Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Prószyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Prószyński. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2014

"Śladami zbrodni" M. Higgins Clark


Wydawnictwo: Prószyński - S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 368



Mary Higgins Clark jest niezwykle płodną pisarką. W Polsce ukazało się już ponad trzydzieści powieści sygnowanych jej nazwiskiem, a wydawnictwem które promuje jej książki na polskim rynku jest nieodmiennie od lat Prószyński i S-ka (prócz dwóch przypadków). Z twórczością Higgins Clark spotkałam się już ponad dziesięć lat temu, jednak dopiero teraz postanowiłam przeczytać większość jej książek. „Śladami zbrodni” to najnowsza powieść pisarki. 

Hanna Connelly dowiaduje się, że Doskonałe Repliki Connelly’ego, należąca do rodziny fabryka mebli założona przez jej dziadka została zrównana z ziemią przez wybuch, do którego doszło w środku nocy. W wyniku wybuchu ranna została także jej siostra Kate, która leży pogrążona w śpiączce w szpitalu, a śmierć poniósł jeden z byłych pracowników firmy.  Inspektorzy badający sprawę biorą pod uwagę ich udział w wybuchu, w co nie może uwierzyć Hanna, która za wszelką cenę chce odkryć prawdę. 

sobota, 18 stycznia 2014

"Carrie" S. King - ebook

 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Danuta Górska
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Carrie” Stephena Kinga była jedną z pierwszych książek tego autora jaką przeczytałam. Chyba właśnie wtedy, wśród tej całej szokującej sytuacji, która dotknęła nastoletnią bohaterkę powieści, zakochałam się w twórczości amerykańskiego autora. „Carrie” została wydana po raz pierwszy w 1974 roku, a w Polsce wydawana była wielokrotnie począwszy od 1990 roku. Najnowsze wydanie, z filmową okładką zostało wydane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka z okazji premiery nowej ekranizacji.

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

sobota, 28 grudnia 2013

"Pożegnanie wolności" S. Blædel - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: duński
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Format: epub
Rok wydania: 2013



Skandynawskie kryminały wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością, a z każdym rokiem przybywa książek w rozpoczętych cyklach. Podobnie jest w przypadku duńskiej pisarki, która wydała kilka kryminałów z Louise Rick w roli głównej. Oczywiście u nas te powieści zostały wydane z kilkuletnim opóźnieniem, a zainteresowanie nimi z pewnością spowodowała wspominana wcześniej przeze mnie popularność skandynawskiej literatury w naszym kraju. „Pożegnanie wolności” to czwarta część cyklu. 


Zauważyłam, że Sara Blædel lubi, gdy kryminał wnosi coś więcej do wyobraźni i życia czytelnika niż tylko zwykłą intrygę. Autorka stara się poruszać problemy, które są elementami otaczającej nas rzeczywistości. Tym razem skupiła się na handlu kobietami i prostytucji, w co bardzo często zaangażowane są gangi i różni przestępcy, chcący dorobić się na wolności i życiu innych osób. W tym przypadku niebezpieczeństwo czeka zwłaszcza na łatwowierne kobiety, mamione wizją zachodniego dobrodziejstwa, szybkiego zarobku i zdecydowanego zwiększenia standardu życia. I właśnie w takiej rzeczywistości akcję swojej nowej powieści umiejscowiła Dunka.

niedziela, 17 listopada 2013

"Pokój straceń" J. Deaver - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Łukasz Praski
Format: epub
Rok wydania: 2013



Pierwszą książkę Jeffery’ego Deavera przeczytałam kilka lat temu, a do tej pory tych przeczytanych książek jest już trochę więcej. Jako, że autor jest dość „płodny” to nie wiem kiedy uda mi się przeczytać wszystkie. Autor stworzył świetną detektywistyczną parę: Lincolna Rhyme i Amelie Sachs, którzy są bohaterami jego dziesięciu książek, w tym także „Pokoju straceń”.

Tym razem duet Rhyme i Sachs zostaje włączony do śledztwa prowadzonego przez prokurator Nance Laurel. Mają za zadanie wytropić i postawić przed sądem osoby odpowiedzialne za zamach na obywatelu USA - Robercie Moreno. Od samego początku sprawa wygląda na polityczną, zwłaszcza, że Amerykanin od dawna przejawiał negatywny stosunek do własnego rządu i kraju. Nikt jednak nie podejrzewał, że sprawy są aż tak poważne, bo prawdopodobnie winni są wysoko postawieni ludzie. Można sobie wyobrazić, że nie będzie to łatwa przeprawa. 

piątek, 15 listopada 2013

"Skazana" H. Kent - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Jan Hensel
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Skazana”, debiutancka powieść Hannah Kent ma niezwykle niepokojącą okładkę. To ona w głównej mierze intryguje i zachęca do zapoznania się z opisem. Dalej jest jeszcze ciekawiej: XIX wieczna Islandia i przerażający, a jednocześnie wzruszający proces i oczekiwanie na egzekucję. Historia Agnes Magnúsdóttir jest oparta na faktach, przez co jeszcze bardziej zaciekawia i skłania czytelników do zastanowienie się, gdzie jest granica fikcji i rzeczywistości. 

Agnes Magnúsdóttir zostanie zapamiętana jako ostatnia kobieta skazana na śmierć w Islandii. Została oskarżona o zabójstwo dwóch mężczyzn. Jej historia rozeszła się naprawdę szerokim kręgiem, a wiele osób wytykało ją palcami. Hannah Kent podjęła się przedstawienia historii kobiety, która została zraniona, a wyrok sprawił, że dla większości Islandczyków stała się przedmiotem czy bestią, ale już nie była w ich oczach człowiekiem. 


„I wtedy zobaczyłam tłum. Z początku nie zorientowałam się, dlaczego ci ludzie tam stoją, mężczyźni i kobiety, wszyscy nieruchomi i milczący. Była też służba i dzieci z okolicy. Pojęłam, że nie na mnie się gapią. Pojęłam, że ci ludzie nie widzą mnie. Byłam dwoma martwymi mężczyznami. Byłam płonącym domem. Byłam nożem. Byłam krwią.”

wtorek, 17 września 2013

"Kto jak nie ja?" K. Kołczewska

 
Wydawnictwo: Prószyński - S-ka
Język oryginału: polski
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2013
PREMIERA: 17.09.2013



Rzadko wierzę w szczęście debiutanta, boję się sięgać po te „świeżynki” literatury polskiej, jednak z drugiej strony już kilka razy moja niewiara zostawała wystawiona na ciężką próbę spektakularnego sukcesu tego czy innego autora. Przyznaję, że nie słyszałam wcześniej o Katarzynie Kołczewskiej, bo skąd – moglibyście zapytać. Nie wierzyłam w jej książkę, ale z drugiej strony wewnętrznie odczuwałam potrzebę zmierzenia się z tym debiutem, który z pozoru wydawał się kolejną schematyczną obyczajówką, jakich teraz pełno. Cieszę się, że się zdecydowałam, że mogłam poznać tak piękną i trudną historię, która wreszcie wydawała się chociaż trochę bardziej rzeczywista niż te łzawe powieści, na które natykałam się do tej pory.

Anna Sabłowska – lekarz ginekolog, chwilowo na urlopie wypoczynkowym, tonie w litrach alkoholu i wyrzutach sumienia. Z codziennego bezsensownego trwania nie są w stanie wyrwać jej wizyty przyjaciółki, policji czy niezliczone telefony od współpracowników i rodziny. W takim momencie życia spada na nią obowiązek zajęcia się trzyletnią osieroconą dziewczynką – wnuczką jej siostry. Brak własnych dzieci, nałogi i całkowity brak chęci do rezygnacji z takiego trybu życia stawia ją co najmniej jako jedną z ostatnich na liście do stania się opiekunem dziecka. Niestety nikt inny nie może się nią zająć, przynajmniej przez 2-3 miesiące, podczas których jej babcia będzie wracać do zdrowia w szpitalu. Sabłowska musi zmierzyć się z niewiarygodnie trudnym zadaniem, na czele którego stoi odejście od dotychczasowego trybu życia. 


czwartek, 12 września 2013

"Zgliszcza" G. Olsen - ebook

 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Jan Hensel
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Zgliszcza” to druga książka Gregga Olsena wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Podobnie jak w poprzedniej powieści, akcja wydarzeń toczy się w Stanach Zjednoczonych. Kolejnym podobieństwem jest główna bohaterka – kobieta blisko związana z policją. Poza tymi podobieństwami reszta historii jest zupełnie inna, jednak - jak się na początku wydaje - przez to nie mniej interesująca. 

Emily Kenyon to samotna matka i policjantka, która większość swojego czasu spędza w pracy. Tak jest i tej nocy, gdy na północnym zachodzie USA przechodzi trąba powietrzna. Zgliszcza zniszczonych domów przeszukują całe grupy ludzi, wśród których nie brakuje policjantów. W jednym z miejsc, gdzie stał wcześniej dom czteroosobowej rodziny, odnalezione zostają ciała: mężczyzny, kobiety i małego chłopca. Szczegółowe oględziny zwłok wskazują na morderstwo... Jednocześnie policja odkrywa, że wśród gruzów nie ma starszego syna Martinów, który jakby zapadł się pod ziemię. Niedługo później w nocy znika córka policjantki – Jenna. Czyżby i jej zagrażał morderca?


czwartek, 25 lipca 2013

"Śmierć lorda Edgware'a" A. Christie

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Agnieszka Bihl
Ilość stron: 181
Rok wydania: 2001



Co jakiś czas staram się przeczytać kolejny kryminał Agathy Christie. Tym razem wybór padł na „Śmierć lorda Edgware’a” – powieść z 1933 roku. Tu pozwolę sobie na małą dygresję: wciąż zadziwia i jednocześnie bardzo cieszy mnie to, że nikt nie postrzega Christie i jej twórczości za „przestarzałą”, dodatkowo stale zyskuje ona nowych czytelników, a wydawnictwa wciąż wznawiają jej powieści. Królowa kryminału jest bardzo cenną postacią w historii tego gatunku, z powodzeniem wyprzedzała swoją epokę i do tej pory niewielu autorów może się z nią równać. Wiadomo, są gusty i guściki, ale chyba warto docenić twórczość autorki, zwłaszcza, że okres, w którym pisała przypada na początek XX w. 

Kolejny raz do ciekawego śledztwa zostaje zaangażowany Herkules Poirot, a akcję relacjonuje jego nieodłączny towarzysz Arthur Hastings. Mężczyźni po pewnym przedstawieniu mają okazję poznać dwie świetne aktorki: Jane Wilkinson i Carlottę Adams, w pewnym momencie pierwsza z nich prosi Poirot o rozmowę, ma nadzieje, że detektyw nakłoni jej męża lorda Edgware’a do decyzji o rozwodzie. Mały Belg podejmuje się nietypowego zadania, jednak nie wie jeszcze, że to dopiero początek historii. Gdzie w tym wszystkim miejsce na morderstwo? I co ma z tym wspólnego piękna aktorka?

„Żaden człowiek nie powinien uczyć się od drugiego. Każdy musi maksymalnie rozwinąć własne umiejętności, a nie usiłować naśladować innych.”

Po przeczytaniu kryminału, znów poczułam się jakbym zeszła z karuzeli. Kolejne moje typy zawodziły, a pisarka zgrabnie kręciła faktami i z radością podrzucała kolejne (oczywiście błędne) tropy, na co ja za każdym razem się nabierałam. Z drugiej strony cieszy mnie to, bo pomimo tylu przeczytanych książek Christie, wciąż czuję się jakbym dopiero zaczynała przygodę z jej twórczością i nie widziała żadnych oczywistości i stałych zagrań. 

Herkules Poirot z pewnością będzie musiał się natrudzić, by móc przedstawić sprawcę, bo ma do czynienia z niezłymi przeciwnikami, którzy w imię różnych wartości będą starali się (także nieświadomie) naprowadzić go na błędny trop. Jednak czy Belg byłby sobą, gdyby dał się zwodzić zbyt długo? Nic z tych rzeczy, on zawsze znajdzie sprawcę.
 

środa, 10 lipca 2013

"Joyland" S. King - ebook

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Format: epub
Rok wydania: 2013



Czy kiedyś wspominałam, że kocham Stephena Kinga? Jeśli nie, to dziś się do tego otwarcie przyznaję. Jego książki czytam od lat, właściwie od czasu, gdy tylko w bibliotece pani przez palce zaczęła patrzeć na to, że wypożyczam książki, które jej zdaniem nie były przeznaczone dla nastolatków. Nie pamiętam czy bałam się tak, jak to nieraz wspominają osoby, które z mają do czynienia z twórczością Kinga, ale wiem, że dreszczyk emocji i uczucie niepokoju z pewnością towarzyszyły i mojej lekturze. Długo, bo ponad rok czekałam na coś nowego tego autora i jest „Joyland” – wbrew tytułowi, nie będzie to sama zabawa.

Tytułowy Joyland to wesołe miasteczko, w którym podczas letniego sezonu mogą znaleźć pracę duże grupy studentów, chcących sobie dorobić na czesne. Wśród takich osób znajduje się Dev, który wyjechał w celu zarobienia pieniędzy, a przeżył prawdziwą szkołę życia. 21-latek przeżywa swój pierwszy zawód miłosny, poznaje przyjaciół oraz wpada na trop morderstwa sprzed lat, które miało miejsce w Strasznym Dworze, jednej z atrakcji wesołego miasteczka. Brzmi banalnie? Przekonacie się, że tak nie będzie.

„Kiedy mowa jest o przeszłości, każdy pisze fikcję.”

Kingowi można przyznać jedno – nie musi straszyć dosadnie, by wciąż robić wrażenie. W „Joylandzie” strach, który przedstawia jest zupełnie innego rodzaju. Autor gra na uczuciach i zrobił wszystko bym przyzwyczaiła się do bohaterów, tak bardzo, że gdy odwróciłam ostatnią stronę miałam nadzieję na więcej. Z jednej strony zastanawiałam się nad kryminalnym wątkiem, dałam się prowadzić różnymi tropami w poszukiwaniu mordercy, a z drugiej śledziłam ten ważniejszy motyw przemiany młodzieńca w mężczyznę, którym pod koniec opowiadanej historii stał się Devin. Tym razem u Kinga jest bardziej nostalgicznie i poważnie, bo w końcu cała historia przedstawiona jest z perspektywy dorosłego mężczyzny, który po czterdziestu latach wspomina prawdopodobniej najważniejsze lato swojego życia.

Stephen King pokazał jak powinno się pisać wspaniałe historie. Przyznaję, może i jest pisarzem nierównym, ale jego ostatnie książki są bardziej dojrzałe i po prostu lepsze. Przemycają wartości, a to moim zdaniem zawsze powinno być wyznacznikiem dobrej literatury. W „Joylandzie” nie znajdziecie zbyt wiele z horroru, ale nie zarażajcie się tym. Mistrz z pewnością Wam to wynagrodzi. 

Warto zauważyć, że King po raz kolejny sięga do przeszłości i świetnie odzwierciedla lato z 1973 roku. Skupia się na życiu studentów, sezonowej pracy i atmosferze wesołego miasteczka, która jest bardzo wiarygodnie przedstawiona. Wpływa na to przede wszystkim język, swoisty żargon zarówno młodzieżowy, jak i kuglarski, ale też styl, w jakim King przedstawia bohaterów i ich historie. Wszystko to sprawia, że wydarzenia z „Joylandu” stają się jeszcze bardziej rzeczywiste i interesujące. 

King sprzedaję zabawę, chcesz trochę?
 

sobota, 22 czerwca 2013

"Tylko jedno życie" S. Blædel - ebook

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: duński
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Format: epub
Rok wydania: 2013



Ostatnio mam szczęście trafiać na książki, których autorzy oprócz klasycznego wątku kryminalnego poruszają dodatkowo tematy związane z rasizmem czy tak, jak w tym przypadku z różnicami kulturowymi i wyznaniowymi. Oczywiście nie jest to nic nowego, niektórzy mogliby nawet stwierdzić, że to raczej kwestia mody i przyciągnięcia czytelników. Na początku ja też tak o tym myślałam, ale autorka obroniła się, konstruując wątki tak, by nie odczuwało się przesady, a kryminał pozostał kryminałem. 

Sara Blædel w tym roku powróciła z kolejną książką, której główną bohaterką – podobnie jak w dwóch poprzednich kryminałach – jest Louise Rick. Duńska pisarka także tym razem postanowiła zaprezentować czytelnikom okrutne przestępstwa, którym czoła musi stawiać Wydział Zabójstw kopenhaskiej komendy policji. W „Tylko jedno życie” akcja toczy się poza granicami Kopenhagi, a oddelegowana do sprawy zostaje oczywiście Louise, jej szef swoją decyzję uzasadnia tym, że miała ona wcześniej do czynienia z podobnymi sprawami. 

Autorka przywołuje wszystkich znanych już czytelnikowi bohaterów, dalej prowadzi wątki prywatne obu przyjaciółek: Louise i Camilli – jak czytelnicy pamiętają, obie rozstały się z dotychczasowymi partnerami i starają się jakoś żyć dalej. W tym temacie jedną z nich czeka także niespodzianka, z którą sama będzie musiała zdecydować co zrobi. W każdym razie będzie to tylko element, bo oczywiście najważniejsze jest śledztwo. Obie, i policjantka i dziennikarka w indywidualny sposób podejdą do tematu honorowych zabójstw w muzułmańskich społecznościach, które wypłyną na powierzchnię w tej sprawie. 

Autorka bardzo ciekawie pokazała problem z brakiem zrozumienia inności kulturowej i religijnej, z jaką muszą zmierzyć się Duńczycy, będący sąsiadami, kolegami z pracy czy szkoły Muzułmanów, którzy wyjechali ze swojego kraju w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Osoby te prezentują bardzo różne emocje, ale widać przede wszystkim złość i bezsilność oraz niekomfortowość. Przecież te sprawy dotyczą także ich, bo są jedną społecznością, mieszkańcami tego samego miasteczka. Sara Blædel nie ocenia, a ukazuje jedynie wszystkie strony takiej sytuacji. 

Podobnie jak poprzednie kryminały Dunki, także i ten jest świetną lekturą na letnie dni. Fabuła jest wciągająca, i chociaż ja trochę przed finałem domyśliłam się rozwiązania, to nie jest to z pewnością jej minusem. Czekam na kolejną książkę autorki.

sobota, 15 czerwca 2013

"Palownik" G. Funaro - ebook

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece.  
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Palownik” zapowiadał się nie tyle strasznie, ile makabrycznie. Zresztą moje przypuszczenia zostały dość szybko potwierdzone, a pierwsze spotkanie z tytułowym mordercą na pewno nie należało do tych z gatunku „łatwych i przyjemnych”. Autor nie żałował czytelnika, w końcu ten raczej wiedział, na co się pisze. Spodziewałam się także, że będzie w niej więcej kryminału, ale to co otrzymałam też było całkiem niezłe. Największą niemiłą niespodzianką okazało się to, że „Palownik” to druga część serii o agencie specjalnym Samie Markhamie, bo pierwszej niestety nie czytałam, a nawet o niej nie słyszałam.

Sam Markham jest ciekawym bohaterem - inteligentnym, doświadczonym i ciągle poszukującym odpowiedzi na dręczące go pytania. Ma własną metodę rozpracowywania sprawców, trudną do pojęcia przez jego współpracowników. Jednak skuteczną, czego dowiodły rozwiązane wcześniej przez niego sprawy. Tytułowy Palownik jest jednak zagadką, trudnym przypadkiem, który ciężko zrozumieć, a co dopiero całkowicie rozpracować, by móc ostatecznie wskazać jego działanie od A do Z. Problemy Markhama są za to źródłem emocji dla czytelnika, który wie więcej niż FBI, ale jednocześnie wciąż nie wie wszystkiego. 

Autor „Palownika” bardziej niż na typowy kryminał postawił na mocno rozbudowaną powieść, w której  skupia się na mordercy. To o nim dowiadujemy się najwięcej, zwłaszcza, że długo prowadzona narracja dwutorowa, w pewnym momencie przeradza się w rzekę wspomnień przestępcy, którą zostajemy wręcz zalani. Palownik jest postacią przerażającą, co jest bardzo widoczne w całym kryminale. Mocnym atutem książki jest także sięgnięcie po rzadko wykorzystywane elementy z zakresu mitologii, astronomii czy historii, co z pewnością wymagało od autora sporej pracy.

Z racji tego, że opisy w „Palowniku” są dość drastyczne i makabryczne, to raczej nie jest to lektura dla wszystkich, którzy co jakiś czas lubią sięgnąć po kryminał. Nie jest to też moje „Top 10”, ale warto przeczytać, chociażby ze względu na zalety, które wcześniej wymieniłam.
 
Related Posts with Thumbnails