środa, 27 kwietnia 2011

"Złodziej magii" S. Prineas

Historie dzieci, które odkrywają w sobie nadprzyrodzone zdolności, wykorzystywane są dość często w literaturze. Z lepszym i gorszym skutkiem. Niemniej kierowane są do dzieci, które tak naprawdę nie wymagają za dużo od czytanej książki. Wystarczy im bohater w podobnym do nich wieku, przeżywający fascynującą przygodę, której przy odrobinie wyobraźni mogliby doświadczyć sami. Ten opis pasuje także do pierwszej części trylogii „Złodziej magii” Sarah Prineas, która z pewnością spodoba się młodym czytelnikom.

Głównym bohaterem książki jest Conn, sierota i złodziej, wychowujący się na ulicach Wellmet. Pewnego dnia natrafia w zaułku na starca poruszającego się o lasce i postanawia go okraść. Nie wie jeszcze, że to spotkanie zmieni na zawsze jego życie. Starzec okazuje się potężnym magiem, a skradziony przedmiot to jego locus magicalius – nieodłączny element wyposażenia każdego czarodzieja. W normalnych okolicznościach kamień powinien zabić każdego, kto ośmieli się go dotknąć, jednak chłopcu właściwie nic się nie stało. Mag Nevery postanawia przygarnąć chłopca i przyjrzeć się bliżej jego zdolnościom. Czy Conn zmieni swoje życie i uratuje magię znikającą z jego rodzinnego miasta?

Książka ma dość niestandardowy rozmiar, co początkowo powodowało u mnie uczucie dyskomfortu. Podejrzewam jednak, że dzieciom łatwiej ją utrzymać w rękach, i właśnie tym kierował się wydawca. Warto zwrócić uwagę na stronę graficzną powieści - ilustracje autorstwa Antonio Javiera Caparo z pewnością umilą czytanie. Ciekawym dodatkiem jest także runiczny alfabet, dzięki któremu młodzi czytelnicy mogą odczytać zaszyfrowane w tekście wiadomości. Autorka dodała także przepisy na biszkopty, które są jednym z posiłków bohaterów książki.

Choć ja już dawno skończyłam dziesięć lat, to przyznam, że całkiem fajnie czytało mi się „Złodzieja magii”. Podejrzewam jednak, że dzieci i młodzież będą się przy niej bawiły jeszcze lepiej. Książka jest dość schematyczna, jednak nie skreślałabym jej za to.

Uważam, że „Złodziej magii” nadaje się idealnie na prezent dla młodego czytelnika.


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Jaguar.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Stosik poświąteczny

Święta, święta i po świętach. Teraz pozostało zmęczenie i wstręt do potraw z jajkami. Przez ten czas przeczytałam zaledwie kilka stron, ponieważ zdecydowałam, że wolę poświęcić ten czas na spotkania z rodziną i znajomymi.

Z powodu przygotowań, nie miałam kiedy pokazać stosika z poprzedniego tygodnia, więc dziś to nadrabiam:



"Sorry" - do recenzji od wyd. Telbit

"Na gorącym uczynku" - do recenzji od wyd. Albatros. Dawno nie czytałam już Cobena, więc z przyjemnością zagłębie się w lekturze jego najnowszej książki.

"Grzechotka" - wygrana u Leny. Dzięki bardzo :)

"Duchy i zjawy wielkopolskie" - duchy i zamki, czyli mój ukochany temat. Wygrzebana w Matrasie.


Zmęczenie poświąteczne w swojej największej fazie. Może jutro trochę ruszę mózgiem i sklecę recenzję. 

sobota, 23 kwietnia 2011

"We własnym gronie" M. Jungstedt i życzenia :)

„We własny gronie” to trzecia książka Mari Jungstedt, opowiadająca o śledztwach prowadzonych przez komisarza Andersa Knutasa. Dzięki znajomości poprzednich tomów, gładko można zagłębić się w historię toczącą się na Gotlandii. Można nawet powiedzieć, że z bohaterami znamy się już całkiem nieźle, a lektura książki to jakby odwiedziny u dawno niewidzanych przyjaciół.

Na Gotlandię po raz kolejny zawitało lato. Przed wakacjami na wyspie rozpoczął się międzynarodowy kurs archeologiczny, podczas którego studenci z różnych krajów badają pozostałości po osadzie wikingów. W tym samym czasie dwie małe dziewczynki odnajdują na pastwisku nieżywego kuca z odrąbaną głową. Policja w Visby chce jak najszybciej ująć zabójcę zwierzęcia, by uspokoić zdenerwowaną tym bestialskim czynem opinię publiczną. Niestety czas mija, a śledztwo nie rusza naprzód. Pewnego dnia ginie jedna z uczestniczek kursu archeologicznego, Holenderka Martina Flochten. Nikt nie wie co się mogło z nią stać. Od razu wykluczono ucieczkę, gdyż wszystkie jej rzeczy pozostały w schronisku, w którym mieszkała. Kilka dni później jej ciało odnajduje mężczyzna, który wybrał się na spacer z psem. Sekcja zwłok wskazuje, że morderca postanowił pozbawić ją życia na trzy różne sposoby. Policjanci dochodzą do wniosku, że mogło to być morderstwo rytualne. Dochodzenie i przesłuchania świadków nie przybliżają organów ścigania do odkrycia tożsamości sprawcy. Presja rośnie, gdy pojawia się kolejna ofiara, zabita w ten sam sposób, co młoda studentka…

Mari Jungstedt po raz kolejny zabiera nas w podróż na Gotlandię, na której grasuje seryjny morderca. Akcja wciąż toczy się dwuetapowo. Z jednej strony mamy śledztwo prowadzone przez Knutasa i spółkę, a z drugiej miłosne perypetie Emmy i Johana. Każda z historii posuwa się swoim tempem. Autorka pewnymi wstawkami pozwala nam także na zbliżenie się do mordercy, jednak w żaden sposób nie możemy odkryć jego tożsamości posiadając tak niewiele informacji.

Powieść wciąga i pozwala na jakiś czas skutecznie oderwać się od otaczającej rzeczywistości. Z przyjemnością przeczytam kolejne tomy serii, które jak wiem mają duże grono fanów poza granicami Polski.




Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Bellona.





Chciałabym Wam także złożyć w tym miejscu najlepsze życzenia z okazji Świąt Wielkanocynych. Zdrowia, szczęścia, miłych dni w rodzinnym gronie oraz dobrej pogody i czasu na czytanie oczywiście.

Jako że dziś wypada także Światowy Dzień Książki to życzę Wam tego podwójnie. I oczywiście jak najwięcej książek Kochani!


piątek, 22 kwietnia 2011

"Proroctwo sióstr" M. Zink

Większość ludzi postrzega siostry bliźniaczki jako identyczne dziewczyny, mające wspólny pokój, grono przyjaciół, zainteresowania i marzenia. Są jakby nierozłączne i mocno ze sobą związane. Tak to wygląda na zewnątrz. Jednak nie zawsze bliźniacze więzi to radość dla obu sióstr, a czasem, jak w powieści „Proroctwo sióstr” to nawet duże niebezpieczeństwo.

Siostry bliźniaczki, Lia i Alice Milthorpe zostają sierotami. Śmierć ojca była ciosem dla wszystkich w rodzinie. Dodatkowo nastąpiła ona w niewyjaśnionych okolicznościach, a ciało znaleziono w pokoju, do którego nikt od dawna nie wchodził. Bliźniaczki w starym domu mają teraz mieszkać jedynie z niepełnosprawnym bratem i ciotką Virginią. W dniu śmierci ojca na nadgarstku Lii pojawiło się tajemnicze znamię, którego pochodzenia nie potrafiła wyjaśnić. Wiedziała jednak, że już kiedyś widziała podobny znak w książce swojego ojca. W celu wyjaśnienia tajemnicy udaje się do biblioteki, w której jej chłopak i jego ojciec katalogują książki należące do zmarłego. James odnajduje podczas pracy starą książkę, którą bardzo chciał pokazać Lii, ponieważ uważał że ojciec schował ją dla niej. Treść starego proroctwa jeszcze bardziej zwiększa obawy dotyczącą znamienia i samego przesłania przepowiedni. Czyżby ona i Alice mogły być siostrami, o których mowa w książce? Której z nich przypadnie wykonanie zadań należących do Strażniczki, a która będzie Bramą? W tym momencie Lia wie, że to co widziała poprzedniej nocy w Czarnym Pokoju to nie przypadek, a Alice może wiedzieć na temat przepowiedni więcej niż chce pokazać.

Narratorką powieści jest Lia, która tak jak Alice ma szesnaście lat. Od dłuższego czasu nie czuje się związana z siostrą, a nawet coraz częściej unika jej towarzystwa. Śmierć ojca ostatecznie rozdzieliła siostry, a tajemnicze proroctwo sprawiło, że stały się dla siebie śmiertelnymi wrogami.

Akcja powieści toczy się pod koniec XIX wieku i zawiera wszelkie elementy charakterystyczne dla tamtej epoki. Stare proroctwo, tajemnice i mitologia w niesamowity sposób łączą się w tej powieści i przyciągają czytelnika. Szkoda tylko, że autorka całą historię przedstawia z jednej strony, nie pozwalając dojść do głosu Alice. Nie spodziewałam się, że jestem w stanie tak szybko i z takim zainteresowanie przeczytać książkę przeznaczoną dla młodzieży. Z przyjemnością sięgnę także po pozostałe części tej trylogii.

Chciałabym także zwrócić uwagę na piękną oprawę graficzną książki, która bardzo do niej pasuje.



Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Telbit.
Related Posts with Thumbnails