
Różyczka(2010)
produkcja: Polska
gatunek: Dramat
data premiery: 2010-03-12 (Polska) , 2010-03-05 (Świat)
reżyseria: Jan Kidawa-Błoński
scenariusz: Maciej Karpiński, Jan Kidawa-Błoński
zdjęcia: Piotr Wojtowicz
muzyka: Michał Lorenc
czas trwania: 118
"Znany pisarz (Andrzej Seweryn) przeżywa romans z dużo młodszą od siebie, piękną kobietą (Magdalena Boczarska). Wbrew wywołującej oburzenie środowiska różnicy wieku, wykształcenia i pozycji intelektualista poślubia atrakcyjną „dziewczynę znikąd”. Zaślepiony uczuciem nie podejrzewa, że ich kontrowersyjny związek może nie być kwestią przypadku. Nie wie, że jego partnerka od dawna spotyka się po kryjomu z innym mężczyzną (Robert Więckiewicz), z którym łączy ją nie tylko silna namiętność, ale i groźna intryga. Zaangażowana w niemoralny układ z agentem, przekazuje mu informacje mające służyć kompromitacji pisarza. Erotyczna fascynacja kochankiem stopniowo przeradza się w głębokie uczucie, choć kobieta zdaje sobie sprawę, że jest jedynie narzędziem w zaplanowanej akcji tajnych służb.
Opowieść zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Niebezpieczną gra uczuć między cenionym pisarzem, jego piękną młodą żoną oraz jej kochankiem, rozgrywająca się w burzliwych latach 60-tych."
O wyjściu na film zdecydował 3 powody: bardzo pozytywna recenzja mojej przyjaciółki, cena filmu (5zł) i oczywiście to, że był wyświetlany w moim ukochanym starym kinie, który próbuje się takimi cenami ratować przed Cinema City.
Podobał mi się i scenariusz, i gra aktorska, i oczywiście to, że w końcu nie wszedł na ekrany jakiś głupiutki polski film. Choć patrząc na aktorów (Boczarska i Więckiewicz) można się było spodziewać czegoś kiepskiego. Nie to, żebym ni lubiła "Lejdis", bo lubię, ale jak widziałam tą samą parę... Ach! Ważne, że się swoją grą obronili. A Więckiewicz to już w ogóle, raz podległy przełożonym, to znów gdy nie widzą robi dokładnie to, czego mu zabraniają. A Boczarska piękna, jeju ja też bym chciała tak wyglądać mając tyle lat co ona. ;) Lubię także filmy bazujące na prawdziwych wydarzeniach, a już najbardziej te z polskiej historii. Brakuje mi więcej takich filmów w polskiej kinematografii, choć najważniejsze że i tak powstają. I mam nadzieję, że powstawać będą.
Polecam.
5/6
A w czwartek znów do kina, tym razem "Kołysanka". Też za 5 zł. :)
Ciekawostka: muzyka z filmu została użyta podczas relacji z katastrofy lotniczej w Smoleńsku w TVP
A na dokładkę jeszcze to:

Ale to już zostało wyjaśnione przez szefa Monolith Films:
W związku z pojawiającymi się komentarzami, a wręcz artykułami, zarzucającymi Monolith Films plagiat, pragnę poinformować, że Monolith Films uzyskał zgodę autora pomysłu grafiki informacyjnej do filmu "Elegia", na wykorzystanie tego pomysłu do kreacji i produkcji plakatu do filmu "Różyczka".
"Kołysanka" podobno też dobra... ja nie byłam ale znajoma bardzo zachwalała. A kino za "5 zł" to pomysł bomba- pewnie bym stamtąd nie wychodziła...
OdpowiedzUsuńCzekam aż film będzie na dvd, poluje na niego. Gdzie ty masz takie kino dziołcha ?:P Też chce ;/ u nas nie dość że wyświetlają bzdury to w cenie jak cinema city i multikino !!
OdpowiedzUsuńNie oglądałam "Różyczki", ale jest piękna muzyka w tym filmie i cieszę się, że warto go obejrzeć, w najbliższym czasie muszę to zrobić.
OdpowiedzUsuńSkontaktowałam się wydawnictwem, książka ponoć została wysłana i nie wiedzą co się z nią stało, bo nie zostali zwrotu, ale wysyłają kolejną. Jutro już masz ją mieć :)
OdpowiedzUsuńNo to się cieszę, że sprawa wyjaśniona :)
OdpowiedzUsuńHm zastanawiałam się czy wybrać się na ten film, ale chyba jednak tak zrobię :) Rozwiałaś moje wątpliwości co do polskiego filmu, bo podobnie myślałam, że to będzie... po prostu... "głupiutkie" :)
OdpowiedzUsuń