niedziela, 29 maja 2011

"Blogi od A do... sławy i pieniędzy" A. McLeod - ebook

„Blogi od A do... sławy i pieniędzy” Angusa McLeoda to ebook wydany przez wydawnictwo Złote Myśli. Publikacja porusza temat blogów, których obecnie na świecie powstaje coraz więcej. Można to już nawet nazwać zjawiskiem powszechnym. Autor zwraca uwagę, że blog blogowi nie równy, a tematyka opisywana na stronach może być bardzo różna. Tekst ma jednak przede wszystkim zwrócić uwagę na korzyści finansowe płynące z popularności prywatnych stron oraz wskazać sprawdzone sposoby na stworzenie blogowego imperium.

Angus McLeod przedstawiając różnorodność blogów, które odniosły w sieci sukces, wspomaga się przykładami dobrze mu znanymi i popularnymi w jego kraju. Właściwie każdą z omawianych przez autora kategorii można odnaleźć także wśród polskich blogów. Choć w tym miejscu warto zauważyć, że publikacja jest lekko przeterminowana, a szybkość z jaką rozwijają się nowe technologię pozwoliła na stworzenie nowych kategorii, których nie wymieniono w tekście. Autor przedstawia proste sposoby na stworzenie bloga, którego treść będzie zgodna z zainteresowaniami i możliwościami jego właściciela. Za pomocą pytań i tekstów do wypełnienia pokazuje jak ustalić tematykę bloga, tak, by wpisywanie kolejnych postów nie sprawiało trudności, a czytelnicy czuli, że czytają teksty osoby, która zna się na danej dziedzinie. McLeod pokazuje także inne sztuczki, dzięki którym czytelnicy bloga, a tym samym potencjalni klienci, będą chcieli wracać na stronę, a także promować ją wśród swoich znajomych. Wszystko to prowadzi do finansowych zysków, o czym więcej można przeczytać w III części ebooka. Autor podaje w niej konkretne sposoby na zdobywanie pieniędzy w zamian za reklamy na blogu.

Publikacja „Blogi od A do... sławy i pieniędzy” jest bardzo ciekawą pozycją dla osób pragnących zdobywać korzyści finansowe, w zamian za reklamy odpowiadające treściom tworzonych przez nich na blogach. Dobre dobranie firm/reklamodawców jest ważne dla obu stron. Warto jednak najpierw zbudować sobie markę, a dopiero później zastanawiać się nad zarobkami, gdyż blog powinien być tworzony przede wszystkim dla własnej przyjemności, a kwestia pieniędzy może być tylko ewentualnym dodatkiem. Zbyt duże nastawienie na natychmiastowe zyski może źle wpłynąć na odbiór bloga i jego autora przez czytelników. Warto także zauważyć, że liczne przykłady domen czy serwisów podanych przez autora mogą być nieprzydatne dla polskiego czytelnika, nie zagłębionego w tą tematykę. Jednak mimo wszystko książka może sprawdzić się jako poradnik dla osób, chcących współtworzyć wciąż powiększającą się blogosferę, a porady które przedstawia autor mogą pomóc w rozbudowie stworzonych wcześniej blogów, w znane ze swej marki strony.


Ebook otrzymałam od wydawnictwa Złote Myśli.

czwartek, 26 maja 2011

"Szkoła niezbędnych składników" E. Bauermeister

Prywatnie bardzo lubię gotować, o czym niektórzy dobrze wiedzą. Jest to moja druga miłość po książkach, dlatego chętnie wybieram takie, które mogą połączyć moje dwa zainteresowania. Niezaprzeczalnie jedną z takich książek jest „Szkoła niezbędnych składników” Erici Bauermeister. Ta niedużej objętości opowieść jest przesycona smakami i zapachami, dlatego przestrzegam, by do jej lektury nie zasiadać z pustym żołądkiem.

Zajęcia w tytułowej „Szkole niezbędnych składników” prowadzi Lilian, właścicielka restauracji i mistrzyni kuchni. Uczestnikami kursu jest osiem osób, z których większość nigdy wcześniej się nie spotkała. Nie każdy z nich sam zdecydował o wybraniu się na zajęcia z gotowania, często kupon był prezentem od bliskiej osoby, lub jak w przypadku jednej z uczestniczek przygotowaniem do pracy. Podczas kolejnych lekcji, w aromacie pieczonych krabów z sosem i innych smakołyków, poznajemy historię wszystkich uczestników kursu. Żadna z nich nie jest prosta i banalna, a ich główni bohaterowie oczekują po zajęciach u Lilian więcej, niż chcą sami przed sobą przyznać. Z każdym tygodniem gotowanie wkracza w kolejne etapy życia uczniów, a potrawy i zapachy wydobywają z nich ukryte wspomnienia. Magia kuchennych aromatów łączy ze sobą osoby, pozwalając na lepsze poznanie siebie, ale także innych. W niektórych przypadkach gotowanie było początkiem zmian koniecznych w życiu, a których bohaterowie nie chcieli podjąć się wcześniej. Ale przede wszystkim książka Erici Bauermeister jest wspaniałą inspiracją do kuchennych eksperymentów bez przepisu, do łączenia wielu ulubionych smaków w jeszcze lepsze danie, a także do dokonywania zmian, których dopełnieniem może być dobra potrawa.

„Wszyscy zaczynają od pytania czym są niezbędne składniki... – Lilian zamilkła i uśmiechnęła się. – Powiem od razu, że nie mam i nigdy nie miałam takiej listy. Nie podaję też gotowych przepisów. Dodam tylko, że nauczycie się tego, co trzeba”. (s. 48)

Wynotowałam sobie wiele fragmentów dotyczących gotowania i tworzenia kolejnych potraw. Kraby, biały tort, ravioli z dynią, nadziewana pierś indycza, polenta z gorgonzolą, espresso, czekoladowe biscotti, makaron z czerwonym sosem, tortilla, szparagi i risotto i wiele innych, wszystkie brzmią pięknie, ale ich opisy są jeszcze lepsze. Czytając tą książkę można poczuć się jak w kuchni pełnej zapachów, aromatów i smaków. Odkrywając kolejną historię, odkrywamy coś nowego także w gotowaniu. Autorka zachwyca opisami, tak barwnym i smakowitymi, że z ochotą chciałoby się jak najszybciej stworzyć opisywaną potrawę i razem z uczestnikami kursu wydawać westchnienia i jęki rozkoszy nad swym dziełem. Powiem Wam, że w kuchni jest wiele magii, której nie potrafię się oprzeć. Nie opierajcie się i Wy.

wtorek, 24 maja 2011

"Fantastyczny Pan Lis" R. Dahl

Książka z cyklu: "co trzeba było przeczytać na zajęcia ze specjalizacji":

„Fantastyczny Pan Lis” Roalda Dahla to krótka historyjka o walce trzech farmerów z lisią rodziną. Autor ukazał odwieczną walkę rolników ze zwierzętami, ukazywanymi jako szkodniki z zupełnie innej strony. To Lis jest w opowieści bohaterem pozytywnym, walczącym o przetrwanie dla siebie, swojej rodziny i sąsiadów. Za to ścigający go mężczyźni są źli i brzydcy. Dla wyższej idei, którą w ich pojęciu jest wytępienie szkodników, są gotowi pozostawić własne rodziny i gospodarstwa, by całymi dniami uganiać się za lisią rodziną.

Pan Lis ma na „utrzymaniu” dużą rodzinę: panią Lisową i czwórkę lisiątek. Z tej racji często bywa na farmach Boggisa, Bunca i Beana, oczywiście właściciele o wszystkim wiedzą, a ich cierpliwość powoli się kończy. Pewnego dnia mają dość i rozpoczynają wielkie polowanie na Pana Lisa i lisią rodzinkę. Zwierzęta są zmuszone do uciekania coraz głębiej w swoje nory, a farmerzy nie przebierają w środkach: wynajmują nawet koparki czy odkryć lisie nory. Jednak nie docenili sprytu Pana Lisa i jego znajomości terenu pod ziemią. Podczas gdy zdenerwowani właściciele farm walczyli z kolejnymi zwałami ziemi, Lis kopał tunele, przez które miałyby uciekać zwierzęta.

Bajka choć przeznaczona dla dzieci, to może jednak nie dla tych najmniejszych. Momenty, gdy zwierzęta są w pułapce, nie mając dostępu do jedzenia, mogą wydawać się mniejszym dzieciom dość przerażające, a może nawet doprowadzić do płaczu. Jednak, podobnie jak w każdej bajce i w tej jest dobre zakończenie. Czytanie może uprzyjemnić dzieciom bogactwo ilustracji, które znajdują się prawie na każdej stronie książeczki.

„Fantastyczny Pan Lis” doczekał się także ekranizacji, stworzonej przez twórców „Epoki lodowcowej”. Bajka w Polsce miała swoją premierę 16 kwietnia 2010 roku, a głosu głównemu bohaterowi udzielił George Clooney. W filmie postacie przedstawione są w niesamowicie ludzki sposób.

niedziela, 22 maja 2011

"Ela-Sanela" K. Pranić

„Ela-Sanela” to debiutancka powieść Katarzyny Pranić, za którą autorka otrzymała nagrodę w II Konkursie Literackim im. A. Lindgren. Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 10-14 lat, jednak tematyka, którą wybrała autorka, zaciekawi także starszych czytelników. Główne kwestie poruszane w powieści to poczucie narodowości, pochodzenie, tożsamość człowieka, ale także więzi rodzinne, które budują się między ludźmi niekoniecznie związanych więzami krwi.

Tytułowa Ela przedstawiana jest przez autorkę stopniowo, od początku jawi się czytelnikom jako spokojna, trochę nieśmiała dwunastolatka. Zmiana szkoły, rozstanie z przyjaciółmi z dzieciństwa nie pozwala dziewczynce odnaleźć się wśród nowopoznanych rówieśników. Ela mieszka na obrzeżach miasteczka sama z Babcią, przez długi czas nie wiadomo, dlaczego tak jest. Czytelnik przez prawie jedną trzecią książki myśli, że historia Eli jest zwyczajna, a jej problemy nie odbiegają od tych, które mają dziewczynki w jej wieku. W pewnym momencie, nauczycielka zwraca się do Eli, jako do Saneli Hasani, i wtedy okazuje się, że jej historia nie będzie tak łatwa i przewidywalna jak się początkowo wydawało. Wkrótce dowiadujemy się, że Ela pochodzi z Bośni, a do Polski trafiła jako niemowlę wraz z grupą uchodźców, z powodu wojny w ich kraju. Została adoptowana przez polską lekarkę, która stała się od tamtej chwili jej jedyną rodziną.

Autorka historię dziewczynki dawkuje czytelnikom powoli, ale z każdą przeczytaną stroną akcja nabiera tempa. Jednak emocje odczuwają głównie czytelnicy, Ela wszystkie nowości odnośnie swojej przeszłości przyjmuje z niewiarygodnym spokojem i sprawia wrażenie, jakby na wszystko, co się wokoło niej dzieje czekała cały czas. Może jest to zabieg Pranić w stronę młodych czytelników, by nie wystraszyć ich wieloma emocjami i szybkim zwrotem wydarzeń. Autorka pokazuje, że dla dziewczynki w wieku Eli tożsamość narodowa, jest równie ważna jak codzienne problemy, z jakimi styka się ona każdego dnia. Obserwujemy Sanelę przez kilka miesięcy, widzimy jak się rozwija, jak zaczyna budować swoje relacje z rówieśnikami, rodziną i zwierzętami. Nie bez znaczenia jest także ulubiona książka dziewczynki - „Mały Książę”, której uniwersalną treść można odnieść do wielu aspektów życia bohaterów. Autorka posługuje się prostym językiem, pozwalającym z łatwością zrozumieć dzieciom treść książki.

Oczywiście można kilka rzeczy zarzucić autorce, jednak jest to jej debiutancka powieść i takie rzeczy są przecież na początku normalne. Duży plus za tematykę, jakiej podjęła się Katarzyna Pranić, warto by takich książek dla młodych czytelników powstawało więcej.


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Stentor.
Related Posts with Thumbnails