, że wyczytamy prawdziwe przesłanie pomiędzy wierszami, które ostatecznie nie będzie już takie niewinne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, Fonsito przedstawiony w tej historii nie ma w sobie nic z cech przedstawionych w innych książkach autora, wydaje się być jedynie zauroczonym małym chłopcem, który pragnie zasłużyć na buziaka w policzek od najładniejszej dziewczynki w klasie.  Jego cierpliwość, pomysłowość i próba spełnienia z pozoru niemożliwego życzenia sprawia, że opowieść spodoba się zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Prostota przekazu i głębia treści wskazywane są jako najczęstsze zalety tej książeczki, z czym oczywiście w zupełności się zgadzam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby, które czytając miały podobne rozważania spieszę zapewnić, że zbieżność imion jest zupełnie przypadkowa, a raczej zamierzona - znając autora, i są to dwaj różni chłopcy. Llosa z pewnością chciał zaintrygować czytelnika i wprowadzić pewien niepokój w odbiór tej historii. Jednak ci, którzy nie mieli okazji zapoznać się z „Pochwałą...” z pewnością pokochają książeczkę i będą często do niej wracać. Dla niektórych może się stać ulubioną książką Noblisty, ponieważ pozornie wydaje się inna, niż te, które napisał do tej pory. Podkreślam jednak, że tylko pozornie, mi po jej przeczytaniu pozostało dziwne uczucie, bo mimo zapewnień autora, wydaje mi się, że jest w niej jakieś szelmostwo. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3073188658759027305?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3073188658759027305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/fonsito-i-ksiezyc-m-v-llosa.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3073188658759027305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3073188658759027305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/fonsito-i-ksiezyc-m-v-llosa.html' title='&quot;Fonsito i księżyc&quot; M. V. Llosa'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SjoAh1R7i1U/TuYLOBzACgI/AAAAAAAABM8/9MXqXoYLBlk/s72-c/pd_294234.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8191885158633699632</id><published>2011-12-08T23:05:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T23:06:31.683+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński'/><title type='text'>"Chłopaki w sofixach" J. Porada</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://p.alejka.pl/i2/p_new/27/04/chlopaki-w-sofixach-4_0_b.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 139px; height: 219px;" src="http://p.alejka.pl/i2/p_new/27/04/chlopaki-w-sofixach-4_0_b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jakub Porada kojarzy mi się przede wszystkim z informacyjnymi porankami w TVN24, więc bardzo się zdziwiłam, gdy napisał książkę, i to nie o swojej pracy dziennikarskiej, ale o młodości, którą przeżył na kieleckich blokowiskach. Ostatnio można zauważyć zjawisko włączania się do literatury przez osoby znane nam z telewizyjnego ekranu, na ogół zajmujące się czymś innym, niż pisarstwo. Jednym to wychodzi lepiej, innym gorzej, ale może lepiej pozostać przy swoim zawodzie i nie pchać się tam, gdzie nie do końca ma się pojęcie, co robić. Podobnie jest z „Chłopakami w sofixach”, pomysł jakiś jest, ale wykonanie trochę kuleje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka Jakuba Porady to luźne wspomnienia, połączone ze sobą za pomocą skojarzeń, które przewijają się, czasami lekko na siebie zachodząc, burząc rytm, który chcielibyśmy odnaleźć przyzwyczajeni do charakterystycznych układów literatury pięknej. Nie znajdziemy jednak z tego nic, ponieważ nie jest to książka typowa. Jej gawędziarski styl, bardziej przypomina rozmowę znajomych przy piwie niż powieść, szczególnie widać to języku, którym posługuje się autor. Mamy do czynienia  z wieloma charakterystycznymi dla środowiska czy wieku powiedzeniami, odwołaniami do piosenek i zespołów z tamtego okresu, masą wulgaryzmów i cytatów. Choć dzięki temu autor pozwolił nam na lepsze wniknięcie w swój świat z okresu PRL, to momentami ich ilość na jednej stronie jest mocno przesadzona, sprawiając, że zatracamy sens historii. Autor zdaje się tym jednak zupełnie nie przejmować, chcą jakby na siłę zabłysną kolejną „odkrywczą” myślą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do książki pochodziłam kilka razy, szczególnie trudno przebić się przez kilkadziesiąt pierwszych stron. Niestety nie jest to powieść, którą czyta się jednym tchem, między obiadem a kolacją. Początkowe wrażenie niemożności odnalezienia się w przywoływanym przez autora świecie skutecznie odsuwa od czytania. Wydaje się, i nie wiem czy nie słusznie, że Jakub Porada napisał tą książkę dla siebie, by w jednym miejscu skupić uciekające skrawki młodzieńczych wspomnień i przygód, a jej odbiorcami powinni być przede wszystkim tytułowe chłopaki i ich znajomi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, prawie jak w każdej powieści można odnaleźć trochę uniwersalności, tak więc, Marynarz czy Benek będzie stałym elementem w przestrzeni miejskich blokowisk, choć może pod innym pseudonimem, a wiele przygód nie obcych jest także dzisiejszej młodzieży. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że autor pokazuje czytelnikom możliwość wybicia się ze środowiska, z góry skazanego na niepowodzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując „Chłopaki w sofixach” to lektura niełatwa, głownie dla fanów dziennikarza, chcących poznać jego wspomnienia. Dla niektórych może być też innym spojrzeniem na okres PRL. Ja z pewnością nie będę wracać do tej książki myślami, bo choć nie jest zła, to zupełnie nie dla mnie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8191885158633699632?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8191885158633699632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/chopaki-w-sofixach-j-porada.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8191885158633699632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8191885158633699632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/chopaki-w-sofixach-j-porada.html' title='&quot;Chłopaki w sofixach&quot; J. Porada'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-335928798715566226</id><published>2011-12-06T16:25:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T19:04:37.104+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szwecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Bellona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. szwedzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Podwójna cisza" M. Jungstedt</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.bookador.pl/upload/shop_prods/149005_admin.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://www.bookador.pl/upload/shop_prods/149005_admin.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 200px; margin: 0 0 10px 10px; width: 126px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnia część gotlandzkiej serii o komisarzu Knutasie znacznie różni się od poprzednich. Przede wszystkim wyróżnia ją rozpoczęcie opowieści, które nie zaczyna się od morderstwa, jak w poprzednich książkach. Historia stworzona przez Mari Jungstedt od samego początku płynie spokojnie, a nawet dość leniwie. Można mieć wrażenie, że autorka zamiast kryminału napisała powieść obyczajową, jednak nic bardziej mylnego, prawdziwa esencja tego tomu dopiero przed nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydarzenia rozgrywają się podczas festiwalu poświęconemu Ingmarowi Bergmanowi na wyspie Fårö, gdzie reżyser spędził ostatnie lata swojego życia. Ten czas z życia artysty owiany jest tajemnicą, a fani jego twórczości od wielu lat próbowali bezskutecznie dowiedzieć się, gdzie znajdowała się posiadłość ich mistrza. Na festiwal, wśród tłumów ludzi, przyjeżdża paczka przyjaciół z jednego z osiedli w Visby. Przyjaciele są bardzo zgrani, ich spędzanie czasu tylko w swoim gronie ma coś z założeń sekty, lecz nie o to, tu chodzi. Czas mija, a wszystko wciąż nie zapowiada tragicznych wydarzeń, które już niedługo wstrząsną mieszkańcami wyspy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy książka mnie zaskoczyła? Trochę tak, autorka zdaje się rozwijać z każdym tomem i daje się to odczuć podczas czytania i rozwikływania zagadki. Układ choć inny, też nie jest typowy dla kryminału, ale nie jest to wadą. Tylko tożsamość mordercy odkryłam dość łatwo, choć upewniłam się dopiero pod koniec. Ale tradycyjnie, jako, że przywiązałam się już do bohaterów i Gotlandii, przeczytałam ją szybko i z zainteresowaniem. Fani autorki nie powinni czuć się zawiedzeni, w końcu znają już jej warsztat i sposoby prowadzenia akcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużym plusem są odwołania do tradycji i kultury szwedzkiej, autorka w każdym tomie przedstawia nam jakieś ciekawe elementy gotlandzkiego świata, przybliżając nam go i oswajając. W tym tomie szczególnie cieszę się z przywołania postaci Bergmana, którego filmy lubię, takie działanie sprawia, że kryminał nie staje się jedynie odpoczynkiem dla mózgu, ale też sposobem na poznanie nieznanych faktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawia mnie tylko zakończenie, ponieważ sugeruje kolejną część serii, o których z tego co wiem w Polsce nikt jeszcze nie wie. Na stronie autorki wyczytałam, że wydano już dwie kolejne części. Mam nadzieje, że u nas też będą niedługo dostępne.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-335928798715566226?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/335928798715566226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/podwojna-cisza-m-jungstedt.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/335928798715566226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/335928798715566226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/podwojna-cisza-m-jungstedt.html' title='&quot;Podwójna cisza&quot; M. Jungstedt'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7243141625047360463</id><published>2011-12-04T22:59:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T23:00:05.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><title type='text'>Stosik, wymiana i kilka ogłoszeń.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś zaprezentuje stosik z ostatnich tygodni. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QoTRCkJ4llo/Tts5QDIiYAI/AAAAAAAABMY/fCcJt_G6bXs/s1600/DSC_0440.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="text-align: justify;display: block; margin-top: 0px; margin-right: auto; margin-bottom: 10px; margin-left: auto; cursor: pointer; width: 400px; height: 268px; " src="http://4.bp.blogspot.com/-QoTRCkJ4llo/Tts5QDIiYAI/AAAAAAAABMY/fCcJt_G6bXs/s400/DSC_0440.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682198302739816450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pionowo:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Siostrzyca", "Ballada. Taniec mrocznych elfów", "Sny" i brakująca "Top modelka. W sidłach kariery" (siostra czyta) - nagroda od portalu Granice.pl (losowanie na TK)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Moje Indie" - od wyd. Świat Książki, nagroda za zdjęcia z TK, które można było opublikować na ich fan page'u. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Lód w żyłach" - wymiana z &lt;a href="http://czytadelko.blox.pl/html"&gt;Izusr&lt;/a&gt; ;*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Fonsito i księżyc" - wymiana z &lt;a href="http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/"&gt;Bujaczkiem&lt;/a&gt; :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;poziomo:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Biedny Tom już wystygł" - wygrana w konkursie na fb.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/swiata-wrzesnia-c-r-zafon.html"&gt;Światła września&lt;/a&gt;", "Nie wygłoszę tu mowy", "Spadkobierczyni z Barcelony" i "1Q84" tom 3 - oczywiście od wyd. Muza S.A.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Dallas '63" - od wyd. Prószyński i S-ka, biorę się za nią w tym tygodniu :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Tajny agent Jaime Bunda" - nagroda za głosowanie w&lt;a href="http://zlota-zakladka.pl/"&gt; Złotej Zakładce&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-  "Dziennik 1954" - od wtd. MG, uwielbiam Tyrmanda, więc oczywiste, że muszę przeczytać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto moja paczka, a raczej jej zawartość z wymianki organizowanej przez &lt;a href="http://sabinkat1.blogspot.com/"&gt;Sabinkę&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://recenzje-leny.blogspot.com/"&gt;Lenę&lt;/a&gt; "&lt;a href="http://zksiazkaprzykominku.blogspot.com/"&gt;Z książką przy kominku&lt;/a&gt;":&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QTZ1fEidDzU/Tts52JXkUzI/AAAAAAAABMk/_G7tfJ-OnyQ/s1600/DSC_0445.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="text-align: justify;display: block; margin-top: 0px; margin-right: auto; margin-bottom: 10px; margin-left: auto; cursor: pointer; width: 400px; height: 287px; " src="http://2.bp.blogspot.com/-QTZ1fEidDzU/Tts52JXkUzI/AAAAAAAABMk/_G7tfJ-OnyQ/s400/DSC_0445.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682198957248500530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo dziękuję za nią &lt;a href="http://www.pistacjeimaliny.blogspot.com/"&gt;Asi&lt;/a&gt;, a dziewczynom gratuluję organizacji i pomysłu.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;________________________________________________________&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodatkowo garść ogłoszeń:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Lubisz czytać kryminały, thrillery i horrory?&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 22px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;w takim razie Syndykat Zbrodni w Bibliotece to miejsce dla Ciebie! Więcej informacji na blogu &lt;a href="http://slowaduzeimale.blogspot.com/2011/11/dla-wszystkich-fanow-mocnej-literatury.html?showComment=1322769371819#c5791647600437002007"&gt;Sil&lt;/a&gt;. Ja już dołączyłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Jesteś z Lublina lub okolic? Chcesz pomóc w utworzeniu biblioteczki dla pacjentów Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego przy ul. Staszica w Lublinie? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Koło naukowe do którego należę organizuje zbiórkę książek, więcej szczegółów &lt;a href="https://www.facebook.com/events/262228200492393/"&gt;TU&lt;/a&gt;. Zachęcam do włączenia się do tej akcji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. &lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Powoli dobiega końca literacki projekt internetowy "Ziemia Nieobiecana" - pierwsza współczesna powieść opublikowana wyłącznie na facebooku. W poniedziałek 5 grudnia ukaże się 34 i ostatni odcinek powieści&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Zapraszam do &lt;a href="https://www.facebook.com/ZiemiaNieobiecana"&gt;czytania&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;4. Od 30 listopada w kioskach i salonikach prasowych można kupić pierwszą część kolekcji "&lt;a href="http://dodatkidogazet.pl/sport/rid,21857,dd,mecze-ktore-wstrzasnely-swiatem.html"&gt;Piłkarska Złota Jedenastka&lt;/a&gt;", ja już go mam, a może ktoś z fanów piłki nożnej jeszcze nie wie, o tym ważnym wydarzeniu. Uważam, że warto mieć te książki w swoim księgozbiorze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;5. Już w najbliższy piątek (9.12.2011) rozpoczyna się &lt;a href="http://www.mtl.lodz.pl/ksiazka"&gt;Salon Ciekawej Książki&lt;/a&gt; w Łodzi. Bardzo dobrze, że powstaje coraz więcej imprez związanych z propagowaniem literatury. Niestety nie będę mogła tam być, ale tych, którzy mają taką możliwość zachęcam. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;6. Spotkania z Moniką Szwają na Lubelszczyźnie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;7.12.2011 (środa), godz. 17 - Empik, Galeria Twierdza w Zamościu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;8.12.2011 (czwartek), godz. 17 - Empik, DTC "Sezam" w Lublinie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7243141625047360463?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7243141625047360463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/stosik-wymiana-i-kilka-ogoszen.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7243141625047360463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7243141625047360463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/stosik-wymiana-i-kilka-ogoszen.html' title='Stosik, wymiana i kilka ogłoszeń.'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QoTRCkJ4llo/Tts5QDIiYAI/AAAAAAAABMY/fCcJt_G6bXs/s72-c/DSC_0440.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-6474395573906139260</id><published>2011-12-01T23:15:00.000+01:00</published><updated>2011-12-01T23:18:17.314+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Marginesy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amazonka.pl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><title type='text'>"Zawód: fotograf" Ch. Niedenthal</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://biografia24.pl/bmz_cache/e/e3a57a681da8af14a767bdc854f1c1a9.image.115x160.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 115px; height: 160px;" src="http://biografia24.pl/bmz_cache/e/e3a57a681da8af14a767bdc854f1c1a9.image.115x160.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Format i objętość książki „Zawód: fotograf” Chrisa Niedenthala z pewnością odrzuci niejedną osobę od jej czytania. Każdy, kto czyta nałogowo, ma potrzebę noszenia lektury wszędzie ze sobą, by móc przeczytać choć jedno zdanie w poczekalni u lekarza, kolejce czy podróży komunikacją miejską. „Zawód: fotograf” się do tego nie nadaje, co jednak nie oznacza, że nie próbowałam, a nawet szczerze przyznaję, że nie mogłam się od niej oderwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozorna objętość bardzo szybko zostaje zmniejszona o wiele stron, gdyż dużo z nich to zdjęcia, przedstawiające sytuacje do których w tekście odwołuje się ich autor. Razem z nim podążamy w historyczną podróż, od jego młodości w Londynie lat 50., gdzie od urodzenia mieszkał z rodzicami, który wyemigrowali do Anglii na początku II Wojny Światowej. Śledzimy jego rozwój, naukę, studia fotograficzne, a szczególnie moment, gdy jako młody chłopak decyduje się na wyjazd do Polski w 1973 roku. To wydarzenie na zawsze odmieni jego życie, a dla nas stanie się powrotem do jednych z najważniejszych wydarzeń w historii współczesnej Polski. Książka Niedenthala to historia w pigułce, „fotograficzna ikona stanu wojennego”, wspaniały dowód na to, że nawet w ciężkich czasach można ukazywać rzeczywistość w sposób prosty i bezpośredni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej książce wymieszane jest wszystko: życie osobiste autora, jego przyjaźnie, podróże, zarówno te zawodowe, jak i prywatne, zdjęcia, a przede wszystkim odczucia związane z różnymi wydarzeniami i sytuacjami. Wszystko ubrane jest w ciekawą opowieść, która powinna zostać poznana przez każdego Polaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okres pomiędzy latami 70. i końcówką lat 90. to wbrew pozorom czas ożywionego życia towarzyskiego, radości i walki o najprostsze nawet sprawy. Wtedy nic nie było łatwe, dzięki temu osoby, których młodość przypadała właśnie na ten czas, wiedziała, co znaczy walka o wolną, demokratyczną Polskę i swobodę wypowiedzi. Oni doceniali i smakowali życie, czyli zupełnie inaczej niż robimy teraz my, mając wszystko na wyciągnięcie ręki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo polubiłam styl autora, prosty, konkretny, ale trochę jak u dawnych opowiadaczy, których historia wciąga, a uczucie spełnienia może dać tylko zakończenie. Nic więc dziwnego, że lektura zajęła mi tylko trzy wieczory. Szczególnie polecam ją osobom zainteresowanym fotografią, bo to także dobra lekcja dziennikarstwa i reportażu, a przede wszystkim możliwość dowiedzenia się z pierwszej ręki, jak odbywało się to przed nastaniem techniki cyfrowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie szczerze żałuję, że nie przeczytałam tej książki wcześniej i nie udałam się do autora po autograf podczas XV Targów Książki w Krakowie. Nawet waga i format książki nie byłby wtedy problemem. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-6474395573906139260?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/6474395573906139260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/zawod-fotograf-ch-niedenthal.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6474395573906139260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6474395573906139260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/12/zawod-fotograf-ch-niedenthal.html' title='&quot;Zawód: fotograf&quot; Ch. Niedenthal'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8701543039719311360</id><published>2011-12-01T11:02:00.000+01:00</published><updated>2011-12-01T11:02:40.565+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spotkania z autorami'/><title type='text'>Spotkanie z M. V. Llosą! - relacja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, wiem, że było to już dość dawno, Ci którzy byli także już jakiś czas temu napisali o tym wydarzeniu kilka słów. A ja jak zwykle zwlekałam aż do dziś! Dłużej nie można, bo takie wydarzenie trafia się raz w życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo często podkreślam, że Mario Vargas Llosa jest jednym z moich ulubionych pisarzy, jego książki zainteresowały mnie gdzieś na początku studiów, gdy przeglądałam zasoby jednej z lubelskich księgarni. Mój wzrok przyciągnęła piękna okładka, ciekawy opis z tyłu książki i w ten sposób „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Święto kozła&lt;/span&gt;” trafiło do mojej biblioteczki. Niełatwa lektura miała w sobie coś takiego, co sprawiło, że moim marzeniem stało się zgłębienie wszystkich książek Noblisty. Później czytałam po kolei każdą, która tylko była dostępna w uczelnianej bibliotece. W ten sposób przeczytałam „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ciotkę Julię i skrybę&lt;/span&gt;” (bardzo bardzo na plus), „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pantaleona i wizytantki&lt;/span&gt;” (dużo humoru), „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pochwałę macochy&lt;/span&gt;”... A na mojej półce od jakiegoś czasu ilość jego książek wciąż wzrasta, szkoda tylko, że nie przybywa mi czasu na czytanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musicie więc zrozumieć jaką radością było dla mnie październikowe wydarzenie: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mario Vargas Llosa w Polsce!&lt;/span&gt; I to nie gdzieś bardzo daleko, ale w Warszawie, 2,5h drogi pociągiem od Lublina! I nie ważne, że następnego dnia miałam wesele u przyjaciół, że będę wracać na złamanie karku by zdążyć na ceremonię ślubną, ja musiałam być tam gdzie mój ukochany autor!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wejściówkę udało mi się zdobyć na &lt;a href="https://www.facebook.com/pages/Wydawnictwo-Znak/181020632309"&gt;fan page’u&lt;/a&gt; wydawnictwa Znak odpowiadając na dość niełatwe dla mnie pytanie, ponieważ nie czytałam jeszcze słynnych „Szelmostw niegrzecznej dziewczynki”. Jednak z pomocą siostry przekartkowałam i wyszukałam na czas 3 imiona głównej bohaterki. Udało się! Miałam wejściówkę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie przedłużać szybciutko przechodzę do sedna. Jechałam sama, co dla jeszcze słabo orientującej się w Warszawie dziewczyny, jest niezłym wyczynem. Na miejscu poznałam wspaniałą osobę, tak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Diano&lt;/span&gt;, o Tobie mówię. Która nie raz, że wyjaśniła mi o co chodzi ze słuchawkami, to jeszcze umilała mi czas rozmową w oczekiwaniu na autora, a co najważniejsze, pożyczyła mi kasę na książkę Llosy, bo ja jak pierwsza lepsza idiotka uwierzyłam, że naprawdę nie będzie możliwości zdobycia autografu pisarza.  Dziękuję Ci bardzo ;*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Same wrażenia? Cudowne! Możliwość zobaczenia na żywo i posłuchania rozmowy z ulubionym zagranicznym autorem jest nie do opisania. Nie będę streszczać rozmów jakie przeprowadzili z Llosą jego tłumacze: Marzena Chrobak i Carlos Marrodan Casas, ponieważ dużo już było o tym powiedziane w innych miejscach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja tradycyjnie pozostanę przy fotorelacji &lt;span style="font-size:78%;"&gt;(niestety zdjęć jest bardzo mało, bo już na początku spotkania zostaliśmy poproszeni o niefotografowanie spotkania)&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-atIKrXm7jpw/TtXyx-PJe3I/AAAAAAAABLw/Qa_XWDuNzuU/s1600/DSC_0470.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 363px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-atIKrXm7jpw/TtXyx-PJe3I/AAAAAAAABLw/Qa_XWDuNzuU/s400/DSC_0470.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680713445331794802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-iWWEfa9SYTc/TtXyt6o4NzI/AAAAAAAABLk/EKAc6IGi64k/s1600/DSC_0475.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-iWWEfa9SYTc/TtXyt6o4NzI/AAAAAAAABLk/EKAc6IGi64k/s400/DSC_0475.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680713375646496562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-spJ9-xsdaeY/TtXymaHgRfI/AAAAAAAABLY/iGt_7rWmF0Y/s1600/DSC_0486.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 287px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-spJ9-xsdaeY/TtXymaHgRfI/AAAAAAAABLY/iGt_7rWmF0Y/s400/DSC_0486.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680713246657496562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Dq5ao2GWWhw/TtXyARaUtBI/AAAAAAAABLM/YFpXPVov6Ig/s1600/DSC_0491.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 244px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Dq5ao2GWWhw/TtXyARaUtBI/AAAAAAAABLM/YFpXPVov6Ig/s400/DSC_0491.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680712591485482002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-CjX_2Y4r_lM/TtXx5aXEcsI/AAAAAAAABLA/awlCZ3pG6sk/s1600/DSC_0500.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 314px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CjX_2Y4r_lM/TtXx5aXEcsI/AAAAAAAABLA/awlCZ3pG6sk/s400/DSC_0500.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680712473628668610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-KtViBeF3KGU/TtXx1vgZ0HI/AAAAAAAABK0/kAZL98c2eKs/s1600/DSC_0506.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 248px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-KtViBeF3KGU/TtXx1vgZ0HI/AAAAAAAABK0/kAZL98c2eKs/s400/DSC_0506.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680712410585485426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najnowszy zakup:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-glpwLWR8Bv0/TtXxuE7HscI/AAAAAAAABKo/2A0ieEledTE/s1600/DSC_0008-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 338px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-glpwLWR8Bv0/TtXxuE7HscI/AAAAAAAABKo/2A0ieEledTE/s400/DSC_0008-1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680712278895735234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I najważniejsze: autograf!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-oB-emY5bToU/TtXxSJS3pII/AAAAAAAABKc/REKPOcV-ink/s1600/DSC_0010.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 294px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-oB-emY5bToU/TtXxSJS3pII/AAAAAAAABKc/REKPOcV-ink/s400/DSC_0010.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680711799032751234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. A wiecie, że na moich studiach są osoby, którym nazwisko Llosa nic nie mówi? Przerażające, ale prawdziwe. I nie są to niestety pojedyncze przypadki :(&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8701543039719311360?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8701543039719311360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/spotkanie-z-m-v-llosa-relacja.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8701543039719311360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8701543039719311360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/spotkanie-z-m-v-llosa-relacja.html' title='Spotkanie z M. V. Llosą! - relacja'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-atIKrXm7jpw/TtXyx-PJe3I/AAAAAAAABLw/Qa_XWDuNzuU/s72-c/DSC_0470.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3189543578991158974</id><published>2011-11-27T22:36:00.006+01:00</published><updated>2011-11-27T23:11:07.570+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><title type='text'>Wyszukiwarka prezentów wydawnictwa Znak</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.prezent.znak.com.pl/"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 220px; height: 94px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-xgUZ3KNXWBs/TtKzpBpqAtI/AAAAAAAABKE/MH0Oe6jFtcY/s400/logo_main.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5679799597466780370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Święta już za miesiąc!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie wiesz, co kupić na prezent mamie, przyjaciółce czy koledze? Nie masz pomysłu na prezent dla dziadka, brata albo kuzynki? Od teraz wybór prezentu może być dużo prostszy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo Znak stworzyło &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;WYSZUKIWARKĘ PREZENTÓW&lt;/span&gt;, która ułatwi wybór odpowiedniej książki. Wystarczy wejść na &lt;a href="http://www.prezent.znak.com.pl/" target="_blank"&gt;www.prezent.znak.com.pl&lt;/a&gt; i określić wiek, osobowość i zainteresowania - aplikacja podpowie Ci, które książki będą najlepszym prezentem dla Twoich najbliższych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo można je kupić ze zniżkami nawet do 30%! Pospiesz się, żeby zdążyć przed świąteczną gorączką!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawdziłam i powiem Wam, że to działa. Fajne jest to, że można dzięki różnym kryteriom dobrać książki do "statystycznych osób", ale jednak są to książki trafione. Przynajmniej w moim przypadku. Korzystajcie i wynajdujcie prezenty dla bliskich :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.prezent.znak.com.pl/"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 72px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_99wKvCLfgA/TtKz6A4F_UI/AAAAAAAABKQ/te3oMk89FI4/s400/500x70-Prezent-na-Znak-05.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5679799889316674882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3189543578991158974?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3189543578991158974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/wyszukiwarka-prezentow-wydawnictwa-znak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3189543578991158974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3189543578991158974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/wyszukiwarka-prezentow-wydawnictwa-znak.html' title='Wyszukiwarka prezentów wydawnictwa Znak'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-xgUZ3KNXWBs/TtKzpBpqAtI/AAAAAAAABKE/MH0Oe6jFtcY/s72-c/logo_main.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3716345905359913159</id><published>2011-11-26T10:29:00.000+01:00</published><updated>2011-11-26T10:29:20.386+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. amerykańska'/><title type='text'>"Jutrzejsza miłość" S. Abbott</title><content type='html'>&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_254410.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 197px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_254410.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Jutrzejsza miłość” trochę mnie zaskoczyła, choć trudno mi przyznać czy pozytywnie. Nie jestem fanką książek o miłości, nawet tych nietypowych, a okładka w jesiennych kolorach, z dodatkiem szarości, zapowiadała mi właśnie ten typ literatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterowie książki Shirley Abbott to grupa osób, związanych ze sobą więzami rodzinnymi lub uczuciowymi, na stałe mieszkająca w Nowym Jorku. Poznajemy Marka i Maggie, małżeństwo przeżywające kryzys, a także jego kochankę, która jest jednocześnie przedszkolanką ich córki.  Kolejną bohaterką, jest Antonia, matka Maggie, żyjąca w związku z Samem, który nie chce rozwieźć się ze swoją żoną Edith. Antonia przyjaźni się z parą homoseksualistów, Gregiem i Artym, którzy tworzą naprawdę zagrany i dobry związek. Dodatkowo, wnuczka Sama, Alison, postanawia wyprawić z Candance prawdziwe przyjęcie ślubne, a panny młode mają wystąpić w białych długich sukniach. Ich plany skutecznie dzielą rodzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnogość wątków i bohaterów tylko pozornie wydaje się taka zagmatwana, czytając coraz łatwiej odnajdujemy się w nowojorskiej rzeczywistości, dla której centralnym momentem, choć zabieg autorki tworzy z niego tylko fragment historii, jest atak na WTC w 2001 roku. Tematem przewodnim jest oczywiście miłość, w większości przypadków nieszczęśliwa. Każdy z bohaterów ma własne problemy, które przyznam szczerze, wydają mi się w obecnych czasach dość zwyczajne. Autorka starała się nagromadzić wiele spraw, by mieć czym zapełnić strony. Nie umniejszam tutaj jednak skali głębokiego kryzysu małżeńskiego, zachorowania przez jednego z bohaterów na raka czy walki o tolerancje i akceptację pary lesbijek. Po prostu w książce nie odczuwa się emocji, które prawdopodobnie chciała nam przekazać Shirley Abbott. Przyznam, że męczyłam się z czytaniem „Jutrzejszej miłości”, a jedyny element napięcia, jakim był atak na WTC, tylko na chwilę zwiększył moje zainteresowanie książką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że autorka nie skonstruowała swojej powieści trochę inaczej, bo czytając o ważnych i niekiedy ciężkich problemach, chciałabym „wynieść” coś z tej książki dla siebie, do swojego życia. Niestety, mimo pewnego potencjału i dobrego pomysłu, bardzo zawiodło gdzieś po drodze wykonanie. Nie będę jej dobrze wspominać, choć doczytałam do końca. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3716345905359913159?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3716345905359913159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/jutrzejsza-miosc-s-abbott.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3716345905359913159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3716345905359913159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/jutrzejsza-miosc-s-abbott.html' title='&quot;Jutrzejsza miłość&quot; S. Abbott'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-5426163363322445337</id><published>2011-11-23T18:43:00.001+01:00</published><updated>2011-11-24T11:51:23.406+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szwecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Bellona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraje nordyckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. szwedzka'/><title type='text'>"Słodkie lato" M. Jungstedt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_289820.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 199px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_289820.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W dużej mierze na moją ocenę „Słodkiego lata” z pewnością wpłynęła słynna już decyzja wydawnictwa Bellona, o wypuszczaniu książek z serii o komisarzu Knutasie w zaburzonej chronologii. Czytając tę książkę znałam już jej zakończenie i późniejsze wydarzenie, co niestety trochę zepsuło mój odbiór zbudowanej przez autorkę intrygi. Nie oznacza to jednak, że miałam sobie lekturę odpuścić, z przyjemnością chciałam dowiedzieć się, co takiego wydarzyło się podczas tego śledztwa. Podobnie jak w poprzednich częściach spotykamy znanych już bohaterów: Knutasa, Karin, Johana, Emmę i wielu innych, dla których życie zawodowe przeplata się z perypetiami życia osobistego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyspa Fårö, pełnia lata, czas urlopowych wyjazdów. Na wakacje udał się także Peter Bovide z rodziną, postanowili zatrzymać się w kampingu, który odwiedzają od lat.  Wyjątkowo piękna pogoda sprzyjała odpoczynkowi od pracy, opalaniu, codziennym spacerom i porannemu joggingowi. Wydawać by się mogło, wakacje jak co roku, jednak nic bardziej mylnego. Peter pewnego ranka zostaje zamordowany na plaży. Policjanci badający jego przeszłość widzą w nim tylko dobrego ojca, męża i przedsiębiorcę, który wydaje się, że nie mógł nikomu zawinić. Jednak pod cienką warstwą idealizmu, kryją się rzeczy, o których nie mówi się głośno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedalekiej odległości, 20 lat wcześniej wakacje na wyspie spędzała czteroosobowa rodzina z NRD. Wyjazd w tamtych czasach za szwedzką granicę był marzeniem tysięcy osób, ale szczęście uśmiechało się do nielicznych. Jednak znajomości ojca, grób jego dziadka na wyspie, legenda o zatopionym rosyjskim okręcie oraz kilkuletnie starania, owocują wyjazdem wakacyjnym. Początkowa sielanka przeradza się jednak w tragedię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jungstedt podobnie jak w poprzednich powieściach z cyklu łączy ze sobą kilka wątków. Tradycyjnie śledztwo przeplata się z życiem rodzinnym Knutasa, wątkiem miłosnym Johana i Emmy oraz nietypowo, historią rodzinnej tragedii z 1985 roku. Wątek kryminalny, pomimo znanego przeze mnie zakończenia, potrafił mnie wciągnąć i wyczarować przede mną wizję groźnych szwedzkich wysp, na których kolejny raz wizja urlopowa Szwedów zostaje zachwiana. Warto także zwrócić uwagę, na to, że śledztwo prowadzi tym razem Karin, gdyż Knutas spędza z rodziną urlop w Danii. Sprawia to jednak wiele nieoczekiwanych problemów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że książka powinna zadowolić fanów Mari Jungstedt, a nieco przewrotny tytuł „Słodkie lato”, w pełni kontrastuje się z przedstawionymi wydarzeniami. Kryminał szwedzkiej autorki zapewni dobrą rozrywkę na chłodny jesienny wieczór, a śledzenie i odkrywanie intrygi to łamigłówka dla umysłu, chcącego odpocząć od pracy czy nauki. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale kryminał wcale nie ma tego w założeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobom, które zaczynają przygodę z serią o komisarzu Knutasie, przypominam, że „Słodkie lato” jest piątą częścią cyklu, a nie szóstą, jak zdecydowało wydawnictwo Bellona. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-5426163363322445337?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/5426163363322445337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/sodkie-lato-m-jungstedt.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5426163363322445337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5426163363322445337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/sodkie-lato-m-jungstedt.html' title='&quot;Słodkie lato&quot; M. Jungstedt'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-6071035245644368953</id><published>2011-11-15T08:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T19:04:21.203+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. irlandzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Spalone" J. Casey</title><content type='html'>&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_298814.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_298814.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 203px; margin: 0 0 10px 10px; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Spalone” to druga, po &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2010/10/zaginieni-j-casey.html"&gt;„Zaginionych”&lt;/a&gt;, książka Jane Casey wydana w Polsce przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Pochodząca z Dublina autorka na co dzień pracuje w wydawnictwie jako redaktorka książek dla dzieci. W wolnych chwilach, jakby odskoczni od codziennej pracy, pisze wciągające i klimatyczne thrillery, które zyskały już wielu fanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Londynie grasuje seryjny morderca kobiet, nazywany Podpalaczem, z powodu palenia ciał swoich ofiar w odludnych zakątkach miasta.  Do tej pory zamordował w ten sposób cztery kobiety, a w krótkim czasie odnalezione zostaje także ciało piątej. Policja nie ma żadnych poszlak, kieruje się jedynie portretem psychologicznym sprawcy: dorosły mężczyzna, nienawidzący kobiet, odczuwający seksualne zaspokojenie przez zabijanie i spalanie ofiar. Jedną z osób zajmujących się dochodzeniem, jest młoda policjantka, Maeve Kerrigan, której życie toczy się prawie całkowicie wokół pracy. Za wszelką cenę chce ona udowodnić pracującym z nią mężczyznom, że potrafi dać sobie radę w policji, a jej atuty, to coś więcej niż ładny wygląd. Może dzięki zawziętości, to właśnie jej udaje się przestawić dochodzenie na właściwe tryby?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Spalone” to książka nierówna, autorka rozpoczyna ją od mocnego akcentu, stale podnosząc napięcie, gdzieś tak do 2/3 objętości powieści. Niestety później napięcie całkowicie opada, by po jakimś czasie znowu lekko wzrosnąć. O ile Jane Casey dobrze radzi sobie z prowadzeniem akcji podczas poszukiwania mordercy, o tyle samo rozwiązanie zagadki wydaje się być zepchnięte na margines, a autorka od razu przeskakuje do kolejnej sprawy. Jako czytelniczka i wielbicielka tego gatunku wolałabym bardziej odczuwać zagubienie policji, ich starania i poszukiwania mordercy, nie twierdzę, że tego tutaj nie ma, ale jednak uważam, że mogło być to bardziej widoczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo miejsca autorka poświęca policjantce Kerrigan i jej życiu osobistym, kontaktom z kolegami z pracy i kiepskiej relacji z matką. Maeve musi walczyć z ciągłymi dogryzkami policjantów, ich seksistowskimi i rasistowskimi uwagami, a także poglądem na miejsce kobiety w społeczeństwie. Dochodzenie i poszukiwanie mordercy jest więc dla niej czymś więcej, niż pracą, to szansa na pokazanie się i udowodnienie swojej wiedzy i zmysłu detektywistycznego. Detektyw Kerrigan z pewnością można polubić, a wiele dziewczyn będzie się z nią identyfikować, bo jest typem nowoczesnej kobiety, dla których praca, jest czasem ważniejsza niż dom i rodzina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście mimo zauważonych przeze mnie wad książki, nie należy skreślać „Spalonych”, a nawet warto poświęcić dwa wieczory na przeczytanie nowej powieści Jane Casey. Z pewnością to dobry thriller, który zapewni wielu czytelnikom rozrywkę, a także odrobinę napięcia i towarzyszącego mu strachu. Dodatkowym atutem książki jest prowadzenie narracji na przemian przez Maeve i jedną z bohaterek powieści Louise, ten zabieg daje czytelnikowi pełniejszy obraz sytuacji oraz odczuć głównych postaci.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-6071035245644368953?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/6071035245644368953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/spalone-j-casey.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6071035245644368953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6071035245644368953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/spalone-j-casey.html' title='&quot;Spalone&quot; J. Casey'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7748186481656281825</id><published>2011-11-12T22:44:00.000+01:00</published><updated>2011-11-12T22:45:59.611+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><title type='text'>Wyniki losowania</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę mi zeszło, ale wiadomo jak to jest na długim weekendzie. Wbrew pozorom to właśnie wtedy mam najmniej czasu, ale nie przedłużając, przedstawiam wyniki losowania, dokonanego za pomocą niezawodnego programu losuj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zapasy z życiem" trafiają do:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qYuxDC_Pm9E/Tr6ij6lDP2I/AAAAAAAABIE/Tog8hwNOYh4/s1600/Greenshot_2011-11-12_17-23-26.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 308px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qYuxDC_Pm9E/Tr6ij6lDP2I/AAAAAAAABIE/Tog8hwNOYh4/s400/Greenshot_2011-11-12_17-23-26.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674151318437183330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A "Plan Sary" w najbliższym czasie znajdzie się u:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-aGdUxGufcvY/Tr6iRl0iLjI/AAAAAAAABH4/PwDQjyaXzH0/s1600/Greenshot_2011-11-12_17-30-37.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-aGdUxGufcvY/Tr6iRl0iLjI/AAAAAAAABH4/PwDQjyaXzH0/s400/Greenshot_2011-11-12_17-30-37.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674151003627335218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak więc gratuluję, szybko proszę o adresy i w poniedziałek powinnam wysłać książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. W najbliższym czasie powinny pojawić się zaległe recenzje, choć znając mnie to może być z tym różnie. Pogoda mnie dobija i mocno wpływa na moją niemoc twórczą. Ktoś ma pomysły jak ją zwalczyć?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7748186481656281825?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7748186481656281825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/wyniki-losowania.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7748186481656281825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7748186481656281825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/wyniki-losowania.html' title='Wyniki losowania'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-qYuxDC_Pm9E/Tr6ij6lDP2I/AAAAAAAABIE/Tog8hwNOYh4/s72-c/Greenshot_2011-11-12_17-23-26.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3566588641594735221</id><published>2011-11-08T15:11:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T15:11:34.846+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='targi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Relacja z 15. Targów Książki w Krakowie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyjazd na 15. Targi Książki w Krakowie był moim marzeniem. To jedyna taka szansa by spotkać wielu autorów i tyle książek w jednym miejscu, dla prawdziwego mola książkowego to raj. Szkoda tylko, że raj okraszony mocnym zmęczeniem, tłumem i tak naprawdę mało książkową atmosferą...  Ale nie wyprzedzajmy faktów ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sobota:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ku mej radości do Krakowa (w którym byłam 3 razy w życiu) kursuje bezpośredni pociąg z Lublina, w całkiem możliwej godzinie. Po raz kolejny nie było zbytnich opóźnień, a cały przedział z mym towarzyszem podróży miałam tylko dla siebie, co pozwoliło mi odpocząć i nabrać sił przed bardzo długim dniem. W Krakowie stawiliśmy się lekko po 11, a więc już w czasie trwania upragnionych przeze mnie spotkań autorskich. Karmiłam się jednak nadzieją, że może zdążę, że autorzy jeszcze będą kręcić się po hali... Nic bardziej mylnego. Odnalezienie odpowiedniego przystanku i odpowiedniego tramwaju stworzyło trochę trudności, jednak mieliśmy wszystko pod kontrolą. Niestety odległość ul. Centralnej sprawiła, że pojawiłam się przed halą dopiero po 12, a tam zaskoczyła mnie olbrzymia kolejka osób stojących po bilety. Z rozpaczą ustawiłam się za nimi (niestety moje zaproszenie nie dotarło na czas, a jedyne posiadane oddałam swojemu towarzyszowi) i tak gdzieś po pół godzinnym czekaniu miałam w końcu wejściówkę. Niestety nic nie było takie proste, a kolejka do szatni przyprawiała wręcz o ból głowy. W końcu, lekko po 13 przekroczyłam bramkę wejściową i ruszyłam na poszukiwanie Leny, z którą umówiłam się telefonicznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-U6li0GDg4Vo/TrhMOrCUo3I/AAAAAAAABF4/eFdRTgjZL-M/s1600/DSC_0005.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-U6li0GDg4Vo/TrhMOrCUo3I/AAAAAAAABF4/eFdRTgjZL-M/s400/DSC_0005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672367545627485042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-hfYPF8JddYE/TrhMKHUKK7I/AAAAAAAABFs/jfnfg1_m8ZE/s1600/DSC_0012.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-hfYPF8JddYE/TrhMKHUKK7I/AAAAAAAABFs/jfnfg1_m8ZE/s400/DSC_0012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672367467319143346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-OLtZWxUbk_Q/TrhL8ySbNmI/AAAAAAAABFg/dqoxszvfM3g/s1600/DSC_0017.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-OLtZWxUbk_Q/TrhL8ySbNmI/AAAAAAAABFg/dqoxszvfM3g/s400/DSC_0017.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672367238336427618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-YE0FwBgvVt0/TrhLmAbJLGI/AAAAAAAABFU/iAKrS5XpSG0/s1600/DSC_0020.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 316px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-YE0FwBgvVt0/TrhLmAbJLGI/AAAAAAAABFU/iAKrS5XpSG0/s400/DSC_0020.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672366846994099298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-92fpzF-r8h8/TrhLhBSRikI/AAAAAAAABFI/HbmDWcRXsD4/s1600/DSC_0022.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-92fpzF-r8h8/TrhLhBSRikI/AAAAAAAABFI/HbmDWcRXsD4/s400/DSC_0022.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672366761325988418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W końcu odnalazłyśmy się pod stoiskiem Naszej Księgarni, a ja poznałam towarzyszące jej Soulmate i Duśkę. Po odpoczynku na świeżym powietrzu udałam się na wycieczkę po targach. I tu ogarnęło mnie przerażenie: tysiące ludzi, nieziemski ścisk, biegające dzieci i ich rodzice, a do tego duchota i trudność w odnalezieniu poszczególnych stoisk. Przyznam, że bardzo szybko odechciało mi się chodzenia po targach, starałam się jedynie zrobić trochę zdjęć i rozeznać się przed następnym dniem. W pewnym momencie (nie wiem jakim sposobem tam trafiłam, skoro chciałam być w innym miejscu hali) natknęłam się na dziewczyny: Izę, Kingę, Anię, Skarletkę i Kaś. Pogadałyśmy chwilę i ja znów ruszyłam w poszukiwaniu mojego nieustająco gubiącego się towarzysza. Z dziewczynami na dłużej miałam się przecież spotkać za jakiś czas w kawiarni. W pierwszym dniu z autorów spotkałam: Małgorzatę Gutowską-Adamczyk, Katarzynę Michalak, Marka Krajewskiego (mam autograf!), Marka Harnego i Wojciecha Cejrowskiego. W tym miejscu okropnie ubolewam, że nie zdążyłam przybyć na spotkanie Grahama Mastertona, chyba więcej okazji w życiu mieć nie będę. Z Targów umęczona skierowałam się w stronę Rynku, a tam pozostało mi już tylko odnalezienie umówionej kawiarni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-L6HywKyv-GM/TrhLS6nUKWI/AAAAAAAABE8/oiss_HUwZn0/s1600/DSC_0035.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-L6HywKyv-GM/TrhLS6nUKWI/AAAAAAAABE8/oiss_HUwZn0/s400/DSC_0035.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672366519017023842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na spotkaniu blogerów tłumnie stawili się: &lt;a href="http://slowoczytane.blogspot.com/"&gt;Skarletka&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mojapoczytalnosc.blogspot.com/"&gt;Ania&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://recenzje-leny.blogspot.com/"&gt;Lena&lt;/a&gt;,  &lt;a href="http://ksiazkowo.wordpress.com/"&gt;Enga&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://dormiglione.blogspot.com/"&gt;Duśka&lt;/a&gt;,&lt;a href="http://marta6792.blogspot.com/"&gt; Soulmate&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span class="mw-headline" id="Albumy" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://takietamksiazki.blogspot.com/"&gt;Kinga&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://magiaksiazki.blogspot.com/"&gt;Iza&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://anek7.blogspot.com/"&gt;Anek7&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span class="mw-headline" id="Albumy" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://poczytajka.blogspot.com/"&gt;Poczytajka&lt;/a&gt;, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span class="mw-headline" id="Albumy" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://lisksiazkowy.wordpress.com/"&gt;Lis Książkowy&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://molksiazkowyy.blogspot.com/"&gt;Kala&lt;/a&gt;, a także rodzynek - &lt;a href="http://www.zakladnik-ksiazek.pl/"&gt;Fi2go&lt;/a&gt;, lecz przede wszystkim organizatorki: &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/"&gt;Kaś&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://demi-sec.blogspot.com/"&gt;Claudette&lt;/a&gt;!&lt;/span&gt; Nie obyło się bez przestawiania mebli, ponieważ ilość chętnych na spotkanie przeszła oczekiwania organizat&lt;/span&gt;orek. Przy dużym śmiechu, udało się wszystko zrobić tak, by każdy miał choć skrawek miejsca dla siebie. Nad zamówionymi czekoladami/kawami/piwa a nawet lodami rozprawialiśmy sobie wesoło o blogach, wydawnictwa, a później nawet ślubach (dziewczyny, chyba przez to miałam koszmar w nocy)! Powiem szczerze, że choć przed wyjazdem obawiałam się trochę tego spotkania, to poczułam się z Wami naprawdę dobrze i wydawało mi się, że znam was od lat. Kilka osób okazało się zupełnie innych, niż sobie ich początkowo wyobrażałam, ale są to okrycia bardzo pozytywne. Czas mijał nam naprawdę szybko i nawet nie zauważyliśmy, jak spędziliśmy ze sobą ponad 3 godziny. Mam nadzieje, że następne spotkanie odbędzie się wcześniej niż za rok!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-F2vrF7e5nrI/TrjYi3JdFfI/AAAAAAAABGc/bCfZLDT5hCE/s1600/DSC_0037.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-F2vrF7e5nrI/TrjYi3JdFfI/AAAAAAAABGc/bCfZLDT5hCE/s400/DSC_0037.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672521824103896562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-nosXduLsdno/TrjVyuTtNqI/AAAAAAAABGQ/GrYdMlmE1Rw/s1600/_DSC0010.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nosXduLsdno/TrjVyuTtNqI/AAAAAAAABGQ/GrYdMlmE1Rw/s400/_DSC0010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672518798074001058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-y1RM4W9g-9Y/TrjVOZYhsrI/AAAAAAAABGE/_y5uNL3zSg0/s1600/_DSC0015.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-y1RM4W9g-9Y/TrjVOZYhsrI/AAAAAAAABGE/_y5uNL3zSg0/s400/_DSC0015.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672518173981782706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;zdjęcia użyczyłam od Claudette, a na 2 fotce brakuje tylko Anek7 :(&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Niedziela:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z nadzieją na ponowne spotkanie kilku dziewczyn podczas ostatniego dnia targów udałam się tam już z samego rana. Lekko po 10 spacerowałam między stoiskami, w duchu radując się z niedzielnych obiadów, nad którymi siedziały w swoich mieszkaniach całe rodziny, dzięki czemu nie było wielkiego ścisku. Mogąc sobie pozwolić na jeden książkowy zakup wybrałam kuszący mnie od dawna "Gaumardżos!" licząc na autograf od państwa Mellerów. Zdobyłam go bez trudu i ruszyłam w dalszą wycieczkę po stoiskach. W międzyczasie odwiedziłam Kalę, przebywającą na stoisku granice.pl i nawet rozwiązałam kupon konkursowy, który jak się dziś okazało był nawet zwycięski. Niedzielne przedpołudnie było wielce obfitujące w autorskie spotkania, tym razem trafiłam na: Marlene de Blasi, Zbigniewa Białasa, Dimitrija Strelnikoffa, Elżbietę Dzikowską, Marię Czubaszek, Bohdana Smolenia, a także Andrzeja Pilipiuka. Tłumy zawitały do Marcina Prokopa i Szymona Hołowni, sprawiając, że ruch w około stoiska wyd. Znak był praktycznie zamknięty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ostatnich spacerach między stoiskami stwierdziłam, że czas uciekać, by jeszcze raz spojrzeć na krakowski rynek przed odjazdem pociągu. Niestety nie spotkałam już nikogo z blogerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-QZK31nWbqtg/TrhKkl9AOqI/AAAAAAAABEw/1Y3OfYCiFfc/s1600/DSC_0075.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-QZK31nWbqtg/TrhKkl9AOqI/AAAAAAAABEw/1Y3OfYCiFfc/s400/DSC_0075.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672365723196865186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-wAOgjmYRmk8/TrhJ36m0_yI/AAAAAAAABEY/kzVqcmK8sJg/s1600/DSC_0100.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-wAOgjmYRmk8/TrhJ36m0_yI/AAAAAAAABEY/kzVqcmK8sJg/s400/DSC_0100.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364955646885666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2fRaJ8N7LQ4/TrhJxgfSNII/AAAAAAAABEM/_bVJW3x2Gd4/s1600/DSC_0125.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 322px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2fRaJ8N7LQ4/TrhJxgfSNII/AAAAAAAABEM/_bVJW3x2Gd4/s400/DSC_0125.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364845556708482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-swUoG-ooEjU/TrhJqtRZ6XI/AAAAAAAABEA/1pnc8GzObZQ/s1600/DSC_0150.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-swUoG-ooEjU/TrhJqtRZ6XI/AAAAAAAABEA/1pnc8GzObZQ/s400/DSC_0150.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364728729069938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--faW1utrOJE/TrhJm3BsqLI/AAAAAAAABD0/10mKSfnu1KY/s1600/DSC_0152.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--faW1utrOJE/TrhJm3BsqLI/AAAAAAAABD0/10mKSfnu1KY/s400/DSC_0152.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364662628067506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-7adr5_hvujg/TrhJiZdhqnI/AAAAAAAABDo/tkIb1Rc0Bhs/s1600/DSC_0158.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-7adr5_hvujg/TrhJiZdhqnI/AAAAAAAABDo/tkIb1Rc0Bhs/s400/DSC_0158.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364585972247154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-WnrU2uKoneg/TrhJdGGmmXI/AAAAAAAABDc/_m-TvacsyM4/s1600/DSC_0162.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-WnrU2uKoneg/TrhJdGGmmXI/AAAAAAAABDc/_m-TvacsyM4/s400/DSC_0162.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364494876481906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-GR-1qn4kso8/TrhJUKEMc6I/AAAAAAAABDQ/F3AJKK5wtVs/s1600/DSC_0176.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-GR-1qn4kso8/TrhJUKEMc6I/AAAAAAAABDQ/F3AJKK5wtVs/s400/DSC_0176.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364341321298850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-1uFVCC7Z2Rc/TrhJOWr2PhI/AAAAAAAABDE/G2tKZFhFeIA/s1600/DSC_0220.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 272px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-1uFVCC7Z2Rc/TrhJOWr2PhI/AAAAAAAABDE/G2tKZFhFeIA/s400/DSC_0220.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672364241629625874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8ZwZoRMJRgg/Trjc5hmaOuI/AAAAAAAABG0/hw4pc8jK_uk/s1600/hngh.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8ZwZoRMJRgg/Trjc5hmaOuI/AAAAAAAABG0/hw4pc8jK_uk/s400/hngh.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672526611503266530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-qdFBd3DBd04/TrjcoalWGYI/AAAAAAAABGo/4ZeEdijPKuw/s1600/DSC_0242.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qdFBd3DBd04/TrjcoalWGYI/AAAAAAAABGo/4ZeEdijPKuw/s400/DSC_0242.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5672526317561977218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na koniec chciałabym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tak udanego weekendu! Dziękuję i mam nadzieje, że spotkamy się jeszcze nie raz, a nawet w większym gronie ;** A najbardziej to dziękuję W. za to, że wytrzymał i za zdjęcia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przypominam o &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/blogowe-urodziny.html"&gt;konkursie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3566588641594735221?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3566588641594735221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/relacja-z-15-targow-ksiazki-w-krakowie.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3566588641594735221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3566588641594735221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/relacja-z-15-targow-ksiazki-w-krakowie.html' title='Relacja z 15. Targów Książki w Krakowie'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-U6li0GDg4Vo/TrhMOrCUo3I/AAAAAAAABF4/eFdRTgjZL-M/s72-c/DSC_0005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-2307371531166452021</id><published>2011-11-07T22:36:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T22:37:02.257+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkursy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Blogowe urodziny :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście o urodzinach bloga nie zapomniałam, ale w ostatnim tygodniu tyle się działo, że nie było kiedy dodać stosownej notki na ten temat. 2 listopada 2009 roku założyłam tego bloga, a 6 listopada (czyli wczoraj, ale 2 lata temu) dodałam pierwszy wpis. Od tego czasu dożo się zmieniło i choć dalej ciężko mi nazywać moje pisanie o książkach recenzjami, to z pewnością, w porównaniu do początku mojej przygody z blogowaniem, wiele się zmieniło zarówno w tekstach, jakie dodaje, jak i samej koncepcji bloga.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym miejscu chciałabym też oczywiście wspomnieć, jak się cieszę, że mogłam poznać ludzi podobnych do mnie, którzy także mają na punkcie książek hopla. Tym bardziej, że niektórych z Was miałam okazję poznać w sobotę! Dla mnie było to bardzo ważne wydarzenie i szczerze powiem, że przyćmiło nawet Targi Książki. Ale o tym wszystkim więcej napiszę jutro. Jeszcze raz dziękuję, że jesteście i mam nadzieję będziecie ;*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moją największą inspiracją do założenia bloga, była &lt;a href="http://przeczytalamksiazke.blogspot.com/"&gt;Anna&lt;/a&gt; z "Przeczytałam książkę". I zawszę będę to podkreślać. Chociaż obecnie nie mam już czasu brać udziału w stosikowych losowaniach, to bardzo cenię jej bloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym byłyby urodziny bez prezentów? Jako, że drugie urodziny, to dwie książki.  Tak więc do wyboru:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_241658.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 220px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_241658.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_248578.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 219px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_248578.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chętnych proszę o zgłaszanie się do czwartku do 23:00.&lt;/span&gt; Losowanie, albo po tym czasie, albo dnia następnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zasady:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- proszę o zapisywanie się do konkretnego tytułu&lt;br /&gt;- osoby anonimowe proszę o podanie e-maila&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-2307371531166452021?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/2307371531166452021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/blogowe-urodziny.html#comment-form' title='Komentarze (72)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2307371531166452021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2307371531166452021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/blogowe-urodziny.html' title='Blogowe urodziny :)'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>72</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-453207465091061970</id><published>2011-11-04T13:50:00.000+01:00</published><updated>2011-11-04T13:50:09.397+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='targi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>15. Targi Książki w Krakowie! - jadę!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak już pewnie niektórzy z Was wiedzą (bo przecież musiałam się pochwalić wcześniej na fb) udało mi się ogarnąć mój wyjazd do Krakowa na 15. Targi Książki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją obecność zapowiadam na sobotę i niedzielę w hali targów, ale także na &lt;a href="http://demi-sec.blogspot.com/2011/10/przy-kawie-o-samych-ksiazkach-prawie.html"&gt;spotkaniu blogerów&lt;/a&gt; zorganizowanym przez &lt;a href="http://achyochyzksiazka.blogspot.com/"&gt;Kaś&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://demi-sec.blogspot.com/"&gt;Claudette&lt;/a&gt; (świetny pomysł dziewczyny!). Nie mogę się doczekać, by w końcu poznać Was osobiście i porozmawiać o książkach z podobnymi do mnie molami. Żałuję przy tym, że kilka osób nie będzie mogło się pojawić, choć bardzo na to liczyłam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-19qjIk1D14k/TrO3Vo66o_I/AAAAAAAABC4/WbiAP9Lxw2E/s1600/DSC_0923.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-19qjIk1D14k/TrO3Vo66o_I/AAAAAAAABC4/WbiAP9Lxw2E/s400/DSC_0923.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671077938179253234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Lista autorów robi wrażenie, a ja jak zwykle nie jestem zbytnio przygotowana na spotkania. W pośpiechu z domu wzięłam tylko dwie książki, w tym tylko jedna ma szanse na autograf. Taka już jestem i nic nie poradzę :) Oczywiście w planach mam też zakupy, bo rabaty kuszą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chętnych do spotkania ze mną podczas targów proszę o kontakt mailowy: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;edith26@gazeta.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z chęcią podam swój numer komórki, żeby ułatwić nam kontakt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zabieram się za przeszukiwanie listy spotkań na targach, sprawdzaniu dojazdu, drukowaniu mapki itd. Trzeba się przygotować, żeby się nie zgubić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-453207465091061970?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/453207465091061970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/15-targi-ksiazki-w-krakowie-jade.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/453207465091061970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/453207465091061970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/15-targi-ksiazki-w-krakowie-jade.html' title='15. Targi Książki w Krakowie! - jadę!'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-19qjIk1D14k/TrO3Vo66o_I/AAAAAAAABC4/WbiAP9Lxw2E/s72-c/DSC_0923.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-414646208443313875</id><published>2011-11-03T19:43:00.000+01:00</published><updated>2011-11-03T19:44:24.970+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. hiszpańska'/><title type='text'>"Światła września" C. R. Zafón</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_295746.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 218px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_295746.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Gdy tylko dostałam najnowszą książkę Carlosa Ruiza Zafóna, która ukazała się właśnie dzisiaj na naszym rynku, od razu zabrałam się za czytanie. Po raz kolejny magia okładki owładnęła moim umysłem i sprawiłam, że bardzo szybko odnalazłam się w wyczarowanym przez autora świecie. „Światła września” to kolejna po „Księciu mgły” i „Pałacu północy” książka skierowana do młodszego czytelnika, a tym samym ostatnia, której jeszcze u nas nie wydano. Niestety, jako wielka fanka Zafóna, jestem niepocieszona brakiem informacji o jego nowych książkach, na które widocznie trzeba będzie jeszcze kilka lat poczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja powieści rozpoczyna się na wybrzeżu Francji, gdy wdowa z dwójką dzieci dostaje pracę w charakterze ochmistrzyni u tajemniczego wynalazcy i właściciela fabryki zabawek. Rodzina kobiety w ramach umowy z pracodawcą mogła zamieszkać w niewielkim białym domu na cyplu. Dobre warunki pracy, świetne wynagrodzenie i perspektywa rozpoczęcia nowego życia w małym miasteczku, wydawały się spełnieniem marzeń rodziny Sauvelle. Idylliczne życie bohaterów mąci dziwne morderstwo, które sprawia, że zaczynają wychodzić na wierzch ukryte od dawna tajemnice. Rezydencja, w której mieszka twórca zabawek, staje się mrocznym i niebezpiecznym miejscem, w którym różne mechanizmy nagle odżywają i śledzą każdy ruch bohaterów książki. Zapowiada się walka o życie, w której żadna ze stron nie ma zamiaru odpuścić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny Zafón wciągną mnie w bajeczny świat, pełen strasznych zabawek o świecących w ciemności oczach, sprawiając, że w każdym kącie dostrzegałam złowrogi Cień. I choć wiele osób stwierdzi, że to tylko kolejna powieść dla młodzieży, to ja będę upierać się, że taka dawka wyobraźni i niesamowitych zdarzeń potrzebna jest każdemu z nas. Żałuje, że „Świateł września” nie wydano, gdy ja miałam naście lat, bo wtedy oddziaływałaby na mnie jeszcze mocniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród plusów przede wszystkim historia, której nie sposób się oprzeć, magiczne wybrzeże Francji wraz białymi plażami i turkusową wodą, a także bohaterowie, których można polubi od razu i żal się z nimi rozstawać. Autor przekazuje nam to wszystko pięknym językiem, sprawiając, że czytelnik wchłania powieść, nie patrząc na upływający czas. Dzięki tym zaletom książka będzie idealna jako lektura dla młodzieży, choć jak już wcześniej wspomniałam, nalegam, by sięgnęli po nią także starsi czytelnicy. Fani autora z pewnością się nie zawiodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec przytoczę słowa jednego z bohaterów, Lazarusa Janna, które z pewnością są bliskie wielu czytelnikom:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Na szczęście nauczyłem się czytać. Ta umiejętność była dla mnie prawdziwym wybawieniem, od tej pory moimi przyjaciółmi stały się książki.”&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-414646208443313875?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/414646208443313875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/swiata-wrzesnia-c-r-zafon.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/414646208443313875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/414646208443313875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/11/swiata-wrzesnia-c-r-zafon.html' title='&quot;Światła września&quot; C. R. Zafón'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-18545565931955776</id><published>2011-10-29T10:10:00.000+02:00</published><updated>2011-10-29T10:10:30.919+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. białoruska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fantasy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński'/><title type='text'>"Namiestniczka. Księga II" W. Szkolnikowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_279354.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 224px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_279354.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po średnio udanym &lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/02/namiestniczka-ksiega-i-w-szkolnikowa.html"&gt;spotkaniu&lt;/a&gt; z pierwszą częścią „Tylogii Suremu”, postanowiłam spróbować zmienić swoje zdanie o autorce i jej książkach czytając kolejny tom. Biorąc pod uwagę jego objętość, można było spodziewać się mniej zbędnych opisów, a większej ilości konkretów, co właściwie nawet się sprawdziło. Porównując obie części, „Dzieci Pogranicza” wypadają zdecydowanie lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga część trylogii, choć jest oczywistym następstwem pierwszej, bardzo luźno odwołuje się do wcześniej opisywanych wydarzeń. Mali bohaterowie są już dorośli, a Ci którzy władali ziemiami w pierwszym tomie, najczęściej oddali już władzę w ręce swoich następców. Podobnie jest w przypadku namiestniczki, na tronie zasiada Salome Jasna, która objęła rządy w Imperium Anryjskim po śmierci Enrissy. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że bardzo różni się od swojej poprzedniczki, a jej słabość i brak zdecydowania sprawia, że większą władzę niż ona posiada w państwie Wielka Rada i magowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka w Księdze II trzyma się najczęściej wydarzeń bieżących, bardzo rzadko powracając do przeszłości, dzięki czemu nie mamy uczucia powtarzalności. Niestety nic nie zmieniło się jeśli chodzi o bohaterów, wciąż nie ma wyraźnego podziału na głównych i drugoplanowych, co sprawia, że autorka stara się wprowadzić nas w życie każdej z wymienionych osób, nie rozbudowując charakterystyki poszczególnych postaci. Czytelnicy mogą mieć też problem z mnogością nowych wątków, które Wiera Szkolnikowa wprost uwielbia rozpoczynać, a także okrutnie ucinać. Mnie nie raz to bardzo mocno denerwowało, bo wypadałoby prowadzić akcję tak, by potencjalny odbiorca nie zgubił się w niej i śledził z zaciekawieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć drugi tom trylogii wciąż nie jest tym „typowym” fantasy, to może wciągnąć i zainteresować wielu czytelników. W porównaniu do poprzedniego tomu, wydarzenia są bardziej krwawe i ciekawe, więcej dowiadujemy się o elfach, a także o samym królu, którego bezgranicznie uwielbia młoda namiestniczka. Autorka oczywiście przybliża nam także wszelkie rodzinne powiązania między bohaterami, władców poszczególnych ziem i ich rodziny, dworskie zwyczaje, a także plotki i skandale. Z pewnością każdy z czytelników znajdzie coś dla siebie, mimo, że do bohaterów ciężko się przywiązać, a nawet ich polubić. Zaskakujące zakończenie sprawia jednak, że przeczytanie ostatniego tomu trylogii jest nieuniknione. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-18545565931955776?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/18545565931955776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/namiestniczka-ksiega-ii-w-szkolnikowa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/18545565931955776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/18545565931955776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/namiestniczka-ksiega-ii-w-szkolnikowa.html' title='&quot;Namiestniczka. Księga II&quot; W. Szkolnikowa'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4601075149955701977</id><published>2011-10-27T13:35:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T13:35:49.308+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kongres'/><title type='text'>Relacja z Kongresu "Biblioteka: więcej niż myślisz!"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniach &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;13-14 października&lt;/span&gt; miałam okazję po raz drugi być wolontariuszem na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II Ogólnopolskim Kongresie Bibliotek Publicznych&lt;/span&gt;, który odbył się w Forcie Sanguszki w Warszawie. Tym razem hasłem przewodnim, a za razem tytułem Kongresu było &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Biblioteka: więcej niż myślisz!”&lt;/span&gt;, z czym oczywiście bardzo mocno się zgadzam. Mając do porównania poprzednią edycję, mogę napisać co nieco o Kongresie „od kuchni”, gdyż udało mi się być jedynie na 4 warsztatach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W porównaniu do poprzedniego roku, zaszło w Kongresie trochę zmian: oczywiście nowa lokalizacja (i tu bardzo tęskniłam za Fabryką Trzciny i jej bardziej przytulnym układem), nowa osoba od kontaktu z wolontariuszami i ogarnianiem całości (nie było źle, ale miałam wrażenie, że rok temu było mniej zamieszania), inny pomysł na podział warsztatów i nazywanie sal (dużo problemów z odnalezieniem niektórych, ja zaczęłam się w tym łapać dopiero drugiego dnia). Można bardzo szybko zauważyć, że obecny Kongres pod tym względem wypada gorzej, ale to nie znaczy, że było źle!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już wspominałam udało mi się być na 4 warsztatach przez cały czas ich trwania. W przypadku jednego, znów trafiła mi się podobna tematyka jak rok wcześniej:&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; „Biblioteki dla małych dzieci – to działa!”&lt;/span&gt;, ciekawe, ale mając w pamięci to, czego dowiedziałam się rok temu, nie zyskałam nowych wiadomości. W tym samym bloku warsztatów byłam także na: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Nowa biblioteka: jak dziś projektuje się otwarte i wielofunkcyjne przestrzenie?”&lt;/span&gt;, w sumie fajne, ale raczej nic nowego – krótka prezentacja, wiele zdjęć, które widziałam już w sieci. Drugiego dnia udało mi się być także na 2 warsztatach (wszystko dzięki zastępstwom – inaczej stałabym w szatni), i tego dnia było już zdecydowanie ciekawiej. Pierwszy z warsztatów &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Coming Out! – czy biblioteka może być wiralna?”&lt;/span&gt;, to bardzo fajna prezentacja i praca z bibliotekarzami, pokazująca jak można zwiększyć PR biblioteki mając do dyspozycji jej czytelników i użytkowników. Pan Kamil podsuną bibliotekarzom wiele ciekawych pomysłów i potrafił zachęcić ich do działania. Warto tu także zauważyć, jak wiele stereotypowych bibliotekarek po 60. (akurat z tej grupy warsztatowej) używa języka angielskiego na poziomie komunikatywnym i bez problemu porusza się w sieci. Ostatnim warsztatem, było &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Jak przyciągnąć tych, którzy już nie muszą czytać lektur?”&lt;/span&gt;, naprawdę świetna prezentacja działań dwóch bibliotek z „Programu Rozwoju Bibliotek” mieszczących się w Lubeni i Piekoszowie. W pierwszej jest DKF, a w drugiej młodzi czytelnicy stworzyli telewizję internetową. Bibliotekarze pokazali jak w sposób łatwy, przy nakładzie niewielkich pieniędzy, a z odrobiną wysiłku można działać i robić coś ciekawego. Obie prezentacje spotkały się z ogromnym odzewem uczestników, a dyskusja i wymiany kontaktów trwały jeszcze długo po zakończeniu warsztatu. Udało mi się także zajrzeć na parę minut na wystąpienie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Manueli Gretkowskiej&lt;/span&gt; i robić kilka zdjęć, koledzy, którzy byli tam przez cały warsztat, mówili, że było bardzo ciekawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny podkreślam, jak cieszę się, że powstał taki Kongres i że Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego ma chęci do działania, które ma na celu rozwój świadomości bibliotekarzy i działalności ich bibliotek. Na pewno te warsztaty sprawią, że w wielu bibliotekach zacznie się więcej dziać, a czytelnicy chętniej będą uczestniczyć w ich życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałoby się rzec: „Do zobaczenia za rok!”, ale chyba już mi się nie uda. Kończę studia i pewnie o tej porze za rok (jak Bóg da) będę pewnie pracować. Ale może w bibliotece? Może tym razem udam się tam jako słuchacz? Bardzo bym chciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na koniec kilka zdjęć&lt;/span&gt; (niestety miałam aparat tylko pierwszego dnia):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-IX_QcmPC9KU/Tqfk4-fEF6I/AAAAAAAABCo/__GwSb2YEbw/s1600/DSCF1064.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-IX_QcmPC9KU/Tqfk4-fEF6I/AAAAAAAABCo/__GwSb2YEbw/s400/DSCF1064.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667750323566155682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-IiIMzsBODYo/TqfkfydA8xI/AAAAAAAABCc/FRm6DrTSQlE/s1600/DSCF1054.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-IiIMzsBODYo/TqfkfydA8xI/AAAAAAAABCc/FRm6DrTSQlE/s400/DSCF1054.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667749890839606034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-uhxjIgftJ0w/TqfkOPgcF1I/AAAAAAAABCQ/yw2TBaxm2Fk/s1600/DSCF1082.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uhxjIgftJ0w/TqfkOPgcF1I/AAAAAAAABCQ/yw2TBaxm2Fk/s400/DSCF1082.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667749589400950610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-vIrLnzgzfbY/TqfkFVymHnI/AAAAAAAABCE/WGlErt0CJqk/s1600/DSCF1102.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vIrLnzgzfbY/TqfkFVymHnI/AAAAAAAABCE/WGlErt0CJqk/s400/DSCF1102.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667749436468895346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-tb5qm0MbQbk/Tqfj71BqSoI/AAAAAAAABB4/rmplftqeNwU/s1600/DSCF1122.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tb5qm0MbQbk/Tqfj71BqSoI/AAAAAAAABB4/rmplftqeNwU/s400/DSCF1122.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667749273054890626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-gp1DcJ6GZJU/TqfjRQO67_I/AAAAAAAABBs/1nfgTeTmtE4/s1600/DSCF1127.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gp1DcJ6GZJU/TqfjRQO67_I/AAAAAAAABBs/1nfgTeTmtE4/s400/DSCF1127.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667748541623889906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-0PXrsBjhjXE/TqfjGlWxDYI/AAAAAAAABBg/3bfolBrC6pw/s1600/DSCF1148.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-0PXrsBjhjXE/TqfjGlWxDYI/AAAAAAAABBg/3bfolBrC6pw/s400/DSCF1148.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667748358315380098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-lognEXiF56A/Tqfisfg-6vI/AAAAAAAABBU/PjxD_-ZKSRk/s1600/DSCF1145.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-lognEXiF56A/Tqfisfg-6vI/AAAAAAAABBU/PjxD_-ZKSRk/s400/DSCF1145.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667747910071020274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4601075149955701977?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4601075149955701977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/relacja-z-kongresu-biblioteka-wiecej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4601075149955701977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4601075149955701977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/relacja-z-kongresu-biblioteka-wiecej.html' title='Relacja z Kongresu &quot;Biblioteka: więcej niż myślisz!&quot;'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-IX_QcmPC9KU/Tqfk4-fEF6I/AAAAAAAABCo/__GwSb2YEbw/s72-c/DSCF1064.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4332308932367041543</id><published>2011-10-25T22:08:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T22:08:43.531+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Stos i inne takie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stos może trochę później. Najpierw inne sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zalegam bardzo mocno:&lt;/span&gt; z czytaniem (choć wydaje mi się, że ciągle czytam książki), z recenzjami (bo jak już przeczytam, to nie mam kiedy napisać), z relacjami z: II Kongresu Bibliotek, wyjazdu z Kołem Naukowym do BN i&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; spotkania z Llosą&lt;/span&gt; (!). Obiecuję od jutra wszystko nadrabiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio, nie wiem nawet jak, cierpię na dotkliwy brak czasu. W ciągu ostatniego miesiąca byłam, aż 3 razy w Warszawie. Same wyjazdy przyjemne, ale podróż - wiadomo, że PKP nie ma zwyczaju rozpieszczać, szczególnie, gdy się człowiekowi spieszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzył mi się wyjazd na Targi do Katowic, ale się nie udało. Marzą mi się Targi w Krakowie, ale konferencja naukowa, która odbędzie się tam 3 tygodnie później, może mi to uniemożliwić - wiadomo, wydatki, a studenci to już w ogóle muszą oszczędzać. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A teraz czas na stos (malutki, zbierany od chyba 2 czy 3 miesięcy):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-DXLevyo2Qbc/TqXNsZl6BPI/AAAAAAAABBI/ihzEWYFExyM/s1600/DSC_0007.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 366px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-DXLevyo2Qbc/TqXNsZl6BPI/AAAAAAAABBI/ihzEWYFExyM/s400/DSC_0007.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667161868783453426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Raj tuż za rogiem"&lt;/span&gt; - zakup podczas warszawskiego spotkania z Llosą (autograf!)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wyspa niesłychana" &lt;/span&gt;- od wyd. Znak (wciąż nie wiem czy nagroda od ZZ czy recenzyjna)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Marzenie Celta" &lt;/span&gt;- recenzyjna od Znaku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Podwójna cisza", "Słodkie lato", "Rycerz z Aleantary" i "Historia czarów i czarownic" &lt;/span&gt;- do recenzji od wyd. Bellona.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kwestia Finklera" &lt;/span&gt;- wygrana na blogu &lt;a href="http://moni-libri.blogspot.com/"&gt;Moni&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Tanie dania"&lt;/span&gt; - moja miłość do książek z przepisami jest powszechnie znana, nie mogłam się oprzeć i tej - zakupiona w taniej książce w Warszawie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Taniec z diabłem"&lt;/span&gt; - wygrana na blogu &lt;a href="http://kronikaksiazkoholika.blogspot.com/"&gt;Moreni&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kiedy Atena odwraca wzrok"&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Mila księżycowego światła"&lt;/span&gt; - od portalu zbrodniawbibliotece.pl jako nagrody z konkursu kryminalnego dla blogerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taką mam też ochotę brać udział w Top10 u Futbolowej, a nawet nie mam kiedy pisać swoich typów :(&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4332308932367041543?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4332308932367041543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/stos-i-inne-takie.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4332308932367041543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4332308932367041543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/stos-i-inne-takie.html' title='Stos i inne takie.'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DXLevyo2Qbc/TqXNsZl6BPI/AAAAAAAABBI/ihzEWYFExyM/s72-c/DSC_0007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1491627903878550519</id><published>2011-10-20T17:56:00.000+02:00</published><updated>2011-10-20T17:58:56.709+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Wilga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. amerykańska'/><title type='text'>"Złamane serca" P. Wells</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_249687.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 214px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_249687.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Złamane serca” to typowa powieść dla nastolatek, w której czytamy o problemach w szkole, niespełnionych miłościach, rozstaniach, kłótniach z rodzicami, szkolnej działalności w różnych kółkach zainteresowań. Nastolatki odnajdą w niej emocje i uczucia, które na tym etapie rozwoju dotyczą także ich. Z łatwością zidentyfikują się z którąś z bohaterek, bo jak to w takich powieściach bywa, każda jest inna i ma swoje charakterystyczne cechy. Dla tych, którzy przeżywają pierwszą miłość lub pierwsze rozstanie z tym „ostatecznym i jedynym”, lektura idealna. Mnie żadna z tych sytuacji nie dotyczy, ale po bardzo podłym dniu, to była jedyna książka, którą byłam wstanie przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterkami są cztery przyjaciółki: Sydney, Raven, Kelly i Alexia, które uczęszczają do tej samej szkoły. Trzy pierwsze nieoczekiwanie rozstają się ze swoimi chłopakami i postanawiają szukać pocieszenia u jedynej z nich, która akurat nie jest z nikim związana. Sytuacja nieoczekiwanie przypomina dziewczynom o zaniedbanej przyjaźni, którą chcą teraz naprawić. Jednocześnie, próbują zrobić także wszystko, by zapomnieć o swoich byłych chłopakach. W tym miejscu z pomocą przybywa Alexia, która będąc córką dwójki psychologów, robi dla swoich koleżanek „Kodeks zerwań”, składający się z 25 zasad. Jedyną szansą powodzenia kodeksu, jest ścisłe trzymanie się zasad, co niestety nie jest łatwe, a w przypadku jednej z dziewczyn nawet niemożliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka przybliża nam także życie codzienne amerykańskich nastolatków, którego opis może widzów kilku bardzo znanych filmów (także z Ameryki) zmusić do zastanowienia się czy gdzieś już tego nie było? Imprezy bez rodziców w każdy weekend, niekończące się ilości alkoholu, plastikowe kubeczki, każda nastolatka jeżdżąca własnym autem, nieprzeciętna uroda chłopaków, wiodących na pokuszenie piękne młode dziewczyny i codzienne jadanie w restauracjach i barach w mieście. Wszystko bajkowe do granic możliwości, niestety także bardzo oklepane. A szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo wszystko książkę czyta się jednym tchem, a nastolatki mogą ją nawet pokochać. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1491627903878550519?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1491627903878550519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/zamane-serca-p-wells.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1491627903878550519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1491627903878550519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/zamane-serca-p-wells.html' title='&quot;Złamane serca&quot; P. Wells'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3822928572568198623</id><published>2011-10-18T14:24:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T13:21:40.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Wilga'/><title type='text'>"Numery 2. Chaos" R. Ward</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_258530.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 216px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_258530.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Książka „Numery 2. Chaos” jest kontynuacją pierwszej powieści Rachel Ward. Należy, podobnie jak jej poprzedniczka do książek, które czyta się szybko i przyjemnie, choć z pewnością ma także swoje wady. Niemniej można spędzić przy niej odprężająco wieczór, bo na dłużej raczej nie wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja powieści rozgrywa się szesnaście lat po poprzednich wydarzeniach, z udziałem Jem i Pająka. Głównym bohaterem jest syn tej dwójki, Adam, który odziedziczył po matce „dar” widzenia dat śmierci innych osób. Opuszczony w młodym wieku przez matkę, mieszka jedynie z babcią, która przekonuje go, by przenieśli się do jej dawnego mieszkania w Londynie. Na miejscu okazje się, że prawie wszyscy otaczający Adama ludzie mają jedną datę: 1.01.2027, a wizje przedstawiają prawdziwy chaos: ogień, gruz, powodzie, trzęsienia ziemi. Chłopak wie, że stanie się coś strasznego, a on nie będzie mógł temu zapobiec. Sytuację zmienia spotkanie z Sarą, dziewczyną, która widzi Adama w swoich koszmarach. Oboje wiedzą, że z początkiem nowego roku będą musieli zmierzyć się z nieubłaganym przeznaczeniem, przed którym nie ma ucieczki. Można jedynie próbować zmniejszyć efekty katastrofy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W porównaniu do pierwszej części, autorka zdecydowała na narracje prowadzoną na przemian przez Adama i Sarę. Są to krótkie rozdziały, ale dają pełniejszy obraz sytuacji, niż gdyby przedstawiała go jedna osoba. Szczególnie, że można zauważyć jak różnie odbierają te same sytuacje osoby obu płci. Chociaż język, jakim posługuje się Rachel Ward, trochę złagodniał w drugiej części, to nadal wydaje mi się zbyt przesadzony, nawet jak na książkę kierowaną do młodzieży. Przede wszystkim chodzi mi tutaj o zachowanie Adama, gdy wpadał w złość i nie liczył się ze słowami, które kierował do swojej babci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz samej historii dwójki bohaterów, warto zwrócić uwagę na wizję ponurej przyszłości, którą stworzyła Rachel Ward. Londyn w 2026 roku to miasto, w którym czipuje się ludzi, jak kiedyś psy. Ucieczka jest niemożliwa, policja bardzo szybko potrafi odszukać uciekiniera, za pomocą tego malutkiego urządzenia znajdującego się pod skórą. Wiele zwyczajnych czynności jest zabronionych, a prawo zawsze jest przeciwko skrzywdzonemu. Nowoczesne technologie są tylko pozornym przyjacielem, w rzeczywistości stają się idealnym narzędziem do kontrolowania ludzi przez organy władzy. Nie brakuje także problemów, z którymi już teraz stykamy się bardzo często: pedofilia, molestowanie seksualne, nietolerancja, agresja młodych osób wobec starszych, przemoc i uzależnienia. Takie książki prócz porywającej historii, powinny dawać nam także możliwość zastanowienia się nad tym, w którym kierunku zmierza świat, i czy tak naprawdę jest to dobry kierunek. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3822928572568198623?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3822928572568198623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/numery-chaos-r-ward.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3822928572568198623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3822928572568198623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/numery-chaos-r-ward.html' title='&quot;Numery 2. Chaos&quot; R. Ward'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3090327115199552913</id><published>2011-10-14T23:45:00.001+02:00</published><updated>2011-10-15T09:06:37.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><title type='text'>Promocja ebooków wydawnictwa Czarna Owca w katalogu Woblinka!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z racji coraz większej ilości osób, które wchodzą w posiadanie czytnika e-booków, na rynku pojawia się wiele ciekawych ofert. Jedną z nich jest promocja Woblinka: &lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:100%;" &gt;wyjątkowa obniżka cenowa na wszystkie e-booki Wydawnictwa Czarna Owca dostępne w katalogu Woblinka.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 150%; font-style: italic;font-size:100%;" &gt;Za jedyne 9,90 zł  przez tydzień (10-16 października) można zakupić bestsellerowe kryminały  Stiega Larssona, Lizy Marklund, Leifa GW Perssona i wielu innych  poczytnych autorów – tylko na &lt;a href="http://woblink.com/"&gt;Woblinku&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 150%; font-style: italic;font-size:100%;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieje, że jeszcze zdążycie skorzystać, bo promocja tylko do niedzieli :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3090327115199552913?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3090327115199552913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/promocja-ebookow-wydawnictwa-czarna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3090327115199552913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3090327115199552913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/promocja-ebookow-wydawnictwa-czarna.html' title='Promocja ebooków wydawnictwa Czarna Owca w katalogu Woblinka!'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3592222581549613396</id><published>2011-10-10T21:44:00.000+02:00</published><updated>2011-10-10T21:44:39.021+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kongres'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Kongres "Biblioteka: więcej niż myślisz!"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.biblioteki.org/mmediaprocess.php/Prb::fullnews/repository/PLIKI/II%20KONGRES%202011/KONGRES_2011_logo_FINAL.png"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 217px; height: 144px;" src="http://www.biblioteki.org/mmediaprocess.php/Prb::fullnews/repository/PLIKI/II%20KONGRES%202011/KONGRES_2011_logo_FINAL.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, wybieram się jako wolontariusz na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II Ogólnopolski Kongres Bibliotek Publicznych&lt;/span&gt;. Odbędzie się on tym razem w Forcie Sanguszki, oczywiście w Warszawie, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w dniach 13-14 października 2011 r&lt;/span&gt;. O poprzedniej edycji pisałam&lt;a href="http://moje-czytanie.blogspot.com/2010/12/relacja-z-kongresu-biblioteka-lubie-to.html"&gt; tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla branży bibliotecznej jest to nie lada wydarzenie, a także możliwość nauczenia się od innych ciekawych rzeczy oraz wymiana doświadczeń. Mi, jako studentce bibliotekoznawstwa, fajnie jest obserwować działania zawodowe, które już niedługo będą dotyczyć prawdopodobnie także mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kongres "Biblioteka: więcej niż myślisz!" będzie spotkaniem  interaktywnym, służącym wymianie doświadczeń, sprzyjającym dzieleniu się  pomysłami i praktycznymi wskazówkami, a także integracji i dobrej  zabawie. Odbędzie się &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-style: italic;"&gt;40 warsztatów&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, spotkań i prezentacji w ramach &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5 bloków tematycznych&lt;/span&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 8);ButtonMouseDown(this);" class=" down" style="display: block;" id="formatbar_CreateLink" title="Link"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Link" class="gl_link" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul style="font-style: italic;"&gt;&lt;li&gt;POKAŻ SIĘ! – blok poświęcony działalności promocyjnej bibliotek.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;WŁĄCZ SIĘ! – o zastosowaniu nowoczesnych technologii w bibliotekach.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;POCHWAL SIĘ! – przykłady dobrych praktyk wśród bibliotek uczestniczących w Programie Rozwoju Bibliotek.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;DOWIEDZ SIĘ! - tematy na życzenie, zaproponowane między innymi przez uczestników zeszłorocznego kongresu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;WSŁUCHAJ SIĘ! – prezentacje organizacji pozarządowych,  współpracujących z bibliotekami oraz spotkania z ludźmi znanymi również z  tego, że działają z pasją.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.biblioteki.org/pl/kongresy/kongres/opis/1408"&gt;Informacje o kongresie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Program kongresu - &lt;a href="http://www.biblioteki.org/repository/PLIKI/II%20KONGRES%202011/program_kongresbwnm.pdf"&gt;PDF&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.biblioteki.org/pl/kongresy/kongres/program/1408"&gt;Szczegóły programu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Może ktoś z Was będzie na tym kongresie? Wśród blogerek jest przecież kilka bibliotekarek, więc może akurat Wasza biblioteka się zgłosiła do udziału. Fajnie byłoby się spotkać :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="float: left;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3592222581549613396?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3592222581549613396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/kongres-biblioteka-wiecej-niz-myslisz.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3592222581549613396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3592222581549613396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/kongres-biblioteka-wiecej-niz-myslisz.html' title='Kongres &quot;Biblioteka: więcej niż myślisz!&quot;'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-5889707557353258850</id><published>2011-10-07T11:07:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T11:07:51.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. podróżnicza'/><title type='text'>"Belgijska melancholia" M. Orzechowski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KEY1ZY2eRQQ/To8kHH50kaI/AAAAAAAABAY/rsXqmpGQtMA/s1600/pd_275969.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KEY1ZY2eRQQ/To8kHH50kaI/AAAAAAAABAY/rsXqmpGQtMA/s400/pd_275969.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5660782961427255714" /&gt;&lt;/a&gt;W Belgii poznałam przede wszystkim region Flamandzki i miasteczka położone w promieniu 15-20 kilometrów od Antwerpii. O konflikcie między Flandrią i Walonią dowiedziałam się podczas pierwszej podróży do tego kraju kilka lat temu, od znajomego Belga, z którym zwiedzaliśmy Antwerpię. Sam kraj zrobił na mnie spore wrażenie, przede wszystkim ogrom zieleni, ilość pół i hodowli blisko miast, a także architektura budynków przy głównych ulica, w której przeważają małe cegiełki, dające wrażenie uporządkowania i harmonii. Belgia wydawała mi się trochę surrealistyczna, chociaż przed przeczytaniem „Belgijskiej melancholii” nie wiedziałam, że aż tak; już zawsze będzie kojarzyć mi się z frytkami, piwem i czekoladą, oraz, co może niektórych zdziwić, gruszkami. Z przyjemnością wybrałam się w kolejną podróż do tego małego kraju, tym razem ze świetnym przewodnikiem, Markiem Orzechowskim.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;O Belgii prawie każdy mieszkaniec Europy wie właściwie niewiele, poza tym, że jej stolica jest siedzibą unijnych instytucji. Belgów nie kojarzy się za bardzo z pierwszych stron gazet, nie czyta się o nich w Internecie czy nie widuje podczas wycieczek w innych europejskich miastach. To wszystko dlatego, że Belgowie, a może raczej Flamandowie i Walonii, nie chcą rzucać się w oczy, wolą spokojną egzystencję, daleką od skandali. Charakteryzują się skrytością, brakiem spoufalania się z nowopoznanymi ludźmi, a przede wszystkim bronieniem dostępu do swojej prywatności. Rozmowa z mieszkańcami tego kraju jest sztuką, którą nie każdy potrafi opanować, wydaje się jednak, że czas poświęcony na zdobycie przyjaźni Belga, jest tego warty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Belgijska melancholia” to historia małego kraju, jego zawirowań politycznych i społecznych. Marek Orzechowski opowiada o trójjęzyczności Belgii, która po dziś dzień jest problemem w wielu urzędach, podziale kraju, w którym nikt nie czuje się Belgiem, a brak zaufania wobec rządu i polityków widać podczas każdych wyborów. Belgia przedstawiona przez korespondenta TVP to także wspaniała kuchnia, która jest właściwie rytuałem, wiele rodzajów frytek, po które do stolicy przyjeżdżały największe sławy, słynne pralinki i czekolady, a także piękne koronki, które co bogatszy turysta, na pewno przywiezie z belgijskich wojaży. Autor zwraca także uwagę na codzienność belgijskiego narodu, edukację, leczenie, religię, a także możliwości rozwoju i pracy. Belgia zachwyca architekturą, pięknym wybrzeżem, a także możliwościami, które skrywa w swych małych granicach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż „Belgijska melancholia” to ciekawy reportaż, ilość historii i zawirowań politycznych może, co mniej zainteresowanych zanudzić i odrzucić. Jednak pozostałych, znających Belgię i chcących poznać ją lepiej, polecam przeczytanie reportażu Marka Orzechowskiego. Mi wyjaśnił wiele rzeczy, m.in. zagadkę „pustego” sierpnia w Belgii, małomówność i skrytość Flamandów, a także kwestię pozamykanych w ciągu tygodnia kościołów. Szkoda tylko, że opowieść dziennikarza, przypomina bardziej bajanie, które nie ma konkretnego początku, ani końca, a poszczególne wątki mieszają się ze sobą i sprawiają niekiedy wrażenie lekko niejasnych lub nie do końca wyczerpanych. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-5889707557353258850?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/5889707557353258850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/belgijska-melancholia-m-orzechowski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5889707557353258850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5889707557353258850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/belgijska-melancholia-m-orzechowski.html' title='&quot;Belgijska melancholia&quot; M. Orzechowski'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KEY1ZY2eRQQ/To8kHH50kaI/AAAAAAAABAY/rsXqmpGQtMA/s72-c/pd_275969.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-68211497766659665</id><published>2011-10-04T22:09:00.002+02:00</published><updated>2011-10-04T22:14:41.121+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><title type='text'>Nowy projekt literacki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj dostałam interesującego maila. Okazuje się, że powstał &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nowy, niekomercyjny, internetowy projekt  literacki – Ziemia Nieobiecana.&lt;/span&gt; Jest to prawdopodobnie pierwsza polska  powieść publikowana w odcinkach &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wyłącznie na Facebooku&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na stronie &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.facebook.pl/ZiemiaNieobiecana" target="_blank"&gt;www.facebook.pl/&lt;wbr&gt;ZiemiaNieobiecana&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;  pojawiają się kolejne odcinki, z liczącej 30 rozdziałów, współczesnej  opowieści o mieście, które nie jest tylko tłem, ale aktywnym  uczestnikiem opisywanych wydarzeń. To także historia Magdy i Karola –  młodych ludzi z "pokolenia Disney’a", którzy nie potrafią odnaleźć się w  łódzkiej rzeczywistości. Akcja nawiązuje do konkretnych osób, miejsc i  wydarzeń, lecz ze względu na swój uniwersalny charakter, mogłaby toczyć  się w niemal każdym polskim mieście. Jednocześnie dla osób, które  nie  znają Łodzi, „Ziemia Nieobiecana” może być interesującym opisem  najszybciej wyludniającego się miasta w Polsce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachęcam do czytania, informowania innych, bo jakby nie patrzeć jest to wydarzenie dość duże. Mamy szansę być świadkami tego, jak zmienia się literatura i sposób jej publikowania. Z racji kierunku studiów temat jest mi bardzo bliski i będę obserwować jego rozwój, do czego zachęcam także Was.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktywne uczestnictwo jak najmilej widziane :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-68211497766659665?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/68211497766659665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/nowy-projekt-literacki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/68211497766659665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/68211497766659665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/10/nowy-projekt-literacki.html' title='Nowy projekt literacki'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-677782535831207127</id><published>2011-09-30T19:05:00.001+02:00</published><updated>2011-10-01T09:16:17.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Sonia Draga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><title type='text'>"Saga Sigrun" E. Cherezińska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_177111.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 217px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_177111.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O Norwegii z czasów Wikingów napisano już wiele książek. W większości, jeśli nie we wszystkich, wysławiano mężnych wojów, ich odwagę, zdolności taktyczne i odporność na ból. Pisano o ich wyprawach, stoczonych bitwach i zagarniętych ziemiach, a także wielkiemu oddaniu i zawierzeniu bogom. W tych historiach brakowało jednak kobiet Wikingów, ich matek, żon, kochanek, sióstr i córek, pojawiały się tylko w tle, mało znaczące, wybierane na godne towarzyszki życia przez rodziny. Dlatego warto zwrócić uwagę na powieść Elżbiety Cherezińskiej, która postanowiła tą dawną Skandynawię pokazać nam z perspektywy kobiet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główną bohaterką powieści jest Sigrun, żona jarla Regina, którą poznajemy jako młodą dziewczynę, a kończąc powieść żegnamy jako dojrzałą i doświadczoną przez życie kobietę. Oprócz niej w książce pojawia się wiele innych kobiecych postaci, pozostawionych w domach na czas wypraw swych mężczyzn. Przez większość roku same muszą zajmować się codziennymi problemami, wychowaniem dzieci, doglądaniem żniw, ofiarami dla bogów, chorobami i utrzymaniem odpowiednich stosunków z właścicielami sąsiednich ziem. Ich tęsknotę koją kolejne hafty na koszulach robionych dla mężów i synów, rzadkie wyjazdy w rodzinne strony i chwile samotności w ulubionych miejscach. Elżbieta Cherezińska stworzyła bardzo wyraziste i ciekawe kobiece postacie, wśród których nie brakuje wróżbiarek, szeptuch, czy dziewczyn zajmujących się ziołami. Każda z nich ma swoje, wyróżniające ją cechy charakteru pozwalające mniej lub bardziej odnaleźć się w samotnej rzeczywistości, którą nakłada na nie ich życiowa sytuacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Saga Sigrun” to barwna, napisana z epickim rozmachem książka, którą koniecznie trzeba przeczytać. Lekko wyidealizowani bohaterowie nie przeszkadzają, a nawet przypominają tych, których w pieśniach wychwalali skaldowie podczas bogatych uczt. Całość sprawia wrażenie szeptanej lub opowiadanej, przypominając dawne pieśni, które potrafią całkowicie zawładnąć wyobraźnią czytelnika i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Nieśpieszny rytm i mnogość opisów to także bardzo ważne cechy tej powieści. Autorka pięknym językiem prowadzi nas przez kolejne lata życia Sigrun, zaznajamiając nas z najważniejszymi wydarzeniami z jej życia. Warto zwrócić także uwagę z jaką subtelnością Cherezińska opisuje erotyczne sytuacje, nie gorsząc ani nie odchodząc od wcześniejszego rytmu powieści. Przyznam, że jest to chyba jedyna książka, w której te momenty naprawdę mi się podobały i całkowicie pasowały do całości opowiadanej historii. Książka, podobnie zresztą jak życie, ma momenty ciekawe i emocjonujące, ale także te całkiem przeciętne, uważam jednak, że to tylko dodaje jej autentyczności i pozwala na lepszy odbiór przez czytelników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę polecam wszystkim miłośnikom krajów skandynawskich, a zwłaszcza czasów dotyczących Norwegii przedchrześcijańskiej. „Saga Sigrun” to świetna książka, a niezdecydowanych niech nie zniechęci to, że należy do prozy polskiej. Gdy pierwszy raz o niej usłyszałam sama nie wierzyłam, że Polka może napisać tak obszerną, bogatą w szczegóły i realia tamtych czasów powieść, która może być naprawdę wartościowa. Na szczęście przeczytałam i nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z bohaterami tego cyklu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-677782535831207127?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/677782535831207127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/saga-sigrun-e-cherezinska.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/677782535831207127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/677782535831207127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/saga-sigrun-e-cherezinska.html' title='&quot;Saga Sigrun&quot; E. Cherezińska'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-6040590988471847299</id><published>2011-09-27T18:45:00.000+02:00</published><updated>2011-09-27T18:46:15.891+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. hiszpańska'/><title type='text'>"Niewinność zagubiona w deszczu" E. Mendoza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_283030.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 203px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_283030.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Niewinność zagubiona w deszczu”, znana może być czytelnikom także pod tytułem „Rok potopu”. Początkowo opowiadanie miało być sztuką teatralną, więc łatwo zauważyć charakterystyczne cechy takie jak: oparcie akcji na dialogach, niewielką ilość bohaterów i prawie jednolitą scenografię. Mimo niewielkiego, jakby się wydawać, pola manewru, autor opowiada barwną historię dwójki bohaterów, których uczucie powszechnie oceniane jest jako „grzeszne” i wstydliwe. Całość obrazu dopełnia zdjęcie zakonnicy na okładce, w barwach szarości i fioletu oraz elementów zieleni, które tworzą bardzo ciekawą oprawę. Warto zwrócić także uwagę na zmianę tytułu, obecnie znacznie bardziej pasującego do opowiadania niż jego poprzednik. „Niewinność zagubiona w deszczu” ma w sobie coś z poezji, a jednocześnie czytelnik bardzo szybko zauważy, że tytuł można odebrać bardzo dosłownie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia zaczyna się niewinnie, siostra Consuelo szukając pieniędzy na sfinansowanie przytułku dla starszych osób, postanawia spotkać się z bogaczem, don Augustem, mieszkającym niedaleko klasztoru. Wtedy jeszcze nie wie, że spotkanie w starej rezydencji na zawsze odmieni jej życie, a mężczyzna okaże się nie tylko pomocnikiem w sprawach służbowych, ale krótko mówiąc diabłem uwodzącym młode zakonnice. Choć początkowo spotkania tej dwójki mają charakter jedynie zawodowy, to szybko stają się bliższe i bardziej intymne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor skupia się na ukazaniu zakazanej miłości i walki człowieka z samym sobą, o znalezienie w sobie choć odrobiny nieczystego sumienia, jednocześnie między wierszami wyśmiewając się z ludzkiej naiwności, braku rozsądku i zbyt łatwego ulegania pragnieniom. Oprócz klasycznego przykładu „grzesznego” związku, mamy także elementy sensacji i melodramatu, które dodatkowo ubarwiają tą historię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyną rzeczą, do której nie mogłam się przyzwyczaić, był brak wyraźnego oddzielenia dialogów od tekstu pobocznego. Nie bardzo potrafię odnaleźć się w takim nagromadzeniu wyrazów, gdzie nie wiadomo, co jest jeszcze wypowiedzią, a co już opisem sytuacji. Stosowanie takiego zabiegu w opowiadaniach, które składają się głównie z dialogów, jest przynajmniej dla mnie męczące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zachwycona kolejnym spotkaniem z Mendozą, ale muszę szybko ostudzić zapał tych, którzy czytając tą książkę spotkają się z nim po raz pierwszy. Eduardo Mendoza nie jest autorem, którego twórczość może spodobać się każdemu, dlatego moja recenzja nie powinna być podstawą dla kogoś, kto będzie rozważał zakup tej książki. Podsumowując, „Niewinność zagubiona w deszczu” to świetne opowiadanie, do przeczytania którego fanów autora zachęcać nie muszę. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-6040590988471847299?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/6040590988471847299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/niewinnosc-zagubiona-w-deszczu-e.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6040590988471847299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6040590988471847299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/niewinnosc-zagubiona-w-deszczu-e.html' title='&quot;Niewinność zagubiona w deszczu&quot; E. Mendoza'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4818067938280456123</id><published>2011-09-20T22:12:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T22:13:14.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. australijska'/><title type='text'>"Jutro" J. Marsden</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_264672.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 199px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_264672.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy jest się nastolatkiem często marzy się o wyjeździe ze znajomymi z dala od rodziców, ich spojrzeń, komentarzy, chcą mieć takie prawdziwe wakacje, podczas których będzie można się sprawdzić. Podobnie było z Ellie i Corrie, które zaprosiły swoich przyjaciół na biwak do tajemniczej kotliny zwanej Piekłem. Sama droga prowadząca do tego miejsca także nie miała być łatwa, bo trzeba było pokonać skalne urwiska, którym ktoś nadał nazwę Szatańskich Schodów. Jednak stopień trudności, legenda o zamieszkującym Piekło pustelniku, dziewicza przyroda, kilka dni bez opiekunów i braku obowiązków to pociągająca wizja dla młodych poszukiwaczy przygód. Wyjazd był tak wspaniały jak sobie wymarzyli, sprawdzili siebie, siłę przyjaźni, a między niektórymi osobami narodziło się coś więcej. Wszystko zmieniło się po wyjeździe z gór, kiedy okazało się, że Piekło, wbrew swojej nazwie było bezpiecznym azylem, a prawdziwy koszmar rozpoczął się poza jego granicami. Zrozumieli wtedy, że prawdziwy sprawdzian jest dopiero przed nimi, a ceną ich niepowiedzenia będzie życie ich najbliższych i los ich kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężko jest mi wyobrazić sobie świat, jaki zastali główni bohaterowie po powrocie z wyjazdu. Puste domy, martwe lub bardzo wycieńczone zwierzęta, brak elektryczności i przede wszystkim zaginięcie wszystkich mieszkańców miasta. W tym momencie z pewnością odczuwali mieszaninę strachu, niepokoju, szoku i niedowierzania. Przecież jeszcze kilka dni temu byli tylko grupą młodzieży, która chciała zachłysnąć się wolnością, a teraz stali się prawdopodobnie jedynymi osobami, które mogą walczyć o wolność swojego miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając książkę warto zwrócić uwagę na zmiany, jakie pojawiają się w zachowaniu bohaterów. Ze stanu emocjonalnego bezpieczeństwa bardzo szybko przechodzą w codzienną walkę o swoje życie. Bohaterowie wiedzą, że nie pomoże im nikt z dorosłych i mogą korzystać jedynie z tego, czego nauczyli się do tej pory. W ekstremalnych sytuacjach zaczęły ujawniać się w nich cechy osobowości, które wcześniej były ukryte. Nowa rzeczywistość zmusiła bohaterów do zaufania sobie nawzajem i nauczenia się pokonywania strachu i pozornej bezsilności, bo jedynie wspólne działanie mogło pozwolić im przetrwać. Musieli przestawić swój system wartości i zapomnieć o zasadach, którymi kierowali się do tej pory, ponieważ zaczęła się wojna, a ich przeciwnicy nie cofnęli się przed niczym, by osiągnąć cel. Autentyczności dodaje pierwszoosobowa narracja, która upodabnia ją do dziennika nastolatki. Dzięki temu możemy bezpośrednio poznać odczucia jednej z głównych bohaterek, Ellie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając powieść Johna Marsdena bardzo łatwo zrozumieć, dlatego właśnie ona została wybrana do promowania czytelnictwa wśród młodzieży. Szybka akcja, bardzo dużo emocji, przygoda, zmuszenie do myślenia i natychmiastowej reakcji, to tylko nieliczne spośród ważnych elementów tej książki.  „Jutro” ma w sobie niezwykłą ilość materiału dydaktycznego, który w bardzo prosty sposób może być przyswojony przez młodych czytelników. Przy tym chciałabym zaznaczyć, że powieść przekracza granice wiekowe, więc starsi czytelnicy także z łatwością odnajdą w niej coś dla siebie. Mimo, że niektóre momenty wydawały mi się trochę niemożliwe, a radzenie z trudnościami za łatwe, to gratuluję autorowi pomysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Jutro”&lt;/span&gt; jest pierwszą z siedmiu części o przygodach młodych bohaterów. Na podstawie książki powstał film &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Tomorrow, When The War Began"&lt;/span&gt; (2010).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4818067938280456123?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4818067938280456123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/jutro-j-marsden.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4818067938280456123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4818067938280456123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/jutro-j-marsden.html' title='&quot;Jutro&quot; J. Marsden'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-188040266690410127</id><published>2011-09-16T22:56:00.000+02:00</published><updated>2011-09-16T22:57:04.608+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Nasza Księgarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><title type='text'>"Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy" M. Gutowska-Adamczyk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_219339.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 209px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_219339.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Książkę „Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy” czytało już chyba tak wiele osób, że ciężko napisać o niej coś odkrywczego. Sama długo nie mogłam się przekonać do jej lektury, chyba głównie za sprawą tego, że jeszcze kilka miesięcy temu było o niej bardzo głośno. Tym samym zdecydowałam, że odczekam, aż ta cała „burza” i zachwyt ucichnie, a ja mając niewiele w głowie z czytanych recenzji spokojnie będę mogła oddać się lekturze. Nie wiem czego się spodziewałam, ale przyznam, że książka pozytywnie mnie zaskoczyła, i choć nie jest żadnym mistrzostwem, bo sagi rodowe to dość popularny trend w pisarstwie, to warto jednak poświęcić czas na zgłębienie tajemnic rodu Zajezierskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pierwszym tomie sagi, historia tytułowych bohaterów przeplata się ze współczesnymi losami ich potomków. Mnogość wątków i zdarzeń, a także dość chaotyczne przedstawienie kolejności wydarzeń, może początkowo zgubić nawet najbardziej uważnych czytelników. Jednak po pewnym czasie, można odnaleźć klucz, jakim posługiwała się autorka i w pełni korzystać z tej wciągającej książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, roztacza przed czytelnikami wizję dawnych mazowieckich rodów, które miały swoje siedziby blisko Gutowa. Dzięki podwójnej perspektywie poznajemy bardzo dobrze losy rodu Zajezierskich, zarówno tego z XIX wieku, jak i istniejącego współcześnie. Z jednej strony jest Iga, młoda dziewczyna, która wpada na trop rodzinnej zagadki sprzed 100 lat we współczesnym Gutowie, z drugiej zaś jej przodkowie, którzy przeżywali własne tragedie, skandale i chwile radości. Wszystko łączy stary pierścień, odnaleziony podczas wykopalisk archeologicznych niedaleko tytułowej cukierni. Mimo, że historia wydaje się już tyle razy przerabiana, że autorka nie wymyśliła niczego nowego, a jedynie kieruje się znanym od lat schematem, to powiem, że chłonęłam ją jak nowe zjawisko i z uwagą śledziłam dalsze losy bohaterów, niekiedy do późnych godzin nocnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Cukiernia pod Amorem” jest pełna pięknych i przyciągających obrazów, poruszających przede wszystkim wyobraźnię, ale u mnie też smak, węch i wzrok, szczególnie gdy mowa była o tych cudownych jagodziankach i innych słodkościach. Pani Małgorzata snując rodową historię nie zapominała o szczegółach, takich jak zdobienia sukienek, wystroje pałaców, a także samej mnogości bohaterów, których notki biograficzne znajdziemy na końcu książki. Powiem szczerze, że jeżeli by ich zabrakło, czuła bym się zawiedziona, bo to właśnie takie szczegóły budują pełny obraz rodzinnych sag. W stworzonym przez autorkę świecie wszystko było tak fascynujące, że zaraz po zamknięciu książki chciałam wsiąść do samochodu i pojechać do Gutowa, żeby na własne oczy zobaczyć wszystkie opisywane miejsca. Ach, gdyby się tylko tak dało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk powinna przypaść do gustu większości czytelników, choć podejrzewam, że znajdą się także tacy, których odrzuci powolnie tocząca się akcja, mnogość wątków i szczegółów, a także trochę nudnawa współczesna historia. Wszystko to może sprawić, że lektura będzie kiepskim wspomnieniem. Mi się książka jednak podobała na tyle, że po niedzieli udam się do biblioteki w poszukiwaniu drugiego tomu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-188040266690410127?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/188040266690410127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/cukiernia-pod-amorem-zajezierscy-m.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/188040266690410127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/188040266690410127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/cukiernia-pod-amorem-zajezierscy-m.html' title='&quot;Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy&quot; M. Gutowska-Adamczyk'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-12794712615418400</id><published>2011-09-12T17:40:00.001+02:00</published><updated>2011-09-12T18:34:07.536+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. szwedzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Czarne'/><title type='text'>"Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym" J. Dielemans</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_262350.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 219px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_262350.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasach, gdy bardzo wiele osób może sobie pozwolić na zagraniczne wakacje, warto dowiedzieć się, jak takie wyjazdy wyglądają naprawdę. Czy mamy szansę poznać wystarczająco dobrze inne kraje, ich tradycje i rdzennych mieszkańców, wykupując sobie wycieczkę w biurze podróży? Czym tak naprawdę są słynne wakacje all-inclusive i jak ich istnienie wpływa na turystykę? O tym, a także innych stronach zagranicznych wojaży opowiada w swoich reportażach szwedzka dziennikarka Jennie Dielemans.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele osób, które wyjeżdżają do Tajlandii czy na Wyspy Kanaryjskie nie zastanawia się czym tak naprawdę dla tych miejsc, jest przerażająco szybko rozwijający się przemysł turystyczny. Turyści oczekują spełnienia jakiś wyobrażeń o tych miejscach, nie starając się wcześniej czegoś o nich dowiedzieć. Żyją w iluzji, którą zbudowały dla nich oferty w biurach podróży, starannie ukrywając całe zło, które pozwala na bezkarną wakacyjną zabawę. Mieszkańcy odwiedzanych wiosek pozwalają na obserwowanie swojego życia za marne grosze, byle tylko spełnić oczekiwania turystów wobec „autentycznego” życia. Jennie Dielemans w swoich reportażach pokazuje takie wyjazdy jakby „od kuchni”, w jasny sposób wskazując łamanie prawa i przykłady korupcji. Przemysł turystyczny nie cofnie się przed niczym, byle tylko osiągnąć cel, którym są masowe wycieczki. Nic więc dziwnego, że bardzo łatwo zauważyć samowolę budowlaną, śmieci i niszczenie przyrody, z którą nikt nie liczy się w obliczu zarobienia wielkich pieniędzy. „Spalone” miejsca, inwestorzy bardzo szybko zamienią na nowe, szkoda tylko, że tak łatwo nie da odbudować się bezpieczeństwa mieszkańców rajskich krain, pięknych plaż czy raf koralowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po lekturze tych reportaży, chyba nie potrafiłabym się zdecydować na taką podróż. Wolę zorganizować sobie coś sama, czując, że nie doprowadzam swoim działaniem do niszczenia czyjegoś życia czy regionu. Dla mnie piękne zagraniczne podróże zostały odarte z cudownej otoczki, którą często można spotkać na zdjęciach w ofertach biur podróży. Ta książka powinna być dodawana do każdego przewodnika, by ukazać jak wiele rzeczy się przemilcza. „Witajcie w raju” to niełatwa lektura, lecz warta poznania i zaczytywania. Warto otworzyć oczy i umysł na to, co współczesna turystyka nam oferuje, nie zapominając, jaką cenę muszą za to zapłacić całkiem niewinni ludzie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-12794712615418400?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/12794712615418400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/witajcie-w-raju-reportaze-o-przemysle.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/12794712615418400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/12794712615418400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/witajcie-w-raju-reportaze-o-przemysle.html' title='&quot;Witajcie w raju. Reportaże o przemyśle turystycznym&quot; J. Dielemans'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-6660008892802215824</id><published>2011-09-08T17:36:00.000+02:00</published><updated>2011-09-08T17:39:29.071+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. angielska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Wilga'/><title type='text'>"Numery. Czas uciekać" R. Ward</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_196090.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 215px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_196090.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Numery. Czas uciekać”&lt;/span&gt; swego czasu mocno zaintrygowały mnie opisem z okładki, bo jakby to było znać datę śmierci wszystkich ludzi na świecie, prócz swojej? Patrzysz w oczy ukochanym ludziom i widzisz te okropne numery. Wiesz, że nie możesz nic zrobić, w żaden sposób nie zapobiegniesz nadchodzącej katastrofie, jaką jest śmierć rodziców, rodzeństwa, ukochanego czy najbliższych przyjaciół. W takiej sytuacji starasz się za wszelką cenę unikać spoglądania w oczy znanym, ale i obcym ludziom, odsuwasz się od nich, nie chcesz zawierać nowych znajomości, bo przecież każda rozmowa, każde spojrzenie to nowy numer do Twojej kolekcji. A może starać się traktować to jak dar? Albo chociaż nieudany żart natury, który można chociaż tolerować?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numery prześladują na każdym kroku piętnastoletnią Jem, która widzi je w oczach innych ludzi od dziecka. Widzi także numer swojej matki, która umiera, gdy dziewczynka ma tylko siedem lat. Od tej pory jej życie to ciągłe przeprowadzki, opieka socjalna, rodziny zastępcze i kłopoty z przystosowaniem się do innych ludzi. Świadomość, że zna się datę śmierci każdej osoby, sprawia, że Jem stroni od ludzi i jest typem samotnika. Nie potrafi skupić się na lekcjach w szkole, więc ciągle ma w niej problemy, co sprawia, że coraz więcej wagaruje. Przez innych postrzegana jest jako zła nastolatka, której lepiej nie wchodzić w drogę. Pewnego dnia  Jem zaczyna bliżej kolegować się z Pająkiem, chłopakiem z jej klasy. Staje się on jej towarzyszem w licznych wagarach, ale z czasem także najlepszym przyjacielem. Wszystko jest tym trudniejsze, że zna jego numer i wie, że zostały mu tylko trzy miesiące życia. Przypadek sprawia, że oboje zostali zaplątani w bardzo nieciekawą sytuację, a ich zdaniem jedynym wyjściem jest ucieczka z Londynu przed policją i innymi, którzy ich ścigają. Niestety jest to także ucieczka przed nieubłaganym przeznaczeniem, które Jem będzie starała się za wszelką cenę zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Numery...”&lt;/span&gt; to przede wszystkim bardzo dobrze rozbudowana charakterystyka dwojga głównych bohaterów: Jem i Pająka. Poznajemy parę nastolatków, którzy nie mają za sobą łatwego dzieciństwa, nie mają także osób, które we właściwy sposób pokierowałyby ich życiem. Są do siebie bardzo podobni, więc nic dziwnego, że po przełamaniu pierwszych lodów, szybko złapali ze sobą nić porozumienia. Autorka na ich przykładzie pokazuje także, jak najczęściej wygląda życie sierot, wychowywanych w dużym mieście. Warto także zwrócić uwagę na pomysł Rachel Ward odnośnie fabuły książki. Nie jest to kolejna pozycja o paranormalnym romansie czy wampirach, ale książka posiadająca tak naprawdę jeden element fantastyczny, na którym opiera się oczywiście całość. Bardzo ciekawe jest także umieszczenie bohaterów we współczesnym Londynie, i pokazanie jednocześnie tła społecznego tego miasta. Minusem dla mnie będzie jedynie język, który w założeniu prawdopodobnie miał pasować do bohaterów i sytuacji, a który był jednak przesadnie młodzieżowy i slangowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Numery...”&lt;/span&gt; mogę polecić nie tylko nastolatkom, ale także dorosłym. Nie jest to głupiutka powieść, którą chciałoby się jak najszybciej odłożyć na półkę. Autorka w swojej książce przekazuje naprawdę ważne przesłanie. Nie ważne kiedy umrzemy, bo nie o śmierć trzeba się martwić. Najpierw trzeba nauczyć się żyć, by móc korzystać z tego, co się ma i szanować to, a także cieszyć się każdą chwilą, którą można spędzić z ukochaną osobą. Warto o tym pomyśleć.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-6660008892802215824?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/6660008892802215824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/numery-czas-uciekac-r-ward.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6660008892802215824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6660008892802215824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/09/numery-czas-uciekac-r-ward.html' title='&quot;Numery. Czas uciekać&quot; R. Ward'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4401977932823726579</id><published>2011-08-31T17:07:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:03:41.661+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Telbit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"We mgle" M. Ołdakowski</title><content type='html'>&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_142986.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_142986.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 216px; margin: 0 0 10px 10px; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„We mgle” to druga książka z porucznikiem Skonarem w roli głównej. Tym razem spotkanie z twórczością Marka Ołdakowskiego wyszło zdecydowanie lepiej. Kryminał jest krótszy, konkretniejszy, a fabuła ciekawa i wciągająca. Język także zdecydowanie na plus, cieszę się, że autor poprawił ten mankament.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem porucznik Skonar wybiera się na zasłużony urlop, który postanowił spędzić w małej nadmorskiej miejscowości. Miał nadzieję na tydzień świętego spokoju, wolnego od policyjnego rozgardiaszu. Niestety, sławny policjant jakby przyciąga do siebie morderstwa i tajemnicze sytuacje, co sprawia że wakacje skończyły się dla niego szybciej niż by chciał. Otóż zaraz po jego przyjeździe, na wydmach znaleziono ciało młodej dziewczyny. Szybko rozniosła się wieść, że w jednym z domów wczasowych przebywa porucznik ze stolicy i Skonar został włączony do śledztwa. Tu zaczynają się schody, podejrzanych jest kilku, ale nie ma dowodów, całą akcję trzeba było rozszerzyć także na Warszawę, bo stamtąd pochodziła denatka, a w międzyczasie pojawia się kolejna ofiara. Policjanci nie mają łatwo, ale jakoś posuwają się do przodu, a czytelnik razem z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już wcześniej wspomniałam „We mgle” podobało mi się dużo bardziej niż „Wysypisko” tego autora. W książce jest dużo więcej świeżości, ciekawej akcji, bez zbędnych opisów i dodatków. Niecierpliwych czytelników może zdenerwować zakończenie, a właściwie bardzo długie i dokładne wyjaśnianie przez Skonara sposobu odkrycia sprawcy. Wiele tam zawiłości i szczegółów, a policjant streszcza każdy detal swego śledztwa, nic więc dziwnego, że zajmuje to prawie 1/3 całej książki. Podobać się może to, że tak jak w poprzedniej książce, tłem wydarzeń są lata 70., a w nich dawna Warszawa, Zakopane i małe nadmorskie miejscowości nie zniszczone jeszcze turystycznym boomem, jaki teraz się tam odbywa. Ta powieść jest dobrą odskocznią od współczesnych kryminałów, których wydaje się teraz bardzo wiele. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4401977932823726579?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4401977932823726579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/we-mgle-m-odakowski.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4401977932823726579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4401977932823726579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/we-mgle-m-odakowski.html' title='&quot;We mgle&quot; M. Ołdakowski'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-6638418807321031831</id><published>2011-08-29T20:49:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:03:17.623+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. skandynawska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Bellona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. szwedzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Umierający dandys" M. Jungstedt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_274004.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_274004.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 214px; margin: 0 0 10px 10px; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W recenzji poprzedniego tomu gotlandzkiej serii zwróciłam uwagę na to, że wydawnictwo Bellona wydało cześć szóstą jako czwartą, tym samym zaburzając cały cykl. Wiele nieświadomych tego zabiegu osób, podobnie jak ja, czytając „Umierającego dandysa” i „Słodkie lato” będzie siłą rzeczy znać niektóre sytuacje i wydarzenia. I tu można zdecydować się na jeden z dwóch sposobów czytania, albo jak najszybciej przeczytać tom czwarty i piąty, uzupełniając lukę po „Upadłym aniele”, albo pozwolić na zatarcie się znaczących szczegółów w pamięci i przeczytać obie części w późniejszym czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka „Umierający dandys” odnosi się do obrazu o tym samym tytule, namalowanego przez Nilsa Dardela, szwedzkiego malarza, zaliczanego do kręgu post-impresjonistów. Tym samym autorka wprowadza nas w świat sztuki, obrazów i galerii. Jak można łatwo się domyślić, także w śledztwie wiele razy będziemy mieli do czynienia z szeroko pojętą sztuką. Podobnie jest, jeśli chodzi o pierwszą ofiarę, właściciela znanej w Visby galerii, Egona Wallina. Jego morderca zadał sobie wiele trudu, by zabójstwo było widoczne i zrobiło wrażenie na policjantach. Oczywiście do akcji bardzo szybko wkracza komisarz Anders Knutas, lecz z braku jakichkolwiek śladów, śledztwo szybko staje w miejscu. Jakiś czas później z muzeum w Sztokholmie złodziej wykrada dzieło Nilsa Dardela, tytułowego „Umierającego dandysa”, a przed pustą ramą zostawia rzeźbę skradzioną z galerii ofiary. Czyżby morderca miał dość czekania na działania policji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQMlGTv0l3atXxy2e0dOyrkb_s12ZZ-PV1asqwZQfl3--ZwSdKL"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQMlGTv0l3atXxy2e0dOyrkb_s12ZZ-PV1asqwZQfl3--ZwSdKL" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 198px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 255px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzeba przyznać, że w tej części dużo się dzieje. Autorka serwuje nam naprawdę wiele wątków, w tym oczywiście dalszy ciąg tych już znanych (wątek miłosny Emmy i Johana), ale także kilka nowych. Oprócz galerii, obrazów i wernisaży, mamy też handel dziełami sztuki, adopcję i związki homoseksualne. Tym razem morderca ma naprawdę pokręcony powód do zabójstwa, ale jak to już bywa, ciężko jest ocenić działania pod wpływem szoku. Wątek kryminalny jest nieźle zbudowany, mordercy, ani tego co nim kierowało nie byłam w stanie szybko odkryć. Podejrzewam jednak, że niektórym książka wyda się przesadzona i może się nie spodobać. Jak już kiedyś wspomniałam, seria nie należy do wybitnych książek, ale to dobra lektura na jeden lub dwa dni. Fani kryminałów wiedzą o co mi chodzi. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-6638418807321031831?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/6638418807321031831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/umierajacy-dandys-m-jungstedt.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6638418807321031831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/6638418807321031831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/umierajacy-dandys-m-jungstedt.html' title='&quot;Umierający dandys&quot; M. Jungstedt'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-868939117048370589</id><published>2011-08-22T20:02:00.001+02:00</published><updated>2011-08-31T20:50:37.733+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. angielska'/><title type='text'>"Zawierucha" S. A. Hornby</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_257712.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 198px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_257712.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:trackmoves/&gt;   &lt;w:trackformatting/&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:donotpromoteqf/&gt;   &lt;w:lidthemeother&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:lidthemeasian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:lidthemecomplexscript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;    &lt;w:splitpgbreakandparamark/&gt;    &lt;w:dontvertaligncellwithsp/&gt;    &lt;w:dontbreakconstrainedforcedtables/&gt;    &lt;w:dontvertalignintxbx/&gt;    &lt;w:word11kerningpairs/&gt;    &lt;w:cachedcolbalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathpr&gt;    &lt;m:mathfont val="Cambria Math"&gt;    &lt;m:brkbin val="before"&gt;    &lt;m:brkbinsub val="&amp;#45;-"&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef/&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" defunhidewhenused="true" defsemihidden="true" defqformat="false" defpriority="99" latentstylecount="267"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="0" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Normal"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="heading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="35" qformat="true" name="caption"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="10" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" name="Default Paragraph Font"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="11" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtitle"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="22" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Strong"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="20" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="59" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Table Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Placeholder Text"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="No Spacing"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Revision"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="34" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="List Paragraph"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="29" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="30" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="19" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="21" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="31" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="32" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="33" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Book Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="37" name="Bibliography"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" qformat="true" name="TOC Heading"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-theme-font:minor-fareast; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2133,konkursdlablogerow/"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jenny i Mike Pittowie są dobrze sytuowaną, angielską rodziną, która właśnie wykańcza nowy dom. Wydają się być zgodnym małżeństwem, kochającym swoje córki, czteroletnią Lucy i siedmioletnią Amy. Niestety pani Pitt niechętnie angażuje się w spotkania integracyjne, które organizowane są w przedszkolu Lucy, co sprawia, że nauczycielka zaczyna interesować się ich rodziną. Jest to pretekst do ataku przedszkolanki na rodzinę Pittów, który doprowadza do przerażającej i okropnej sytuacji. Na podstawie rysunków Lucy, jej wychowawczyni uznaje, że mała dziewczyna może być molestowana seksualnie przez swojego ojca. Całą sprawę zgłasza dyrekcji szkoły, która bardzo szybko chce interweniować w tej sprawie. Akcja w tym miejscu rozwija się bardzo szybko, Pittowie wynajmują adwokata, podejrzenia nauczycielki potwierdza zaś dziecięcy psycholog, dodatkowo do akcji wkracza opieka społeczna i wielu kuratorów. W krótkim czasie ustabilizowany i spokojny świat tej rodziny staje na głowie, a my poznajemy z bliska postępowanie wszelkich organów i instytucji, które przystępują do działania w takich sprawach.   &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;„Zawierucha” to niełatwa powieść z racji tematyki, której podjęła się autorka. Simonetta Horby, znająca z doświadczenia sprawy nieletnich jako adwokat, odkrywa przed nami szereg sytuacji, jakie mogą wydarzyć się podczas postępowań prawnych dotyczących molestowania seksualnego dzieci. Jest wręcz niewyobrażalne, jak łatwo oskarżyć ojca o wykorzystywanie córki, mając za dowód jedynie jej rysunki. Kojarzy mi się to z głośną swego czasu sprawą dopatrywania się w bajkach dla dzieci podtekstów seksualnych, których mali odbiorcy w żaden sposób nie są w stanie tak odebrać. Przeraża mnie, czego potrafią doszukiwać się dorośli, i co tak naprawdę siedzi w ich głowach, skoro widzą tylko wypaczenie i niemoralny przekaz w bajkach, na których sami się wychowali. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Książka wciąga bardzo mocno, od początku nie pozwala pozostać obojętnym na wydarzenia, które przedstawia autorka. Simonetta Horby w bardzo wnikliwy sposób ukazuje nam życie napiętnowanego ojca, która jest oskarżony o ciężki przewinienie. W powieści warto zwrócić uwagę na świetną charakterystykę psychologiczną bohaterów, którzy są na życiowym zakręcie. Z drugiej strony dziwi mnie fakt, że o całej sprawie nie dowiedziały się gazety i telewizja. W nadzwyczajny sposób rodzinie udało się wieść, przynajmniej teoretycznie „normalne” życie, nie narażając dzieci na stres i chore zainteresowanie innych ludzi. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;Książka jest warta uwagi także ze względu na tematykę, której dotyczy. W obecnych czasach bardzo łatwo jest kogoś oskarżyć prawie o każdy czyn, i jak widać bardzo ciężko jest udowodnić, że jest się niewinnym. Autorka zwraca także uwagę na niekompetencje wielu urzędników, a nawet znanych doktorów, którzy nie starają się zgłębić problemu, z łatwością oceniając i wypaczając rzeczywistość. W tej historii można także zauważyć, jak duży jest problem molestowania seksualnego nieletnich i jak wielu osób na świecie ta sytuacja dotyka. Problem z dzieciństwa, często przeradza się okropną sytuację w przeszłość, jednak warto zauważyć, że nie każdy krzywdzony, jest w stanie krzywdzić innych.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-868939117048370589?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/868939117048370589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/zawierucha-s-hornby.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/868939117048370589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/868939117048370589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/zawierucha-s-hornby.html' title='&quot;Zawierucha&quot; S. A. Hornby'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-191164019174621328</id><published>2011-08-12T22:50:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:02:50.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Znak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Czysta jak łza" Ch. Harris</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://hityksiazkowe.blox.pl/resource/198.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://hityksiazkowe.blox.pl/resource/198.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 203px; margin: 0 0 10px 10px; width: 130px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2133,konkursdlablogerow/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;Autorką serii o Lily Bard jest Charlaine Harris, znana przede wszystkim z powieści, na podstawie których powstał serial „True Blood”. Jej wcześniejszych, a właściwie wcześniej wydanych u nas książek nie miałam okazji czytać. Serial, który zakończyłam oglądać na początku drugiego sezonu wystarczająco mnie odrzucił. Postanowiłam jednak, że dam szansę kryminałom, choć perspektywa rozwiązywania zagadkowych morderstw przez sprzątaczkę, wydała mi się trochę dziwna.  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Lily Bard, jak już wcześniej wspomniałam sprząta w bloku, nazywanym przez właściciela Apartamentami Ogrodowymi w mieście Shakespeare. Kobieta mieszka sama, nie utrzymuje z nikim w mieście bliższych kontaktów, wydaje się nieprzystępna i tajemnicza. Jej jedyną przyjemnością są treningi karate, i to właśnie podczas tych zajęć i na siłowni spędza najwięcej wolnego czasu. Lily ma za sobą bolesną przeszłość, przez którą prawie zerwała kontakty z rodziną, przeprowadzając się podczas ostatnich kilku lat w różne miejsca. Wydawało jej się, że w Shakespeare może osiąść na stałe, a jej przeszłość nie wyjdzie na jaw. Wszystko zmienia się pewnej nocy, gdy znajduje ciało właściciela bloku. Policja odkrywa jej tajemnice, a przy okazji dowiaduje się o niej ktoś niepowołany. Spokojna egzystencja Lily zostaje naruszona, a ona będzie musiała się zmierzyć z ludźmi, który nie życzą jej dobrze. W międzyczasie sprzątaczka będzie prowadzić własne śledztwo, a w tym zdecydowanie pomoże jej praca, którą wykonuje. Przecież wiadomo, że podczas sprzątania w mieszkaniach, oprócz brudnej bielizny, można też znaleźć inne brudy... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jedną z ciekawszych rzeczy, które zaobserwowałam w tej książce, jest przedstawienie małomiasteczkowego społeczeństwa, w którym wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Nic nie sprawia ludziom takiej złości, jak to, że ktoś jest nowy, a szansę na poznanie jego przeszłości są małe. Osoby z takich społeczeństw uwielbiają osądzać innych ludzi, wytykać im błędy i nie pozwalają im o nich zapomnieć. Dla skrytych ludzi musi być to ciężkie doświadczenie, bo są oceniani przez pryzmat wyobrażeń i plotek. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„Czystą jak łza” czyta się dość szybko, jednak nie ma w niej za wiele z dobrego kryminału. Zagadkowe morderstwo często schodzi na drugi plan, podczas gdy autorka bardziej skupia się na samej Lily, jej przeszłości i życiu osobistym. Patrząc na lata wydawania tej serii w Stanach Zjednoczonych (1996-2001), książki już swoje odleżały, dlatego przy obecnej ilości świetnych kryminałów raczej nie odniosą dużego sukcesu wydawniczego. Akcja niestety nie porywa, nie czuje się napięcia, mogłabym ją spokojnie odłożyć nawet na kilka dni. Nie zdecydowałam się jednak na to, bo czułam, że mogę szybko do niej nie wrócić. Samo rozwiązywanie zagadki bardziej odgrywa się w głowie Lily, więc czytelnik nie ma szans na domyślenie się mordercy przed czasem. Można to zaliczyć jako drugi plus tej książki, sami przyznacie, że to raczej niewiele?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Podsumowując, ot czytadło, głównie dla fanów Charlaine Harris, którzy chcą zapoznać się z jej wcześniejszymi książkami. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-191164019174621328?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/191164019174621328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/czysta-jak-za-ch-harris.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/191164019174621328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/191164019174621328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/czysta-jak-za-ch-harris.html' title='&quot;Czysta jak łza&quot; Ch. Harris'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4599896047309672284</id><published>2011-08-10T17:41:00.001+02:00</published><updated>2011-09-17T23:31:26.532+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Stos właściwie urodzinowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stos będący w większości efektem zamówienia w Znaku, chciałam sobie zrobić prezent urodzinowy, trochę spóźniony, ale jakże radosny. Reszta to wymiana i książki od wydawnictw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-kvfDuoJJ00w/TkJd7zfDIQI/AAAAAAAAA6E/C_ERz2Ja3JY/s1600/DSC_0049.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-kvfDuoJJ00w/TkJd7zfDIQI/AAAAAAAAA6E/C_ERz2Ja3JY/s400/DSC_0049.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639172965435384066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Inne okręty" &lt;/span&gt;- niespodziewana przesyłka od wyd. Erica.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Witajcie w raju"&lt;/span&gt; - od księgarni Matras.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Miecz przeznaczenia"&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Czas pogardy"&lt;/span&gt; - efekt wymiany na LC.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Zapomniałam, że Cie kocham"&lt;/span&gt; - niespodzianka od wyd. Initium&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pozostałe to wykorzystanie rabatu 50% od wiadomosci24.pl&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Wakacje uciekają zdecydowanie za szybko. I ta pogoda... Dawno już nie było tak paskudnego lata. Większość czasu spędzam na zajmowaniu się domowymi sprawami: gotowanie, robienie przetworów itd. Staram się także lepiej zająć moim drugim &lt;a href="http://pasja-smaku.blogspot.com/"&gt;blogiem&lt;/a&gt;. Zauważyłam, że podobnie fajnie się czyta, jak gotuje, ale żeby to później opisać... No z tym jest gorzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę się zmobilizować do napisania pierwszego rozdziału magisterki. No muszę. Daję sobie czas do końca sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4599896047309672284?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4599896047309672284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/stos-wasciwie-urodzinowy.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4599896047309672284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4599896047309672284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/stos-wasciwie-urodzinowy.html' title='Stos właściwie urodzinowy'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kvfDuoJJ00w/TkJd7zfDIQI/AAAAAAAAA6E/C_ERz2Ja3JY/s72-c/DSC_0049.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-151685782024686913</id><published>2011-08-08T17:00:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:02:26.823+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Albatros'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Na gorącym uczynku" H. Coben</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iAlMyhex1_E/Ticv0Kd2DjI/AAAAAAAAAXM/vY2T95cEToM/s200/na+gor%25C4%2585cym+uczynku.jpeg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-iAlMyhex1_E/Ticv0Kd2DjI/AAAAAAAAAXM/vY2T95cEToM/s200/na+gor%25C4%2585cym+uczynku.jpeg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 200px; margin: 0 0 10px 10px; width: 126px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2133,konkursdlablogerow/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;Od kiedy przeczytałam pierwszą książkę Harlana Cobena minęło już kilka lat, ale wciąż bardzo dobrze pamiętam jak mnie zainteresowała, co sprawiło, że na każdą kolejną jego powieść czekam z radością. Wiem, że wiele osób zarzuca mu przewidywalność i używanie podobnych rozwiązań w wielu książkach, jednak jego powieści bardzo mi się podobają, ponieważ nie oczekuję od nich głębokich wartości i ważnych życiowych przekazów. Ich zaletą jest to, że mają mi uprzyjemnić wieczór wciągającą akcją i niespodziewanym zakończeniem, bo taka literatura ma być rozrywką, a nie umęczeniem mózgu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dziennikarka, Wendy Tynes prowadzi program, w którym na żywo demaskuje pedofilów. Jednym z nich jest Dan Mercer, wcześniej znany z dużego zaangażowania w pomoc dzieciom, które trafiają do opieki społecznej. Program obejrzany przez tysiące ludzi sprawia, że jego życie zmienia się w piekło. W krótkim czasie staje przed sądem, jednak dzięki bardzo dobremu obrońcy, wszelkie dowody zostają odrzucone, a on wypuszczony na wolność. Pomimo tego zmuszony jest porzucić swój dom i pracę, by uciec przed rodzicami, którzy sami chcą wymierzyć mu sprawiedliwość. Szczególną nienawiścią pała do niego były szef federalny, podejrzewając, że jego syn padł ofiarą pedofila. Proponuje nawet, by reporterka Wendy pomogła mu dokonać samosądu. Ona jednak odmawia, mając nadzieję, że sprawa wróci do sądu, a przestępca zostanie ukarany według prawa. W tym samym czasie ginie siedemnastoletnia licealistka, policja przez trzy miesiące nie ma żadnego tropu, który mógłby pomóc w rozwiązaniu sprawy. Pewnego dnia zostaje znaleziony jej telefon, a śledztwo przybiera nieoczekiwany obrót.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Cobenowi nie można odmówić umiejętności z jaką buduje kolejne wątki i stopniuje napięcie. Mimo tego, że bardzo lubię jego książki, przyznaje, że wolę serię z Myronem i Winem, choć widać, że autor stara się, by także te bez nich były ciekawe. Tutaj należy dodać, że Win pojawia się także w tej książce, choć jego rola jest raczej epizodyczna. Thriller jest solidnie napisany, a autor z pewnością nie zawiedzie wiernych czytelników. Wszelkie niedociągnięcia zrzućmy na ilość napisanych książek, przecież wiadomo, że z każdą kolejną ciężko wymyślić coś nowatorskiego. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Warto zwrócić uwagę, że pomysł na książkę jest bardzo „na czasie”, autor ukazuje jak działa marketing wirusowy i jak w bardzo prosty sposób stać się jego ofiarą. Internet, choć przede wszystkim jest siłą i bardzo pomaga obecnie w wielu aspektach życia, może być także bardzo groźną bronią. Nie od dziś wiadomo, że w sieci nic nie ginie, może być ukryte, ale nie ma możliwości pozbyć się tego na zawsze. Dlatego trzeba uważać, co wpisuje się w internecie, dodaje i jak kreuje to nasz obraz w oczach innych osób. W tej chwili nie ma nic groźniejszego niż oczernienie w sieci, to coś, co ciężko wymazać, a tym bardziej opanować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Polecam fanom gatunku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-151685782024686913?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/151685782024686913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/na-goracym-uczynku-h-coben.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/151685782024686913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/151685782024686913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/na-goracym-uczynku-h-coben.html' title='&quot;Na gorącym uczynku&quot; H. Coben'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-iAlMyhex1_E/Ticv0Kd2DjI/AAAAAAAAAXM/vY2T95cEToM/s72-c/na+gor%25C4%2585cym+uczynku.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4056211593776041406</id><published>2011-08-04T22:15:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:01:30.379+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Muza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. skandynawska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. islandzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Spójrz na mnie" Y. Sigurdardóttir</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QKvtCiLNQHU/Ti2ATxJNY3I/AAAAAAAAAr8/SZGBnUHr4CI/s200/spojrz.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-QKvtCiLNQHU/Ti2ATxJNY3I/AAAAAAAAAr8/SZGBnUHr4CI/s200/spojrz.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 200px; margin: 0 0 10px 10px; width: 141px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O książkach Yrsy Sigurdardóttir przeczytałam kiedyś na blogu &lt;a href="http://czytajodlewej.wordpress.com/"&gt;Mary&lt;/a&gt;, i poczułam się tak zachęcona, że postanowiłam przeczytać wszystkie powieści autorki, które zostały u nas wydane. Rok temu po raz pierwszy zagłębiłam się w islandzki świat i wróciłam z tej literackiej podróży z nastawieniem na kolejną. Moje uwielbienie do skandynawskich krajów ma jak widać odbicie w lekturach, a przecież islandzka królowa kryminałów jest tylko jedna. „Spójrz na mnie” to piąty tom serii o prawniczce Thorze Gudmundsdottir, która ma już nie tylko w Polsce, ale i na świecie wielu czytelników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem prawniczka podejmuje się sprawy Jakoba, młodego chłopaka, cierpiącego na zespół Downa, skazanego za podpalenie ośrodka dla osób upośledzonych i spowodowanie śmierci kilku osób. Wszystko jest o tyle dziwne, że o rewizje jego sprawy zabiega inny pensjonariusz ośrodka psychiatrycznego, podobno bardzo przyjaźniący się z chłopakiem. Po rozpoznaniu sprawy Thora coraz bardziej wątpi w winę Jakoba i postanawia odnaleźć prawdziwego podpalacza. Z każdą przeprowadzoną w śledztwie rozmową, prawniczka zauważa uchybienia prokuratury i chęć jak najszybszego rozwiązania sprawy, niekoniecznie zgodnie z rzeczywistością. Szalę niepewności przeważa fakt ukrycia ciąży jednej z pensjonariuszek ośrodka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yrsa Sigurdardóttir w swojej najnowsze powieści łączy wiele wątków, na początku zdających się zupełnie do siebie nie pasować. Oprócz historii Jakoba, poznajemy także małżeństwo, którego dom nawiedza duch tragicznie zmarłej opiekunki ich małego synka. Kolejnym bohaterem jest prześladowany przez tajemniczego słuchacza spiker radiowy Margeir. Oczywiście czytamy także o mieszkańcach spalonego ośrodka, jego pracownikach i rodzinach pensjonariuszy. Wszystkie historie w pewnym momencie łączą się ze sobą dając nam obraz okropnej sytuacji, jaka rozgrywała się w ośrodku i poza nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka w bardzo ciekawy sposób prowadzi narrację, przeskakując od jednego wątku do kolejnego, pozwalając nam na poznanie sprawy z różnych stron. Zabieg ten sprawił, że czytelnik nie może oderwać się od fabuły, która jednocześnie nie jest ani miła, ani przyjemna. Ilość odrażających rzeczy nagromadzonych w tej książce może co wrażliwszą osobę przyprawić o gorszy nastrój, a może i koszmary? Jedno wiadomo, Yrsa Sigurdardóttir nie boi się trudnych tematów, a ze stawiania niewygodnych pytań uczyniła prawdziwą broń prawniczki Thory. Powieść osadzona jest też mocno w islandzkiej rzeczywistości, autorka wspomina o kryzysie gospodarczym czy upadku bankowości, która miała miejsce w jej kraju. Są to elementy uzupełniające powieść, nadające wiarygodności i pozwalające na prowadzenie niektórych wątków, jak na przykład sprawa kredytu rodziców Thory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kryminał „Spójrz na mnie” polecam wszystkim, którzy chcą przeczytać wciągającą powieść z elementami horroru. Niech ponura przeszłość kilku mieszkańców Reykjaviku zawładnie Wami na kilka wieczorów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4056211593776041406?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4056211593776041406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/spojrz-na-mnie-y-sigurdardottir.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4056211593776041406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4056211593776041406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/08/spojrz-na-mnie-y-sigurdardottir.html' title='&quot;Spójrz na mnie&quot; Y. Sigurdardóttir'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-QKvtCiLNQHU/Ti2ATxJNY3I/AAAAAAAAAr8/SZGBnUHr4CI/s72-c/spojrz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8979499380024080318</id><published>2011-07-30T21:00:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:01:15.592+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Oficynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. kanadyjska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Pod gwiazdami smoka" M. Jennings</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fwLP5CaO0EU/TjPsVemvY0I/AAAAAAAAA30/xtYAGWn-8hA/s1600/jennings_pod-gwiazdami-smoka.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635107412507583298" src="http://2.bp.blogspot.com/-fwLP5CaO0EU/TjPsVemvY0I/AAAAAAAAA30/xtYAGWn-8hA/s400/jennings_pod-gwiazdami-smoka.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 216px; margin: 0 0 10px 10px; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;„Pod gwiazdami smoka” to kolejna część przygód detektywa Murdocha, znanego nam z powieści „Ostatnia noc jej życia”. Podobnie jak w pierwszym tomie, autorka zabiera nas do Toronto z końca XIX wieku i odkrywa przed nami dawne skandale i tajemnice mieszkańców tego miasta.&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Zapuszczone mieszkanie, pełne zepsutego jedzenia i bałaganu, w którym z trudem można rozpoznać dawny salon. Panujący tam zaduch nie pozwala na swobodne poruszanie się w tej niedużej przestrzeni. Wśród tego wszystkiego leży ciało zmarłej kobiety, a okoliczności wskazują na nieszczęśliwy upadek pod wpływem alkoholu. Policja nie ma zamiaru wszczynać śledztwa, gdyby nie wiadomość od nowego koronera, który dopatrzył się prawdopodobnego morderstwa. Ofiara, Dolly Shaw miała za sobą dość ciekawą przeszłość, była akuszerka za pieniądze pomagała kobietom pozbywać się niechcianych ciąż, a prawdopodobnie nawet je szantażowała. Nowe okoliczności sprawiają, że detektyw Murdoch rozpoczyna śledztwo w tej sprawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowa powieść Maureen Jennings stworzona jest z podobną dbałością o szczegóły jak poprzednia. Autorka dzięki swojej miłości do XIX wiecznego Toronto, potrafi oddać idealnie ducha tamtych czasów i zarazić nas swoją pasją. O jej zainteresowaniach świadczy także oprowadzanie turystów po mieście Murdocha w pięknych strojach z tamtej epoki. Dzięki temu z przyjemnością dajemy się wciągnąć w kolejne śledztwo i z uwagą obserwujemy działania policji, która stara się dowiedzieć prawdy o zmarłej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny raz jest pod wrażeniem stworzonych przez Jennings bohaterów, którzy tradycyjnie reprezentują różne zawody i klasy społeczne. Wydaje się, że ludzie z różnych warstw społecznych nie powinni mieć ze sobą nic wspólnego, więc wulgarna aktorka nie powinna znać żony sędziego, a tym bardziej mieć z nią jakichś tajemnic. Jednak w takich historiach wszystko się rozmywa, każdy ma za sobą jakąś przeszłość, która czasami wychodzi na jaw. W tej książce poznajemy także bliżej samego Murdocha, miłośnika jazdy na rowerze i tańca, jako człowieka pełnego wrażliwości, ale także inteligencji, która pomaga mu w jego policyjnej pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Książka z pewnością zasługuje na uwagę miłośników kryminałów, a także fanów powieści wiktoriańskiej. &lt;/b&gt;Całość uzupełnia piękna okładka, która bardzo pasuje do tamtej epoki.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8979499380024080318?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8979499380024080318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/pod-gwiazdami-smoka-m-jennings.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8979499380024080318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8979499380024080318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/pod-gwiazdami-smoka-m-jennings.html' title='&quot;Pod gwiazdami smoka&quot; M. Jennings'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fwLP5CaO0EU/TjPsVemvY0I/AAAAAAAAA30/xtYAGWn-8hA/s72-c/jennings_pod-gwiazdami-smoka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1245876001789373263</id><published>2011-07-28T17:25:00.000+02:00</published><updated>2011-07-28T17:24:17.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>One Lovely Blog Award</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8X3684baPmA/TjBtUJ6PFYI/AAAAAAAAA3U/NvXKv2ZudTU/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-8X3684baPmA/TjBtUJ6PFYI/AAAAAAAAA3U/NvXKv2ZudTU/s400/One_Lovely_Blog_Award.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634123326865479042" /&gt;&lt;/a&gt;Nominowały mnie do tej nagrody: &lt;a href="http://smellofpaper.blogspot.com/"&gt;książkoholiczka&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://marta6792.blogspot.com/"&gt;Soulmate&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://strefaksiazki.blogspot.com/"&gt;elwika&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://dwiepasje.blogspot.com/"&gt;Paideia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://moje-recenzje-ksiazek.blog.onet.pl/"&gt;ktrya&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://feetonhorizon.blogspot.com/"&gt;Patrycja Antonina&lt;/a&gt;. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zasady gry:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- Na swoim blogu stwórz notkę o nominacji, podając przy tym link do osoby, która Cię nominowała.&lt;br /&gt;- Napisz o sobie siedem rzeczy, których odwiedzający bloga jeszcze nie wiedzieli.&lt;br /&gt;- Nominuj szesnaście innych osób (nie można jednak nominować osoby, która Ciebie nominowała),&lt;br /&gt;- Zostaw na ich blogach komentarz, dzięki któremu dowiedzą się o nagrodzie i nominacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z góry zaznaczam, że nie będe nikogo nominować, bo chyba wszyscy, których bym nominowała brali już udział w zabawie. Do tego nie mogę nominować dziewczyn, które nominowały mnie, a jest to okropne, bo kilka z nich należą do moich ulubionych bloggerek :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tak więc 7 rzeczy o mnie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jestem leworęczna. Niby nic niezwykłego, ale część rzeczy robię prawą ręką ;) Np. używam myszki czy wycinam nożyczkami - lewa się kompletnie do tego nie nadaje ;) To pewnie wina tego, że jak byłam mała rodzice za wszelką cenę chcieli zrobić ze mnie "normalne" praworęczne dziecko.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;2. Podobno jak byłam mała kilka razy ledwo uniknęłam śmierci albo trwałego kalectwa chociaż. Część z tych sytuacji pamiętam. To wszystko dlatego, że urodziłam się w piątek i jako typowe piątkowe dziecko było mnie wszędzie pełno i ciągle się rozbijałam, a siniaki i rozcięcia były na porządku dziennym.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;3. Uwielbiam gotować, prawie tak samo jak czytać. Gdybym tylko mogła w tym samym czasie czytać i gotować to byłabym w siódmym niebie. Tak wiem, są audiobooki, ale to nie to samo.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;4. Kocham piłkę nożną. Nie ważne na jakim poziomie (wiadomo Barca na pierwszym miejscu, ale się nie ograniczam). Udzielam się u siebie w klubie, gdzie robię za fotografa, współadministratora strony internetowej, pomocnika i kogo tam jeszcze akurat trzeba.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;5. Jestem w stałym związku od 6,5 roku. Chyba czas na ślub ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;6. Nie cierpię zakupów. A jeśli muszę już coś kupować to najlepiej wiosną, bo zimą mam za dużo ciuchów na sobie, a latem za gorąco. Najlepiej by było jakbym mogła wejść do jakiegoś sklepu i od razu kupić to, co mi się podoba i na mnie pasuje, bez wielu godzin krążenia i przymierzania tego wszystkiego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;7. Nigdy nie miałam super paczki przyjaciół, albo chociaż jednej prawdziwej przyjaciółki, co sprawia, że jest to jedna z niewielu smutnych sytuacji w moim życiu. I szczerze powiem, że zazdroszczę każdemu, kto ma to szczęście w życiu. Szanujcie to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To by było na tyle.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1245876001789373263?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1245876001789373263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1245876001789373263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1245876001789373263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html' title='One Lovely Blog Award'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8X3684baPmA/TjBtUJ6PFYI/AAAAAAAAA3U/NvXKv2ZudTU/s72-c/One_Lovely_Blog_Award.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-7068229000059350030</id><published>2011-07-23T20:25:00.001+02:00</published><updated>2011-07-30T13:42:58.649+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Stentor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dla dzieci'/><title type='text'>"Czarny Młyn" M. Szczygielski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HqkMcPHP9mM/TiriQiXJPtI/AAAAAAAAA3M/8Z75gLKb5s0/s1600/czarny-mlyn-pprod59680081.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 143px; height: 204px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-HqkMcPHP9mM/TiriQiXJPtI/AAAAAAAAA3M/8Z75gLKb5s0/s400/czarny-mlyn-pprod59680081.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632563057709891282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2133,konkursdlablogerow/"&gt;RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Akcja powieści „Czarny Młyn” toczy się w małej wiosce, która znajduję się jakby w środku polskiego odpowiednika trójkąta Bermudzkiego. Jego naturalnymi ramionami są: bagna z toksycznymi odpadami, linie energetyczne i autostrada. Ciężko to miejsce nazywać nawet wsią, mieszka tam niewiele osób, bo większość wyprowadziła się, a raczej uciekła  do okolicznych miejscowości. Sceneria Młynów idealnie pasuje do horroru: stary spalony młyn, bagna, wiele opuszczonych domów, brak zwierząt i niewiele roślin. Wśród tego wszystkiego żyje sześcioro dzieci ze swoimi rodzinami, które mimo tego, że są w różnym wieku, trzymają się razem, bo nie mają innych rówieśników. Najmłodsza wśród nich jest ośmioletnia Mela, siostra narratora powieści jedenastoletniego Iwa. Dziewczynka jednak jest karłem, a jej nie do końca rozwinięty mózg nie pozwala na pełny kontakt z bratem i jego przyjaciółmi. Ma ona jednak pewien dar, który okaże się bardzo potrzebny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia w wiosce zaczynają się dziać dziwne rzeczy, które bardzo trudno jest dzieciom zrozumieć. Z każdym dniem sytuacja coraz bardziej przypomina koszmar, z którego chciałyby się obudzić. Przyjaciele szybko dochodzą do wniosku, że wszystkiemu winien jest Czarny Młyn, który przez wiele lat stał zupełnie nie użyteczny, a pewnej nocy zaczął obracać skrzydłami… Najpierw zaczął padać śnieg, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że był lipiec, potem znikają z domów różne sprzęty, a następnego dnia wszyscy dorośli. Dzieci jako jedyne mogą stawić czoła niebezpieczeństwu i uratować mieszkańców rodzinnej wsi. Przed nimi bardzo niebezpieczna wyprawa, podczas której będą musieli ze sobą współpracować i wykorzystywać dane każdemu z nich talenty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor świetnie poradził sobie ze stworzeniem powieści grozy dla dzieci, mimo wielu strasznych opisów, ponad wszystko wysuwają się takie cechy młodych bohaterów jak: odwaga, miłość, przyjaźń, chęć niesienia pomocy, umiejętność współpracy i wrażliwość na otaczającą rzeczywistość. To bardzo ważne, by umieć przekazywać takie wartości w książkach. Jednak przy tym powieść trzyma w napięciu, a groza, którą wprowadził Szczygielski nie jest tak przesadzona, jak we współczesnych horrorach. Tu bardziej liczy się wyobraźnia, podświadomy powrót do dzieciństwa, chęć bycia wśród takiej paczki przyjaciół, jaką miał Iwo. Autor bardzo dobrze opisał także postacie, zarówno te pierwszo, jak i drugoplanowe. Każdy z bohaterów jest inny i ma swoją rolę w tej historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;„Czarny Młyn”&lt;/span&gt; to duża dawka dobrych emocji, momenty strachu i świetnie opisana sceneria. Książka z pewnością zostanie lepiej odebrana przez dzieci, jednak polecam ją każdemu, kto czuje, że jego wewnętrzne dziecko jeszcze nie umarło, a nawet całkiem dobrze sobie radzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Książka została nagrodzona w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-7068229000059350030?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/7068229000059350030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/czarny-myn-m-szczygielski.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7068229000059350030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/7068229000059350030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/czarny-myn-m-szczygielski.html' title='&quot;Czarny Młyn&quot; M. Szczygielski'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-HqkMcPHP9mM/TiriQiXJPtI/AAAAAAAAA3M/8Z75gLKb5s0/s72-c/czarny-mlyn-pprod59680081.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8221233458838711737</id><published>2011-07-21T22:14:00.000+02:00</published><updated>2011-07-21T22:39:56.769+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>S(t)os</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ciężki mam ostatnio czas. Książki czytam, ale nijak nie mogę się zabrać do pisania recenzji. W internecie też za dużo czasu nie spędzam, a wszystko jeśli już sprawdzam, to głównie w telefonie. Opanowałam to prawie do perfekcji, nawet zauważyłam, że posty mogę przez telefon dodawać, choć to by była dla mnie ostateczność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jak Wam, ale mi dni przelatują z szybkością jakiegoś geparda. Dopiero był początek czerwca, sesja itd., a tu już prawie koniec lipca. Zanim się obejrzę to zastanie mnie październik i znów stwierdzę, że wakacji nie było ;) Na wyjazd jakiś dalszy niż okoliczny zalew nie mam co liczyć, ale dobre i to. Jakaś namiastka plaży i wypoczynku. Do tego wszystkiego remont, przez który koczuje w salonie, co przez najbliższe dwa tygodnie raczej się nie zmieni. Dni ograniczają się do gotowania, sprzątania, robienia przetworów i oczywiście przeczytania choć kilku stron książki, którą obecnie jest „Spójrz na mnie”. Ale tak najbardziej to tęsknie za ludźmi, na wsi jakoś każdy albo wyjechał, albo jest zajęty własnymi sprawami. Jeszcze dwa miesiące i Lublin! Dobra, ale dość tego narzekania. Przechodzę do meritum:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbierało się, zbierało, aż się nazbierało i postanowiłam pokazać ten stosik. Głównie wymianowy, ale jest także kilka recenzyjnych. Mimo Waszych licznych zachęt w wielu miejscach oparłam się promocjom w Znaku i Merlinie, choć może coś powinnam sobie kupić na urodzinowy prezent? Pomyśle. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6TDscRk9m7c/Tih6XMxzhiI/AAAAAAAAA3E/hUTN2szkAxU/s1600/DSC_0789.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 337px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-6TDscRk9m7c/Tih6XMxzhiI/AAAAAAAAA3E/hUTN2szkAxU/s400/DSC_0789.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631885873012508194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dołu:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Encyklopedia duchów i demonów”, „Chorwacja” i „Umierający dandys” – do recenzji od wyd. Bellona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Pod kopułą” – bardzo się na nią cieszę – efekt wymiany z Dunajką na LC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Zaopiekuj się moją mamą” – wygrana w konkursie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Rodzina Wenclów. Wspólnik” – niespodziewana przesyłka od wyd. Erica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Saga Sigrun” – bardzo chciałam mieć, bo czytałam liczne dobre recenzje – do recenzji od księgarni Matras.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa” – wymiana na LC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Niewinność zagubiona w deszczu” – do recenzji od wyd. Znak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Mężczyzna na plaży.| Śmierć fotografa” – wymiana na LC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Miłość w czasach zarazy”, „Życie oddać i duszę” i „Zła godzina” – także wymiana na LC.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8221233458838711737?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8221233458838711737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/stos.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8221233458838711737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8221233458838711737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/stos.html' title='S(t)os'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6TDscRk9m7c/Tih6XMxzhiI/AAAAAAAAA3E/hUTN2szkAxU/s72-c/DSC_0789.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-430365848745405971</id><published>2011-07-19T16:48:00.002+02:00</published><updated>2011-12-29T19:00:05.002+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. norweska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Dolnoślądkie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. skandynawska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Czerwone gardło" J. Nesbø</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Pwsjqt_xljw/TiWXvleHqpI/AAAAAAAAA20/Ug3dCtpgHjQ/s1600/Czerwone-Gardlo_Jo-Nesbo%252Cimages_big%252C3%252C978-83-245-8984-5.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631073752864762514" src="http://1.bp.blogspot.com/-Pwsjqt_xljw/TiWXvleHqpI/AAAAAAAAA20/Ug3dCtpgHjQ/s400/Czerwone-Gardlo_Jo-Nesbo%252Cimages_big%252C3%252C978-83-245-8984-5.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 200px; margin: 0 0 10px 10px; width: 132px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2133,konkursdlablogerow/"&gt;RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;Jo Nesbø był do tej pory nieznanym mi autorem, jednak wiem, że jego książki są popularne wśród polskich czytelników. Swoją przygodę z jego kryminałami postanowiłam zacząć od „Czerwonego gardła”. Powieść ta, należy do tzw. „Trylogii z Oslo”, jednak nie jest pierwszą z powieści opowiadającą losy policjanta Harry'ego Hole. „Czerwone gardło” zostało okrzyknięte norweskim kryminałem wszech czasów, dodatkowo otrzymując w 2000 roku prestiżową Nagrodę Księgarzy za najlepszą powieść norweską. Trzeba przyznać, że robi to wrażenie, jednak na ile przekłada się na rzeczywistość?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;Głównym bohaterem powieści jest Harry Hole, sierżant, który w niespodziewanej strzelaninie podczas służby, zostaje awansowany na komisarza w Policyjnych Służbach Bezpieczeństwa. Jednak papierkowa robota nie zadowala go i sprawia, że tęskni za Wydziałem Zabójstw. W pewnym momencie trafia na ślad przemytu rzadkiego karabinu i postanawia przyjrzeć się temu bliżej. W tym samym czasie nowi szefowie oczekują od niego sprawdzenia środowiska neonazistów w związku ze zbliżającym się świętem narodowym. Nieoczekiwanie oba przypadki wydają się łączyć, a sama prawda sięga aż do czasów II wojny światowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;„Czerwone gardło” jest powieścią wielowątkową, a wydarzenia przestawiane są przez kilku bohaterów. Akcja powieści toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych: podczas II Wojny Światowej i współcześnie. Dzięki temu możemy dowiedzieć się trochę o udziale Norwegów w wojnie i ich walce po stronie III Rzeszy. Autor zdecydował się na trudny zabieg, ale dzięki tym wtrąceniom wzbogacił wątek fabularny powieści, jednocześnie nie zanudzając czytelnika. Powieść Nesbø podzielona jest na wiele krótkich rozdziałów, które przenoszą nas do różnych miejsc i lat, nie pozwalając zgubić się w rozpoczętych wątkach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;W porównaniu do innych skandynawskich kryminałów, „Czerwone gardło” jest ubogie w opisy przyrody, a jeśli już są to raczej nie zachęcają do zwiedzania Oslo. Miasto jawi się jako zimne i szare, pełne brudnych spraw i politycznych intryg. Dzięki temu bardziej skupiamy się na rozbudowanej psychologii i motywach działań poszczególnych postaci.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;„Czerwone gardło” nie należy do powieści, które wciągają od razu, jednak po 1/3 książki zainteresowanie lekturą mocno wzrasta. Nesbø świetnie prowadzi narrację i nie pozwala się nudzić. Kryminał powinien się spodobać się przede wszystkim mężczyznom, jednak kobiety także docenią staranność z jaką autor budował kolejne wątki. Jednak nie jestem pewna czy tytuł &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;"norweskiego kryminału wszech czasów" tak naprawdę się &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nesbø &amp;nbsp;za tę książkę należy.&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;Książkę otrzymałam od &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.matras.pl/"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;księgarni Matras&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-430365848745405971?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/430365848745405971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/czerwone-gardo-j-nesb.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/430365848745405971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/430365848745405971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/czerwone-gardo-j-nesb.html' title='&quot;Czerwone gardło&quot; J. Nesbø'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Pwsjqt_xljw/TiWXvleHqpI/AAAAAAAAA20/Ug3dCtpgHjQ/s72-c/Czerwone-Gardlo_Jo-Nesbo%252Cimages_big%252C3%252C978-83-245-8984-5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3138050585183406060</id><published>2011-07-13T21:45:00.000+02:00</published><updated>2011-07-13T21:48:09.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. MG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poradnik'/><title type='text'>"Wiosna. Żyj zgodnie z porami roku" D. Grupińska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-7f7PyqKm-Uw/TZWLO2CVnHI/AAAAAAAABn8/EJJuR-g5oCE/s400/658.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 155px; height: 219px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-7f7PyqKm-Uw/TZWLO2CVnHI/AAAAAAAABn8/EJJuR-g5oCE/s400/658.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Lektura „Wiosna. Żyj zgodnie z porami roku” Doroty Grupińskiej była kopalnią rad odnośnie zdrowego odżywiania, uzupełnioną o wiosenne przepisy i pomysły, jak obudzić się po zimowej ospałości. Może się wydawać, że już trochę za późno na czytanie tej książki, ale ja od marca stosowałam się do zawartych w niej rad i wypróbowywałam różne przepisy. Teraz czas na wnioski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka trafiła dobrze z pomysłem na książkę. Zdaję sobie sprawę, że powstało już trochę podobnych publikacji, jednak często są to tłumaczenia z języka angielskiego i nie mają tak doskonałego przełożenia na nasze życie, zwyczaje żywieniowe i kulinarne, jak w przypadku tej książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorota Grupińska pomaga nam obudzić się z zimowego snu i tej leniwej ospałości, jaka dopada większość ludzi w tym czasie. Proponuje zacząć od prostego ruchu, do jakiego zdolni jesteśmy na co dzień: spacery, chodzenie po schodach, taniec. Zwraca uwagę na to, że nie powinniśmy od razu stawiać sobie dużych celów, które niełatwo nam będzie osiągnąć. Oprócz ruchu pokazuje też jak ważne jest zdrowe odżywianie. Bazuje na znanych piramidach żywienia, tabeli kaloryczności, niezdrowych nawykach. Oprócz tego przedstawia wiele przepisów na potrawy z warzywami dostępnymi w czasie wiosny, dzieląc ich występowanie na poszczególne miesiące. Dzięki przepisom nie musimy dodatkowo szukać ich w kolejnych książkach, co mogłoby spowodować, że odechciałoby się nam zdrowego żywienia. Przepisy są naprawdę różnorodne, wiele z nich czytelnicy na pewno znają, bo przygotowuje się je w wielu domach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście książka jest nie tylko na wiosnę, ponieważ wiele z wymienianych warzyw i owoców jest dostępnych także w czasie letnich miesięcy, a nawet przez cały rok. Zachęcam do lektury tej publikacji wszystkich, którym zależy na dobru własnego organizmu i rozsądnym odchudzaniu. Zmiana niektórych nawyków może dać nam dużo więcej niż wszystkie diety świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę otrzymałam od&lt;a href="http://www.wydawnictwomg.pl/"&gt; wydawnictwa MG&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3138050585183406060?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3138050585183406060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/wiosna-zyj-zgodnie-z-porami-roku-d.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3138050585183406060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3138050585183406060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/wiosna-zyj-zgodnie-z-porami-roku-d.html' title='&quot;Wiosna. Żyj zgodnie z porami roku&quot; D. Grupińska'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-7f7PyqKm-Uw/TZWLO2CVnHI/AAAAAAAABn8/EJJuR-g5oCE/s72-c/658.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-2415008728372117371</id><published>2011-07-12T21:25:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T21:23:28.742+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Sol'/><title type='text'>"Kręgi albo kolejność zdarzeń" J. A. Homa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-sqfpbd8QUDQ/TcJTzyZkt5I/AAAAAAAABLw/0p4t30-HsR8/s200/Kregi-albo-kolejnosc-zdarzen_Jan-Antoni-Homa%252Cimages_product%252C11%252C978-83-62405-02-2.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 139px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-sqfpbd8QUDQ/TcJTzyZkt5I/AAAAAAAABLw/0p4t30-HsR8/s200/Kregi-albo-kolejnosc-zdarzen_Jan-Antoni-Homa%252Cimages_product%252C11%252C978-83-62405-02-2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Kręgi albo kolejność zdarzeń”&lt;/span&gt; jest następną książką Jana Antoniego Homy, którą przeczytałam dzięki wydawnictwu Sol. O ile „Altowiolista” był właściwie lekką powieścią kryminalną, o tyle druga powieść autora do łatwych lektur nie należy. Jedynym sposobem, by w pełni ją zrozumieć i docenić, jest maksymalne skupienie się na jej treści, co mi się chyba nie udało.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Głównym bohaterem powieści jest Marcin, młody polonista, który rozbudził uczucia dyrektorki szkoły. Niestety to uczucie stanęło na drodze do jej kariery, więc postanowiła pozbyć się problemu. Marcin po wyrzuceniu z pracy, postanowił podjąć się nauki języka polskiego we wsi, która od 4 lat czeka na polonistę, a której nazwa pewnie odstrasza potencjalnych kandydatów – Zabijanach Krochmalnych. Pozostali bohaterowie, których polonista spotyka w tej wsi są bardzo wyrazistymi postaciami. Każde z nich ma swoją tragiczną historię, lęki i własny obraz rzeczywistości, z którą ciężko im się pogodzić. Kuba, mały chłopiec jest bardzo wrażliwy na los ludzi i zwierząt, posiada niezwykle ciekawską naturę, dzięki której bardzo łatwo odnajduje się wśród ludzi. Matematyk Zenobiusz pracuje z Marcinem w szkole, jest smutnym mężczyzną, który od wielu lat stara się wyjaśnić przyczynę wypadku swojej żony i nie potrafi otworzyć się na nowe uczucie. Aurelia jest milczącą kobietą, którą los dotkliwie doświadczył w dzieciństwie, jednak dzięki pieniądzom od brata mogła kupić stadninę i zajmować się w niej chorymi zwierzętami. Rafał jest dziennikarzem, piszącym opowiadania o zjawiskach, których nie dostrzega większość ludzi. Wszyscy pewnego dnia spotykają się na Białych Bagnach, o których krążą we wsi niesamowite historie, a strach nigdy nie pozwalał zbliżyć się mieszkańcom do tego miejsca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Kręgi albo kolejność zdarzeń”&lt;/span&gt; nie są lekturą prostą i przyjemną. Nie jest to książka, która wciąga, i którą można przeczytać w jeden dzień. Posługiwanie się przez autora poetyckim językiem, nie pomagało mi w zrozumieniu książki, dostrzeżeniu jej pełnego uroku i przesłania. Momentami wydawało mi się, że tych wszystkich zjawisk było za dużo, czułam się przytłoczona ilością opowieści, które przeplatały i mieszały się w książce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doceniam jednak, że autor postanowił napisać książkę, w której stara się zwrócić naszą uwagę na problem, jakim jest złe traktowanie zwierząt. Jest to zjawisko nad, którym za szybko przechodzimy do porządku dziennego, za często odwracamy wzrok widzą krzywdę naszych małych towarzyszy. Na mnie szczególne wrażenie zrobiła wizja życia w miejscu zwanym Arqa. Niestety tak kiedyś może wyglądać przyszłość naszej planety, warto się nad tym mocno zastanowić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę otrzymałam od &lt;a href="http://wydawnictwosol.pl/"&gt;wydawnictwa Sol&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-2415008728372117371?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/2415008728372117371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/kregi-albo-kolejnosc-zdarzen-j-homa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2415008728372117371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2415008728372117371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/kregi-albo-kolejnosc-zdarzen-j-homa.html' title='&quot;Kręgi albo kolejność zdarzeń&quot; J. A. Homa'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-sqfpbd8QUDQ/TcJTzyZkt5I/AAAAAAAABLw/0p4t30-HsR8/s72-c/Kregi-albo-kolejnosc-zdarzen_Jan-Antoni-Homa%252Cimages_product%252C11%252C978-83-62405-02-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8025258778994251726</id><published>2011-07-06T20:30:00.001+02:00</published><updated>2011-12-29T19:00:46.145+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Telbit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Wysypisko" M. Ołdakowski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_31645.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_31645.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 200px; margin: 0 0 10px 10px; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;„Wysypisko” jest pierwszą książką Marka Ołdakowskiego, którą przeczytałam. Zauważyłam, że autor ma na swoim koncie kilka książek, które wydają się należeć do różnych gatunków literacki. Mnie oczywiście najbardziej skusiły kryminały jego autorstwa, ale sama lektura nie była już taka łatwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnego ranka na wysypisku śmieci zostaje znalezione ciało nieznanego mężczyzny. Identyfikację utrudnia zmasakrowana twarz ofiary i brak dokumentów. Policjanci wiedzą, że czeka ich trudne śledztwo, a sprawę utrudnia dodatkowo wiadomość o zabójstwie 15-letniego chłopca w wiosce Lipki i kradzież zabytkowych stacji drogi krzyżowej z tamtejszego kościoła. Wszystko wskazuje na to, że morderstwa może coś łączyć, jednak nie ma żadnych dowodów, które mogłyby naprowadzić policję na ślad zabójców.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Autor barwnie przedstawia środowisko warszawskie z lat 70. XX wieku. Bohaterowie powieści trudnią się różnymi zajęciami, a wśród nich nie brakuje bandytów, złodziei i prostytutek. Społeczeństwo podzielone jest na wyższe sfery i robotników, którzy pracują w wielu istniejących jeszcze wtedy w Warszawie zakładach i fabrykach. Każdy stara się jakoś zarobić na utrzymanie, niekoniecznie w sposób porządny i zgodny z przepisami. W tym okresie kwitnie handel dziełami sztuki, a także ich kopiami, hurtowo sprzedawanymi za granicę za duże pieniądze. Osoby chcące zdobyć obraz czy cenną figurę nie cofnął się nawet przed morderstwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ołdakowski wtrąca także małe fragmenty historii Warszawy, opowiadając o miejscach i postaciach związanych z miastem. Dla osób ze stolicy może to być interesujący dodatek, jednak innym może wydawać się wydłużeniem na siłę powieści, która i tak jest dość obszerna. Innym wątkiem, do którego można mieć zastrzeżenia są dziwne nazwiska bohaterów, przykładem może być Stefan Zul, Józef Kapuła itd. Może takie było zamierzenie autora, jednak nagromadzenie tych nazwisk na jednej stronie bardzo mnie odrzucało. Rozumiem pseudonimy, które są jak najbardziej na miejscu, ale tego wszystkiego było po prostu za dużo. Minusem powieści jest także zakończenie, czytelnik wie kim jest morderca, ale policja nie jest tego w 100 % pewna, co sprawia, że książka nie wydaje się zakończona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę otrzymałam od &lt;a href="http://www.telbit.pl/"&gt;wydawnictwa Telbit&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8025258778994251726?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8025258778994251726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/wysypisko-m-odakowski.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8025258778994251726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8025258778994251726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/wysypisko-m-odakowski.html' title='&quot;Wysypisko&quot; M. Ołdakowski'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-2847315134780934143</id><published>2011-07-04T20:27:00.003+02:00</published><updated>2011-12-29T19:00:21.228+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryminał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. skandynawska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szwecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Bellona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. szwedzka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Baza recenzji Syndykatu ZwB'/><title type='text'>"Upadły anioł" M. Jungstedt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_263326.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_263326.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 219px; margin: 0 0 10px 10px; width: 140px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2133,konkursdlablogerow/"&gt;RECENZJA BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE ZORGANIZOWANYM PRZEZ SERWIS ZBRODNIA W BIBLIOTECE.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Upadły anioł” to czwarta część serii o komisarzu Knutasie autorstwa Mari Jungstedt. W powieści przewijają się znane nam postacie z poprzednich części: ekipa policjantów z posterunku policji w Visby, rodzina Knutasa, Johan Berg i Emma Winarve, a także kilka innych osób. Warto więc zachować odpowiednią kolejność tomów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Czas akcji najnowszego tomu serii przypada na piękną gotlandzką wiosnę. W Visby odbywa się uroczystość otwarcia nowo wybudowanej hali kongresowej, na której otwarcie przybywa bardzo wiele osób. Czytelnicy poprzednich tomów na pewno kojarzą zamieszanie wokół budowy, które zapanowało w mieście. Tym razem wszystko wydaje się układać po myśli inwestorów hali, jednak do czasu. Następnego dnia po otwarciu w budynku hali znaleziono zwłoki organizatora przyjęcia, Viktora Algarda. Do akcji od razu wkracza policja w Visby, jednak ma duże problemy z ruszeniem śledztwa. Okazuje się, że policja ma wielu podejrzanych, a sprawa morderstwa może łączyć się z pobiciem nastolatka na dyskotece. Nagle całe miasto bardzo zainteresowało się przemocą wśród młodzieży, a porucznik Knutas, jako ojciec także nie był w tym względzie obojętny. Jednak jak to w kryminałach, nie wszystko, co początkowo wydaje się pewne, musi być prawdą i odwrotnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;img alt="Link" border="0" class="gl_link" src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" /&gt;Podobnie jak w poprzednich książkach Mari Jungstedt akcja toczy się szybko, a dobro zawsze zwycięża (czyli morderca zostaje złapany). Dla wielbicieli kryminałów idealna powieść na deszczowe wieczory, bo literatura nie jest wymagająca, acz wciągająca. Muszę przyznać, że mordercę wytypowałam dość szybko, co mi się zazwyczaj nie zdarza, mimo to czytałam z przyjemnością. Szkoda tylko, że tak mało opisów wyspy było w tej części, jednak z pewnością sięgnę po kolejne tomy gotlandzkiej serii.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;W trakcie czytania powieści zwróciłam uwagę na dużą rozbieżność czasową między tą częścią a poprzednią. Chodzi tu głównie o sprawę Karin, małżeństwo Emmy i Johana, a także wiek córki Berga, która ma już 3 lata. Okazuje się jednak, że to wydawnictwo zrobiło zamieszanie i jako czwartą część wypuściło na rynek właśnie "Upadłego anioła", a który normalnie jest szóstą częscią serii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Książkę otrzymałam od &lt;a href="http://www.bellona.pl/"&gt;wydawnictwa Bellona&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-2847315134780934143?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/2847315134780934143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/upady-anio-m-jungstedt.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2847315134780934143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2847315134780934143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/07/upady-anio-m-jungstedt.html' title='&quot;Upadły anioł&quot; M. Jungstedt'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-3362874405871273459</id><published>2011-06-30T20:24:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T20:29:34.118+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Novae Res'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><title type='text'>"Nasza Klasa i co dalej" E. Lenarczyk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_240919.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 209px;" src="http://imguser.gandalf.com.pl/pd_240919.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Cztery lata temu był tzw. boom na portal Nasza Klasa, niewiele jest osób, których nie skusiła możliwością założenia tam konta, w celu odnalezienia, a także utrzymania kontaktu z dawno nie widzianymi znajomymi. Celem portalu miała być pomoc w odnalezieniu się po latach absolwentom szkół sprzed doby telefonii komórkowej i internetowej. Popularne stały się spotkania klasowe, które dzięki pomocy for na portalu można było łatwiej organizować. W takich chwilach ludzi dopadają wspomnienia, pragnienia powrotu do dawnych czasów, przyjaźni, ale także miłości. I właśnie o tej stronie Naszej Klasy, w swojej książce pisze Ewa Lenarczyk.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;„Nasza Klasa i co dalej” to historia kilku, a może nawet kilkunastu osób, które mając za sobą wiele lat małżeństwa, wychowywania dzieci i pracy, pewnego dnia zakładają konto na Naszej Klasie, by odnaleźć znajomych sprzed lat. Wyszukują w pamięci nazwiska i oprócz zwykłych znajomych wracają myślami do pierwszych miłości, z którymi coś je przed laty rozłączyło. W ich pojęciu portal jest najlepszą szansą, by znów zobaczyć zapomniane twarze, zdobyć kontakt do różnych osób lub chociażby napisać kilka słów w prywatnej wiadomości. Z pozoru niewinne wspomnienia stają w opozycji do szarej rzeczywistości, w której żyją bohaterowie. Krótkie wiadomości z młodzieńczymi miłościami szybko przeradzają się w romanse i porzucanie rodzin, a nawet rozwody. Autorka by dodatkowo zaciekawić czytelnika łączy zbiegiem okoliczności losy kilku bohaterek powieści. Niestety ten zabieg, a także zbyt duża, moim zdaniem, ilość romansów z Naszej Klasy sprawiły, że Ewa Lenarczyk trochę pogubiła się w swojej powieści. Książka urywa się dość nagle, gdy niektóre wątki historii bohaterów zostały ledwie pozaczynane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powieści można wyciągnąć kilka wniosków o związkach między kobietą i mężczyzną, szczególnie tych małżeńskich z długim stażem. Na podstawie historii bohaterów widzimy, jak ważna w związku jest czułość, szczerość, szacunek, zwracanie uwagi na potrzeby swoje i partnera, a także wynikającą z tego miłość. Bez tego wszystkiego będziemy czuć się źle, a każdy człowiek, który będzie zwracał na nas większą uwagę niż partner będzie idealną wymówką do ucieczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to mój typ literatury, dlatego jej czytanie zajęło mi ponad dwa tygodnie. Ostatecznie przebrnęłam, a miłośnikom takich książek polecam na wakacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę otrzymałam od &lt;a href="http://novaeres.pl/"&gt;wydawnictwa Novae Res&lt;/a&gt;.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-3362874405871273459?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/3362874405871273459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/nasza-klasa-i-co-dalej-e-lenarczyk.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3362874405871273459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/3362874405871273459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/nasza-klasa-i-co-dalej-e-lenarczyk.html' title='&quot;Nasza Klasa i co dalej&quot; E. Lenarczyk'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4146709780957804397</id><published>2011-06-28T21:20:00.000+02:00</published><updated>2011-06-28T21:18:24.241+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amazonka.pl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biografia'/><title type='text'>"Gościu. Auto-bio-Grabaż" K. Gajda,  K. Grabowski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://nowadeba.com.pl/var/news_site/storage/images/top/rozrywka/recenzje/krzysztof_grabaz_grabowski_krzysztof_gajda_gosciu_auto_bio_grabaz_in_rock_pazdziernik_2010/152140-1-pol-PL/krzysztof_grabaz_grabowski_krzysztof_gajda_gosciu_auto_bio_grabaz_in_rock_pazdziernik_2010_articlethumbnail.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 145px; height: 200px;" src="http://nowadeba.com.pl/var/news_site/storage/images/top/rozrywka/recenzje/krzysztof_grabaz_grabowski_krzysztof_gajda_gosciu_auto_bio_grabaz_in_rock_pazdziernik_2010/152140-1-pol-PL/krzysztof_grabaz_grabowski_krzysztof_gajda_gosciu_auto_bio_grabaz_in_rock_pazdziernik_2010_articlethumbnail.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pidżama Porno to bardzo ważny dla mnie zespół w czasie liceum i początku studiów. Odkryłam ich dość późno, na rynku była większość ich płyt, powstały już wtedy także Strachy na Lachy. Największą sympatią z płyt Pidżamy darzę „Marchef w butonierce”, świetnie zrobioną, z genialnymi tekstami, do których Grabaż miał talent. Od kiedy dowiedziałam się o ukazaniu autobiografii Grabaża czyli „Gościu. Auto-bio-Grabaż”, to musiałam ją przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Autobiografia to właściwie wywiad rzeka, pyta Krzysztof Gajda, a Krzysztof „Grabaż” Grabowski odpowiada. Mówi  ciekawie, wciągająco, szczerze, ale także z poczuciem humoru typowym dla niego. Dowiadujemy się o czasach młodości Grabaża, jego studiach, początkach romansowania z muzyką, pierwszych zespołach i formacjach, w których chciał się spełniać. Ta książka to także obraz PRLu widziany oczami studenta i młodego mieszkańca Poznania, który żył w punk rocku. Na przykładzie Pidżamy Porno widać, jak ciężko jest się wybić młodym kapelom, by móc grać np. w Jarocinie. Brak pieniędzy i cenzura skutecznie utrudniały młodym ludziom spełnienia marzeń o dużej scenie i tłumie słuchaczy. Oczywiście teraz Pidżama jest zespołem bardzo znanym w pewnych kręgach, a Strachy na Lachy trafiły do jeszcze większego grona odbiorców, ale początki dla nich, tak jak dla innych kapel, nie były łatwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autobiografia podzielona jest na trzy duże rozdziały: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Strzelaj lub emigruj&lt;/span&gt;, czyli lata 80. (a w nim o płytach: „Zakazane piosenki”, „Ulice jak stygmaty” i „Futurista”), &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stąpając po niepewnym gruncie&lt;/span&gt; – lata 90. (podrozdziały o płytach: „Złodzieje zapalniczek” i „Styropian”) i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bez słów jak granaty&lt;/span&gt; - dotyczący lat dwutysięcznych, a w nim czas przypadający na największą liczbę płyt („Marchef w butonierce”, „Strachy na Lachy”, „Bułgarskie Centrum”, „Piła Tango”, „Autor” i „Dodekafonia”). Na koniec dołączonych jest kilka bonusów, a w nich o familii, czyli osobach z bliskiego grona Grabaża, wspomagających go muzycznie, o wieczornej audycji Grabowskiego w radiu Roxy FM i jego miłości do Kolejorza. Ciekawym dodatkiem jest także słowniczek, który wyjaśnia czytelnikom nieznane nazwy i pojęcia. „Gościu...” to jednak przede wszystkim analiza tekstów piosenek i odnajdywanie przez Krzysztofa Gajdę ich ukrytego znaczenia. Bez tej książki niektórych piosenek nie bylibyśmy w stanie prawidłowo zrozumieć, a w przypadku innych okazuje się, że nie ma sensu głębokie analizowanie, gdy tego głębszego sensu, niż dobre brzmienie po prostu nie ma. Każda rozmowa opatrzona jest wieloma świetnymi zdjęciami, które fanom Grabaża na pewno przypadną do gustu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę otrzymałam od &lt;a href="http://www.amazonka.pl/"&gt;księgarni Amazonka.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4146709780957804397?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4146709780957804397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/gosciu-auto-bio-grabaz-k-gajda-k.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4146709780957804397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4146709780957804397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/gosciu-auto-bio-grabaz-k-gajda-k.html' title='&quot;Gościu. Auto-bio-Grabaż&quot; K. Gajda,  K. Grabowski'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-4863271522873351442</id><published>2011-06-23T21:22:00.000+02:00</published><updated>2011-06-23T21:22:28.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia kulturalne'/><title type='text'>Noc Kultury 4/5 czerwca 2011</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://designattack2011.files.wordpress.com/2011/03/noc-kultury-neon-internet.jpg?w=252&amp;amp;h=272"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 252px; height: 272px;" src="http://designattack2011.files.wordpress.com/2011/03/noc-kultury-neon-internet.jpg?w=252&amp;amp;h=272" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W Lublinie z 4/5 czerwca 2011 roku odbyła się cykliczna impreza Noc Kultury, o której pewnie dużo osób słyszało. Jak można przeczytać na &lt;a href="http://www.nockultury.pl/"&gt;stronie internetowej&lt;/a&gt; projektu, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Noc Kul&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tury&lt;/span&gt; to "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;to manifestacja miasta, które postanowiło starać się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Instytucje, organizacje, artyści, animatorzy kultury i wszyscy chętni wspólnie tworzą ten cykliczny projekt, zaskakujący swoim rozmachem i dynamiką, ujawniający olbrzymi potencjał kulturalny Lublina&lt;/span&gt;". Podczas tej jednej nocy, Lublin ożywa w całości, odkrywa wszelkie zaułki, które turyści i mieszkańcy miasta często pomijają w jego zwiedzaniu. Przy tym wszystko, co oferują instytucje i artyści jest całkowicie darmowe.Pierwsza edycja tego wydarzenia odbyła się w 2007 roku, a każda kolejna sprowadza do Lublina coraz więcej osób chętnych do uczestniczenia w tej wspaniałej imprezie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-E23nmesKHBw/TgMPdKZVTdI/AAAAAAAAA0I/CY6bgRvcbUQ/s1600/DSC_0099.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-E23nmesKHBw/TgMPdKZVTdI/AAAAAAAAA0I/CY6bgRvcbUQ/s400/DSC_0099.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621353753569742290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;koncert Rocker Joker&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście i mnie nie mogło na niej zabraknąć, choć jak co roku wiedziałam, że za wiele nie zwiedzę. Tłumy ludzi uczestniczących w różnych wydarzenia i przechodzących przez Krakowskie Przedmieście i Rynek skutecznie utrudniają obejrzenie wszystkich atrakcji. Dlatego ja właściwie poddałam się chwili, a to się z kimś spotkaliśmy, a to z kimś gdzieś umówiliśmy. Nikt nie oglądał wcześniej programu, więc nie musieliśmy pilnować czasu, korzystając z niezwykłej lekkiej atmosfery. Z różnych wydarzeń byłam na: koncercie białoruskiego zespołu Rocker Joker na placu Litewskim, na pokazie grupy "No Potatoes" bardzo energetycznym wystąpieniu ukraińskiego soundsystemu "Banda Arkan" na ul. Olejnej, w tym samym miejscu przy wejściu była także bardzo ciekawa wystawa, a właściwie fotoinstalacja Yuriya Dyachyschyna z Ukrainy, na zakończenie oczywiście dotarliśmy na plac po Farze, gdzie odbywał się właśnie ostatnio koncert grupy "Lanaya" z Burkina Faso. Wszystko to okraszone dobrym towarzystwem, z którego cieszę się najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-pg9_iRHtbx4/TgMQQgxZU6I/AAAAAAAAA0Q/VvZj2qQliQI/s1600/DSC_0117.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-pg9_iRHtbx4/TgMQQgxZU6I/AAAAAAAAA0Q/VvZj2qQliQI/s400/DSC_0117.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621354635749577634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;pokaz grupy "No Potatoes"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego, że już dziś wiem, że Lublin nie zostanie ESK 2016, to bardzo się cieszę, że miasto w ciągu ostatnich lat bardzo mocno podniosło się kulturalnie. Samo znalezienie się w finale jest bardzo dużym wyróżnieniem, ponieważ ktoś docenił starania tak wielu ludzi. Mam nadzieje, że to wszystko będzie trwało dalej i zapoczątkowane imprezy staną się cykliczne i podobnie jak teraz warte uwagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-fxWG7QU1IH8/TgMQzxYKJiI/AAAAAAAAA0Y/mDzNitRN0Pw/s1600/DSC_0143.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-fxWG7QU1IH8/TgMQzxYKJiI/AAAAAAAAA0Y/mDzNitRN0Pw/s400/DSC_0143.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621355241502549538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;fotoinstalacja Yuriya Dyachyschyna&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-C_3gV2N447M/TgMRLlJn0gI/AAAAAAAAA0g/83hIGoGn0Nc/s1600/DSC_0178.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-C_3gV2N447M/TgMRLlJn0gI/AAAAAAAAA0g/83hIGoGn0Nc/s400/DSC_0178.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621355650537214466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;soundsystem "Banda Arkan"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Qd_qnAI86_g/TgMRWxhAQRI/AAAAAAAAA0o/6OzVX3__0po/s1600/DSC_0208.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qd_qnAI86_g/TgMRWxhAQRI/AAAAAAAAA0o/6OzVX3__0po/s400/DSC_0208.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621355842835071250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;„Potańcówka lubelska. Tradycyjne tańce i melodie Lubelszczyzny”&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-lHL6kQ9zEO0/TgMRggL5kmI/AAAAAAAAA0w/V3GLThG6Rio/s1600/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-lHL6kQ9zEO0/TgMRggL5kmI/AAAAAAAAA0w/V3GLThG6Rio/s400/DSC_0210.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621356009981842018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Lanaya (Burkina Faso)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--utotlX6N3g/TgMRrDRerfI/AAAAAAAAA04/nCe2_HKzrnk/s1600/DSC_0216.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--utotlX6N3g/TgMRrDRerfI/AAAAAAAAA04/nCe2_HKzrnk/s400/DSC_0216.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621356191199178226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-4863271522873351442?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/4863271522873351442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/noc-kultury-45-czerwca-2011.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4863271522873351442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/4863271522873351442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/noc-kultury-45-czerwca-2011.html' title='Noc Kultury 4/5 czerwca 2011'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-E23nmesKHBw/TgMPdKZVTdI/AAAAAAAAA0I/CY6bgRvcbUQ/s72-c/DSC_0099.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-2485549566648571261</id><published>2011-06-16T23:15:00.000+02:00</published><updated>2011-06-16T23:13:06.324+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. podróżnicza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński'/><title type='text'>"Z Miśkiem w Norwegii" A. Urbankiewicz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://sztukater.pl/ksiazki/z_miskiem_w_norwegii/ksiazki_z_miskiem_w_norwegii.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 204px;" src="http://sztukater.pl/ksiazki/z_miskiem_w_norwegii/ksiazki_z_miskiem_w_norwegii.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="line-height: 115%; font-family: georgia;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;Uwielbiam Skandynawię, przede wszystkim Norwegię, choć nigdy tam nie byłam. Ale marzę o tym i wierzę, że kiedyś spełni się to marzenie, a moja podróż będzie równie ciekawa, jak ta, którą opisała Aldona Urbankiewicz w swojej książce „Z Miśkiem w Norwegii”. To opowieść z 18 dni, podczas których autorka z mężem i synem przejechała przez 7 krajów, robiąc łącznie 6900 kilometrów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify; font-family: georgia;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style=" line-height: 115%;font-size:100%;" &gt;Od tej małego formatu książki bije entuzjazm i radość, a także chęć rozwijania swoich pasji i spełniania marzeń. Autorka, choć miała małego, zaledwie 14-miesięcznego synka Mikołaja, postanowiła wybrać się po raz kolejny do kraju, który pokochała – Norwegii. Zdawała sobie sprawę, że nie jest to łatwe zadanie, że może być różnie, bo przecież podróż z dzieckiem na taką odległość zawsze jest ryzykiem i wymaga od rodziców niemałego poświęcenia. Jednak udało się, a trudy i radości z podróży były na bieżąco opisywane na laptopie, którego także nie mogło na wyjeździe zabraknąć. Wszelakie błędy i powtórzenia sprawiają, że opowieść autorki zyskuje na autentyczności i sprawia, że nie jest to zwyczajna historia podróżnicza, jakich teraz wiele.Wszystko to sprawia, że książkę czyta się łatwo, lekko i przyjemnie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify; font-family: georgia;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;font-size:100%;" &gt;Dzięki tej książce, wielu rodziców może zrozumieć i zobaczyć, że posiadanie dziecka nie zmusza kobiet do siedzenia w domu, i że nie trzeba czekać kilku lat, by móc ze swoją pociechą spokojnie podróżować. Być może wszystko tak naprawdę leży w chęciach i podejściu człowieka, ale jak widać taki wyjazd nie jest niewykonalny. Ilość informacji, które pani Aldona umieściła w książce, na pewno ułatwi sprawę osobom niezdecydowanym.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="times new roman" style="text-align: justify; font-family: georgia;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/03/Trollstigen_Norway_2004.jpg/300px-Trollstigen_Norway_2004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 198px;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/03/Trollstigen_Norway_2004.jpg/300px-Trollstigen_Norway_2004.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;h4  style="text-align: justify; font-family: georgia;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight:normal;mso-bidi-font-weight: bold"&gt;Oprócz tekstu w książce zamieszonych jest wiele zdjęć z podróży, na które naprawdę miło popatrzeć. Osobiście zazdroszczę małemu Mikołajowi wyjazdu, choć raczej nic z niego nie będzie pamiętał. Trzeba jednak zauważyć, że jak pisał Monteskiusz „Rodzice zaszczepiają swoim dzieciom nie swą inteligencję, lecz swe namiętności”&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: normal;"&gt;i starajmy się tak czynić w naszym życiu, bo przecież to my jesteśmy pierwszym wzorem dla tych małych istotek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight:normal;mso-bidi-font-weight:bold"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;font-size:100%;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;Książkę otrzymałam od &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:georgia;font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.proszynski.pl/"&gt;wyd. Prószyński i S-ka&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: georgia;font-family:times new roman;font-size:100%;"  &gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;h4 style="text-align:justify"&gt; &lt;/h4&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-2485549566648571261?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/2485549566648571261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/z-miskiem-w-norwegii-urbankiewicz.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2485549566648571261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/2485549566648571261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/z-miskiem-w-norwegii-urbankiewicz.html' title='&quot;Z Miśkiem w Norwegii&quot; A. Urbankiewicz'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-1300605353576302060</id><published>2011-06-14T21:25:00.000+02:00</published><updated>2011-06-14T21:26:28.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stosik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Stos wakacyjny</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ostatnio trochę się działo, ale z czytaniem ruszyłam do przodu. Gorzej jednak z kończeniem pozaczynanych lektur (chyba już z 7 pozaczynałam do połowy). Jako, że jakiś czas nie było stosików to trochę się nazbierało. Efekt wymian, konkursów i oczywiście współpracy z wydawnictwami, choć zakup własny także się znalazł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-mYJphzfTEKA/Tfdr0xOZL4I/AAAAAAAAAzA/YyKnAZTkj0E/s1600/DSC_0357.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 310px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mYJphzfTEKA/Tfdr0xOZL4I/AAAAAAAAAzA/YyKnAZTkj0E/s400/DSC_0357.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618077614479060866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Od dołu:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Liczby Charona"&lt;/strong&gt; - do recenzji od wyd. Znak. Nie czytałam "Erynii", więc muszę je jak najszybciej zdobyć.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Podmorska wyspa"&lt;/strong&gt; - do recenzji od wyd. Muza.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Wyzwanie. Szczeniaki"&lt;/strong&gt; - zakup na Targu z Książkami. Kocham książki Llosy :)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Drżenie" &lt;/strong&gt;- niespodziewana przesyłka od wyd. Wilga. Na późniejsze czytanie, ponieważ mam obecnie dużo lektur, a tematycznie mi średnio pasuje.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Nie ma o czym mówić"&lt;/strong&gt; - wygrana u &lt;a href="http://czytadelko.blox.pl/html"&gt;Izusr&lt;/a&gt;. :) &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"W poszukiwaniu króla"&lt;/strong&gt; - od wyd. eSPe, wybrałam bo opis ciekawy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Strażniczka bramy"&lt;/strong&gt; - wymiana na LC.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Namiestniczka. Księga II"&lt;/strong&gt; - do recenzji od wyd. Prószyński i S-ka. Bardzo jestem ciekawa drugiego tomu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Czysta jak łza"&lt;/strong&gt; - do recenzji od wyd. Znak.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Całując grzech"&lt;/strong&gt; - niespodzianka od wyd. Erica, nawet się cieszę pod niedawnej lekturze pierwszego tomu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Po zmierzchu"&lt;/strong&gt; - wymiana z użytkowniczką LC. Chcę poznać całą twórczość Murakamiego :)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;"Kiedyś przy Błękitnym Księżycu"&lt;/strong&gt; - lubię książki autorki, więc skusiłam się na kolejną. Od wyd. MG.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cieszę się, że już wakacje. Jeszcze tylko napiszę pierwszy rozdział magisterki i mogę oddać indeks. Na razie jednak zbieram literaturę, w tym celu po raz kolejny muszę pojechać do Lublina. &lt;strong&gt;Dodatkowo w sobotę razem z Kołem Naukowym, w którym jestem organizujemy akcję czytelniczą "Książkowy zawrót głowy" na festynie "Pasje ludzi pozytywnie zakręconych" na Placu Litewskim w Lublinie. Szczegóły &lt;a href="http://kultura.lublin.eu/wydarzenia,1,838,Festyn_Pasje_Ludzi_Pozytywnie_Zakr%C4%99conych.html?locale=pl_PL"&gt;TU&lt;/a&gt;. &lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-1300605353576302060?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/1300605353576302060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/stos-wakacyjny.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1300605353576302060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/1300605353576302060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/stos-wakacyjny.html' title='Stos wakacyjny'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mYJphzfTEKA/Tfdr0xOZL4I/AAAAAAAAAzA/YyKnAZTkj0E/s72-c/DSC_0357.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-5097251906830232571</id><published>2011-06-14T15:49:00.005+02:00</published><updated>2011-06-14T16:26:34.823+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenie'/><title type='text'>Ogłoszenia od wydawnictw!</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Od wydawnictwa Novae Res:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wydawnictwo Novae Res organizuje konkurs pt. „Literacki Debiut Roku”, który inicjowany jest w celu promowania polskich debiutantów w zakresie literatury pięknej. Głównym celem konkursu jest wyłonienie w danym roku kalendarzowym najlepszej powieści, która nie była dotychczas nigdzie publikowana w wersji drukowanej.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Literacki Debiut Roku ma być inicjatywą, dzięki której odnajdziemy i wypromujemy utalentowanych rodzimych debiutantów, których twórczość ma za zadanie odświeżyć polski rynek literacki” – mówi Wojciech Gustowski, redaktor naczelny Wydawnictwa Novae Res.&lt;br /&gt;Konkurs składać się będzie z trzech części. Pierwsza z nich obejmować będzie zbiórkę zgłoszeń konkursowych oraz ich wstępną weryfikację przez Komisję Opiniującą, która wyłoni pięć utworów nominowanych do nagrody. W drugiej części walory literackie nominowanych przez Komisję Opiniującą utworów oceniać będzie Kapituła Konkursu, w której skład wchodzą:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Prof. dr hab. Jolanta Maćkiewicz&lt;br /&gt;Dr Anna Ryłko-Kurpiewska&lt;br /&gt;Prof. dr hab. Michał Błażejewski&lt;br /&gt;Red. nacz. mgr Wojciech Gustowski&lt;br /&gt;Red. mgr Krzysztof Szymański&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Trzeci etap konkursu stanowi wyłonienie przez Kapitułę Konkursu trzech laureatów, którzy zajmą kolejno I, II i III miejsce w konkursie.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na laureatów konkursu czekają bardzo atrakcyjne nagrody:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, statuetka, laptop, eleganckie pióro, opublikowanie zwycięskiego utworu drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;II miejsce – dyplom, elektroniczny czytnik książek, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;III miejsce – dyplom, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Konkurs ma mieć charakter cykliczny i ustanawiany być co roku. Konkretne terminy będą podawane do publicznej wiadomości z odpowiednim wyprzedzeniem. Obecna edycja trwać będzie od 15 czerwca 2011 roku do 31 stycznia 2012 roku. Nadsyłanie zgłoszeń upływa dnia 31 października.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;W obliczu spadku czytelnictwa w Polsce, przy ogromnym potencjale, jaki drzemie w polskich autorach, postanowiliśmy dać im szansę zaistnienia na rynku literackim. Mamy nadzieje, że konkurs spełni swoje zadanie i zbierze jak największą liczbę zgłoszeń polskiej prozy współczesnej. Zachęcamy wszystkich, którzy wierzą w swój talent do przystąpienia do konkursu „Literacki Debiut Roku” – mówi Wojciech Gustowski.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Zgłoszenia do konkursu dokonuje autor powieści lub osoba przez niego upoważniona, przesyłając do dnia 31 pażdziernika 2011 jej wersję elektroniczną (zapisaną w formacie doc lub rtf na płycie CD lub DVD), na adres:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo Novae Res&lt;br /&gt;al. Zwycięstwa 96/98&lt;br /&gt;81-451 Gdynia&lt;br /&gt;z dopiskiem: Literacki Debiut Roku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysłanie zgłoszenia do konkursu oznacza akceptację regulaminu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Informacji związanych z konkursem udziela sekretariat wydawnictwa Novae Res pod adresem ldr@novaeres.pl.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Oficjalna strona konkursu: www.literackidebiutroku.pl&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;oraz &lt;strong&gt;informacja o spotkaniu autorskim z Agnieszką Lingas-Łoniewską:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--w8g5wnOpco/TfdoG6V81CI/AAAAAAAAAyo/Q_XXLHvaYSQ/s1600/Spotkanie%2Bautorskie.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 157px;" src="http://1.bp.blogspot.com/--w8g5wnOpco/TfdoG6V81CI/AAAAAAAAAyo/Q_XXLHvaYSQ/s320/Spotkanie%2Bautorskie.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618073528117810210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;Z wydawnictwa Muza:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4rq3ZNbM4VM/TfdobiA5BEI/AAAAAAAAAyw/kJHu9OJCBZg/s1600/Zaproszenie%2B15.06.2011.Hybrydy.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4rq3ZNbM4VM/TfdobiA5BEI/AAAAAAAAAyw/kJHu9OJCBZg/s320/Zaproszenie%2B15.06.2011.Hybrydy.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618073882364281922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2GY8FuGo1ng/Tfdo7geleMI/AAAAAAAAAy4/6sn6fcD32Vk/s1600/KAPITALIZM%2BZOMBI%2B-%2BZAPROSZENIE.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-2GY8FuGo1ng/Tfdo7geleMI/AAAAAAAAAy4/6sn6fcD32Vk/s320/KAPITALIZM%2BZOMBI%2B-%2BZAPROSZENIE.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618074431707773122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-5097251906830232571?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/5097251906830232571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/ogoszenia-od-wydawnictw.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5097251906830232571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5097251906830232571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/ogoszenia-od-wydawnictw.html' title='Ogłoszenia od wydawnictw!'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--w8g5wnOpco/TfdoG6V81CI/AAAAAAAAAyo/Q_XXLHvaYSQ/s72-c/Spotkanie%2Bautorskie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-5805568122022607707</id><published>2011-06-09T22:51:00.001+02:00</published><updated>2011-06-10T10:09:53.124+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzyjne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. australijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Erica'/><title type='text'>"Wschodzący księżyc" K. Arthur</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YfJOpMgRGkk/TfEC34scg0I/AAAAAAAAAyY/PRZHxo7pwDY/s1600/wschodzacy-ksiezyc-pprod59690192.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 146px; height: 204px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-YfJOpMgRGkk/TfEC34scg0I/AAAAAAAAAyY/PRZHxo7pwDY/s320/wschodzacy-ksiezyc-pprod59690192.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616273369442583362" /&gt;&lt;/a&gt;Wybierając książki do czytania raczej unikam tematyki wilkołaków i wampirów. Wszystko częsciowo dlatego, że ostatnio na takie powieści panuje duża moda, a „Zmierzchu” nie czytałam i raczej nie ruszę. Sama więc się zdziwiłam, gdy postanowiłam dać szansę pierwszej części cyklu „Zew nocy”, gdzie od istot i zjawisk paranormalnych aż tłoczno.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;W książce „Wschodzący księżyc”, autorka, jak na pierwszą część serii przystało, zaznajamia nas z głównymi bohaterami cyklu. Jedną z nich jest Riley Janson, pracowniczka Departamentu Innych Ras w Melbourne, która skrywa pewną tajemnicę: jest rzadkim połączeniem wilkołaka i wampira, z przeważającą wilczą naturą. Jej brat bliźniak Rhoan jest w Departamencie Strażnikiem, jego zadaniem jest ochrona ludzi, przy czym często jest zmuszony do zabijania przeciwników. W świecie, w którym żyją traktowani są normalnie, gdyż takich osób, jak oni jest wiele. Pewnego dnia Riley uświadamia sobie, że zbliża się pełnia, więc wilcza część natury walczy o zaspokojenie cielesnych potrzeb. Oprócz tego jej brat znika w trakcie misji, a na jej progu pojawia się nagi wampir. Okazuje się, że zbliżają się duże kłopoty, a w walce z nimi z pewnością nie pomoże Riley rozkojarzenie związane z nadchodząca pełnią.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Książkę czytało się bardzo dobrze i szybko, choć podejrzewam, że fanów gatunku autorka nie zaskoczy. Zadowoleni powinni być Ci, którzy lubią wielkie pokłady opisów związanych z erotycznych życiem bohaterów. Mi się to podobało średnio, ale bez tego nie dałoby się stworzyć pełnego obrazu Riley i pozostałych bohaterów. Po za erotyką, autorka postarała się także bardzo szczegółowo odzwierciedlić obraz walk, jakie miały miejsce w książce. Całą historię i główną bohaterkę polubiłam na tyle, że z chęcią sięgnę po kolejny tom cyklu. Nie zmienia to jednak mojego spojrzenia na ten rodzaj literatury, czyta się fajnie, ale tylko raz na jakiś czas, bo później widzi się już za dużo schematów, które odbierają przyjemność lektury.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Warto zwrócić uwagę na okładkę książki, z pewnością przedstawiającą Riley oraz rodzaj czcionki, którą napisany jest tytuł. Estetycznie i ciekawie, więc dodając całkiem niezły pomysł na bohaterów, książka powinna się w Polsce cieszyć dużym zainteresowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę otrzymałam od &lt;a href="http://www.strefaksiazki.net/"&gt;wydawnictwa Erica&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-5805568122022607707?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/5805568122022607707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/wschodzacy-ksiezyc-k-arthur.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5805568122022607707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/5805568122022607707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/wschodzacy-ksiezyc-k-arthur.html' title='&quot;Wschodzący księżyc&quot; K. Arthur'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YfJOpMgRGkk/TfEC34scg0I/AAAAAAAAAyY/PRZHxo7pwDY/s72-c/wschodzacy-ksiezyc-pprod59690192.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8876199638121227173</id><published>2011-06-07T18:00:00.001+02:00</published><updated>2011-06-16T13:46:14.268+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literacka kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lit. australijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyd. Prószyński'/><title type='text'>"Rzymskie dolce vita" P. Green</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-7CNkvVv7VLI/Te42qg3xtWI/AAAAAAAAAxw/Xk8_PqATTIs/s1600/rzymskie-dolce-vita_67_k.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 123px; height: 187px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-7CNkvVv7VLI/Te42qg3xtWI/AAAAAAAAAxw/Xk8_PqATTIs/s400/rzymskie-dolce-vita_67_k.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615485889383871842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z racji posiadania na półce drugiego i trzeciego tomu włoskiej trylogii autorstwa Penelope Green, postanowiłam najpierw zapoznać się z pierwszą częścią, by mieć spojrzenie na całość. Niestety przez kilka miesięcy była dla mnie nieosiągalna w pobliskich bibliotekach. Dopiero kilka dni temu udało mi się wypożyczyć „Rzymskie dolce vita” i wziąć się za lekturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Penelope pochodzi z Australii, w swoim kraju pracowała jako dziennikarka. Każdy na jej miejscu mógłby być zadowolony ze statusu społecznego i pieniędzy, jakie zarabiała. W wieku 28 lat miała właściwie wszystko prócz jednego – prawdziwego szczęścia i poczucia, że robi to, co naprawdę chce. Po kolejnym rozpadzie związku postanawia rzucić pracę i wyprowadzić się do Włoch. Decyzja może się wydawać bardzo odważna u osoby, która z języka włoskiego zna zaledwie parę prostych wyrażeń. Penelope postanawia jednak za wszelką cenę spełnić swoje marzenia i żyć w miejscu, które zawsze ją pociągało. We Włoszech stara się jak najszybciej nauczyć języka i odnaleźć się wśród obcych ludzi. Wychodzi jej różnie, ale nie poddaje się i w końcu wyrusza do Rzymu, chcąc odnaleźć szczęście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Penelope swoją historię opowiada w sposób zabawny, ukazując nam uroki i cienie życia za granicą, gdzie obcokrajowców traktuje się zupełnie inaczej niż rodowitych Włochów. Opowieści pełne są szczegółów, rozmów i ciekawych ludzi. Autorka opisuje nam cechy i zachowania mieszkańców Rzymu, dzięki którym możemy poznać ich trochę bliżej, a także stać się bardziej spostrzegawczym i uważnym w rzymskich kafejkach. Historia Penelope to także smaki i przyzwyczajenia kulinarne Włochów. Jako wielbicielka kuchni, wynotowałam sobie oczywiście przepis Marii na spaghetti carbonara, kolację, którą dla Penelope przygotował Federico oraz menu ze świątecznego obiadu, na którym autorka była u swojego wuja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę czyta się bardzo przyjemnie, choć mi zabrała trochę czasu, głównie ze względu na ostatnie obowiązki, które miałam na studiach i upały panujące za oknem. Nie jest to lektura wymagająca, więc polecam ją na wakacyjne wypady. Ja z przyjemnością sięgnę także po kolejne tomy trylogii. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3299138444236765927-8876199638121227173?l=moje-czytanie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/feeds/8876199638121227173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/rzymskie-dolce-vita-p-green.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8876199638121227173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3299138444236765927/posts/default/8876199638121227173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://moje-czytanie.blogspot.com/2011/06/rzymskie-dolce-vita-p-green.html' title='&quot;Rzymskie dolce vita&quot; P. Green'/><author><name>Edith</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06958883482429232117</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='20' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_wHfRClVY2sI/SvSupV00BlI/AAAAAAAAAAY/s3pBs5LnTLc/S220/100x160avatary_moje_pl2055.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-7CNkvVv7VLI/Te42qg3xtWI/AAAAAAAAAxw/Xk8_PqATTIs/s72-c/rzymskie-dolce-vita_67_k.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3299138444236765927.post-8545820934469492171</id><published>2011-06-06T23:40:00.000+02:00</published><updated>2011-06-06T23:42:29.917+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spotkania z autorami'/><title type='text'>Spotkanie ze Stefanem Dardą</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify" align="justify"&gt;W piątek, 3 czerwca o godzinie 16:00 w Lublinie odbyło się spotkanie ze Stefanem Dardą, którego organizatorem było Koło Naukowe do którego należę – „Palimpsest”. Na miejsce spotkania wybraliśmy Sale Obrad Rady Wydziału Humanistycznego UMCS. Niestety mimo informacji w mediach, pojawiło się na nim niewiele osób, którymi głównie byli członkowie koła. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-g5eQM5e611o/TezvyUnE3iI/AAAAAAAAAxg/c8MiZFaD-BU/s1600/DSC_0253.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-g5eQM5e611o/TezvyUnE3iI/AAAAAAAAAxg/c8MiZFaD-BU/s400/DSC_0253.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5615126483229269538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ja jeszcze nie czytałam żadnej książki pana Stefana, choć od dawna mam na to ochotę. Z tego powodu nie zabierałam głosu w dyskusji i nie wymyślałam żadnych pytań. Za to prowadząca, także nasza koleżanka, przygotowała się dobrze i ciekawie prowadziła spotkanie. Także osoby z publiczności często pytały autora o różne rzeczy, związane zarówno z książkami, jak i samym zawodem pisarza. Pan Darda odpowiadał wyczerpująco na pytania i myślę, że zaspokoił ciekawość pytających. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Y94OOtaSsxo/TezwQ2DRDMI/AAAAAAAAAxo/hwPwxBjSn4M/s1600/DSC_0252.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Y94OOtaSsxo/TezwQ2DRDMI/AAAA
